
Większość rodziców uczy dzieci, że w razie zgubienia się powinny szukać policjanta lub ratownika. To bardzo dobra rada, ale nie zawsze funkcjonariusz będzie w pobliżu. Eksperci wskazują jeszcze jedną osobę, do której dziecko może bezpiecznie zwrócić się o pomoc i wyjaśniają, dlaczego właśnie ona.
Wakacje to czas, kiedy łatwo o chwilę nieuwagi. Tłum na plaży, zatłoczony deptak, park rozrywki czy centrum handlowe – wystarczy kilka sekund, by dziecko straciło rodziców z oczu. W takiej sytuacji najważniejsze jest, żeby nie wpadło w panikę i wiedziało, co zrobić.
Historia 6-letniej dziewczynki, która podczas wakacji w Sopocie zgubiła rodziców i sama odnalazła policjantów, poruszyła wielu rodziców. Warto przy tej okazji porozmawiać z dzieckiem o tym, jak zachować się w podobnej sytuacji. Choć panowie mundurowi wydają się być najlepszymi wybawcami z tej opresji, nie zawsze będą w zasięgu wzroku. Kogo wtedy powinien szukać maluch?
Gdy nie ma w pobliżu policjanta, niech szuka mamy z dzieckiem
Jeśli jest taka możliwość, w pierwszej kolejności dziecko powinno zwrócić się o pomoc do profesjonalnych służb – policjanta, strażnika miejskiego, ratownika, ochroniarza lub pracownika sklepu czy galerii handlowej z identyfikatorem. Jeśli jednak żadnej z tych osób nie ma w pobliżu, warto nauczyć malucha jeszcze jednej ważnej zasady – niech poszuka kobiety z dzieckiem lub dziećmi, innej mamy.
Mama z dzieckiem zwykle bardzo szybko rozpozna, że zagubiony maluch potrzebuje pomocy. Doskonale wie, jak łatwo w tłumie stracić dziecko z oczu i jak ogromny stres przeżywają wtedy zarówno rodzice, jak i samo dziecko.
Taka osoba z dużym prawdopodobieństwem zareaguje od razu. Zatrzyma się, spróbuje uspokoić dziecko (wie jak to zrobić), zapyta o imię, pomoże znaleźć odpowiednie służby albo zadzwoni po pomoc. To naturalna reakcja wynikająca z empatii i doświadczenia rodzicielskiego.
Dla wielu dzieci podejście do mamy z dzieckiem jest też mniej stresujące niż rozmowa z nieznajomym dorosłym, a do tego jeszcze w mundurze. Obecność drugiego dziecka sprawia, że taka osoba wydaje się bardziej znajoma i wzbudza większe zaufanie.
Nie biegaj i nie szukaj na własną rękę
Warto też uczulić dziecko, żeby w miarę możliwości pozostało blisko miejsca, w którym się zgubiło. Im bardziej dziecko będzie się przemieszczać, tym trudniej będzie je odnaleźć. Kiedy zorientuje się, że nie widzi rodziców, powinno zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i poprosić o pomoc odpowiednią, budzącą zaufanie osobę np. właśnie inną kobietę z dzieckiem. Dzięki temu rodzice, którzy zwykle wracają tą samą drogą, mają znacznie większą szansę je odnaleźć.
Tego warto nauczyć dziecko jeszcze przed wakacjami
Rozmowa o bezpieczeństwie nie powinna odbywać się dopiero wtedy, gdy pakujemy walizki. Dziecko dużo łatwiej zapamięta zasady, jeśli wcześniej je przećwiczycie.
Warto nauczyć je, że gdy zgubi rodziców:
Coraz więcej rodziców decyduje się także na opaski lub identyfikatory z numerem telefonu. To proste rozwiązanie może znacznie ułatwić szybki kontakt z opiekunami.
Najlepiej uczyć przez zabawę
Zamiast ograniczać się do jednorazowej rozmowy wyjaśniającej, warto odgrywać z dzieckiem krótkie "scenki". Można zapytać: "Wyobraź sobie, że jesteśmy w galerii handlowej i nagle nie możesz mnie znaleźć. Co robisz?". Albo: "Jesteś na plaży i zgubiłeś rodziców. Do kogo podejdziesz?".
Takie ćwiczenia pomagają oswoić stresującą sytuację i sprawiają, że dziecko łatwiej przypomni sobie właściwe zachowanie, jeśli rzeczywiście kiedyś zgubi się w tłumie. Kilka minut wspólnej zabawy może okazać się jedną z najważniejszych lekcji bezpieczeństwa, jakie przekażemy dziecku.
Zobacz także


