Barbara Nowacka
Szkoły czeka prawdziwa rewolucja. fot. instagram.com/barbaranowacka/

Od 2026 roku nowa podstawa programowa ma uczyć dzieci patrzenia na świat przez pryzmat różnych przedmiotów jednocześnie. Pojawią się nowe moduły tematyczne, a w klasach IV–VI przyroda połączy biologię, geografię, chemię i fizykę. Eksperci alarmują jednak, że wielu nauczycieli nie zostało przygotowanych do takiej pracy, a bez odpowiedniego wsparcia reforma może przynieść więcej problemów niż korzyści.

REKLAMA

Nowa podstawa programowa stawia na łączenie przedmiotów

Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza duże zmiany w sposobie nauczania. Nowa podstawa programowa zakłada, że uczniowie mają lepiej rozumieć problemy współczesnego świata, dlatego wiedza z różnych przedmiotów będzie częściej łączona.

Powstanie sześć nowych modułów tematycznych:

  • bezpieczeństwo i obrona,
  • medialny,
  • filozoficzny,
  • ekonomiczno-finansowy,
  • klimatyczny,
  • kultura.
  • Nie będą to jednak nowe przedmioty. Zagadnienia zostaną wpisane do programów nauczania już istniejących lekcji.

    Moduły mają uczyć patrzenia na świat całościowo

    Największe zmiany obejmą moduł klimatyczny. Znajdą się w nim treści z przyrody, biologii, geografii, chemii, fizyki, edukacji zdrowotnej oraz zajęć praktyczno-technicznych.

    Podobnie będzie z modułem medialnym, który połączy:

  • język polski,
  • informatykę,
  • geografię,
  • edukację obywatelską
  • zajęcia praktyczno-techniczne.
  • Według autorów reformy, uczeń ma dostrzegać związki między różnymi dziedzinami wiedzy, zamiast uczyć się każdego przedmiotu całkowicie oddzielnie.

    Nowa przyroda połączy cztery przedmioty

    Szczególnie dużą zmianą będzie nowa przyroda w klasach IV–VI. Przedmiot będzie realizowany przez trzy godziny tygodniowo i dopiero od klasy VII uczniowie wrócą do oddzielnej biologii, geografii, chemii i fizyki.

    Założenie reformy jest proste – młodsze dzieci poznają świat jako jedną całość, a nie zbiór oddzielnych dyscyplin. Problem polega jednak na tym, kto będzie prowadził takie zajęcia.

    Nowe przepisy pozwolą uczyć przyrody biologom, geografom, chemikom oraz fizykom. Nie będą oni musieli kończyć dodatkowych studiów obejmujących pozostałe dziedziny.

    Zdaniem prof. Romana Lepperta z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy może to prowadzić do problemów.

    Jak mówi ekspert:

    "Nie mamy osobnej grupy nauczycieli przygotowanych do prowadzenia interdyscyplinarnej przyrody w klasach IV–VI".

    Profesor zwraca uwagę, że każda nauka ma własny sposób myślenia, język i metody pracy. Samo połączenie tematów w jednym przedmiocie nie oznacza jeszcze prawdziwej interdyscyplinarności.

    Przewiduje też:

    "Prawdopodobnie za rok albo dwa usłyszymy, że kiedy przyrodę prowadzi chemik, koncentruje się na zagadnieniach najbliższych chemii, a kiedy biolog – na biologii".

    MEN i IBE zapowiadają szkolenia

    Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Instytut Badań Edukacyjnych (IBE) zapewniają, że nauczyciele nie zostaną sami.

    Zapowiedziano szkolenia, konferencje, warsztaty oraz projekt "Moc Współpracy w Edukacji", który ma obejmować sieci współpracy i materiały dla nauczycieli oraz dyrektorów szkół.

    Zdaniem prof. Romana Lepperta to jednak dopiero początek.

    Jak podkreśla:

    "Jeśli chcemy wprowadzać kształcenie interdyscyplinarne, powinniśmy najpierw przygotować do niego nauczycieli, także tych już czynnych zawodowo. Nie twierdzę, że jest to niemożliwe, ale takie przygotowanie wymagałoby co najmniej rocznego kształcenia".

    Nauczyciele mają dostać więcej obowiązków, ale na podwyżki wciąż czekają

    Jednocześnie pedagodzy nadal czekają na konkretne decyzje dotyczące wynagrodzeń – rząd nie uwzględnił propozycji MEN zwiększenia kwoty bazowej o 10,3 proc., a Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział protest 31 sierpnia 2026 r. i nie wyklucza strajku w roku szkolnym 2026/2027.

    W praktyce oznacza to, że nauczyciele mają być coraz bardziej wszechstronni, prowadzić nowe formy zajęć i łączyć różne dziedziny wiedzy, ale ich pensje pozostają bez zapowiadanych zmian.

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl