młoda kobieta
"To moi rodzice odpowiadają za moje problemy". Coraz więcej przedstawicieli pokolenia Z myśli właśnie w ten sposób. fot. Pexels.com

Coraz więcej przedstawicieli pokolenia Z uważa, że ich obecne problemy mają źródło w dzieciństwie i sposobie, w jaki zostali wychowani. Najnowsze badania pokazują, że część młodych obwinia rodziców za swoje trudności w życiu.

REKLAMA

Pokolenie Z coraz częściej obwinia rodziców

Badanie przeprowadzone przez EduBirdie pokazuje, że wielu młodych dorosłych dostrzega związek między swoim dzieciństwem a problemami, z którymi mierzą się dziś.

Według uzyskanych wyników, 25 proc. przedstawicieli pokolenia Z uważa, że rodzice odpowiadają za ich problemy ze zdrowiem fizycznym lub psychicznym. 17 proc. wskazuje na wpływ rodziców na trudności w budowaniu relacji, a 15 proc. obwinia ich o brak motywacji.

Najbardziej zdecydowana grupa stanowi 5 proc. badanych, którzy twierdzą, że rodzice ponoszą odpowiedzialność za wszystkie ich życiowe niepowodzenia.

Temat relacji z rodzicami regularnie pojawia się w mediach społecznościowych, gdzie młodzi otwarcie opowiadają o swoich doświadczeniach.

Wśród publikowanych wypowiedzi pojawiają się mocne słowa.

"Moją największą wadą jest to, że zawiedli mnie moi rodzice. Myślę, że zawiodą mnie wszyscy".

Inny użytkownik napisał:

"Jeśli kiedykolwiek oszaleję psychicznie, wiedz, że to będzie wina mojej matki".

Nie brakuje również opinii, że wiele problemów dorosłego życia ma swoje źródło właśnie w dzieciństwie.

Psychologowie: obwinianie nie jest celem terapii

Zdaniem Jessiki Anne Pressler, licencjonowanej pracownicy socjalnej i autorki książki "Traitor Within", nazwanie tego, co wydarzyło się w dzieciństwie, jest ważnym elementem procesu zdrowienia.

Jak podkreśla:

"Obwinianie wskazuje, gdzie jest rana, ale jej nie zamyka".

Ekspertka zaznacza, że wiele osób po raz pierwszy podczas terapii może otwarcie powiedzieć o swoich doświadczeniach.

"Ta chwila ma znaczenie" – mówi Pressler.

Jej zdaniem dopiero uznanie własnych przeżyć pozwala rozpocząć pracę nad ich przepracowaniem.

Podobne stanowisko prezentuje psycholog Pam Manfredo Curtis, autorka książki "Origin of a Leader". Jej zdaniem prawdziwe uzdrowienie często następuje wtedy, gdy pacjent zaczyna rozumieć historię swoich rodziców i dostrzega, że oni również mogli być ofiarami trudnych doświadczeń.

Nie oznacza to usprawiedliwiania przemocy czy zaniedbań, ale próbę zrozumienia mechanizmów przekazywania traumy między pokoleniami. Dopiero wtedy możliwe staje się świadome przerwanie tego schematu.

Coraz więcej młodych korzysta z terapii

Badanie z grudnia 2023 roku pokazało, że 55 proc. przedstawicieli pokolenia Y i Z korzystało z pomocy psychologicznej lub psychoterapii.

Najczęściej zgłaszanymi powodami były:

  • lęk,
  • depresja,
  • przewlekły stres,
  • trauma,
  • chęć rozwoju osobistego.
  • Zdaniem ekspertów pokazuje to, że młodsze pokolenia coraz częściej traktują dbanie o zdrowie psychiczne jako coś naturalnego.

    Jednym z najbardziej niepokojących wyników badania jest informacja, że 52 proc. respondentów pokolenia Z deklaruje doświadczenie przemocy fizycznej lub werbalnej ze strony rodziców.

    Być może właśnie dlatego część młodych ludzi decyduje się na całkowite zerwanie relacji z rodziną. Według danych niemal 10 proc. badanych nie utrzymuje kontaktu z rodzicami.

    Źródło: nypost.com

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl