
Podczas drzemki w przedszkolu u kilkuletniej dziewczynki doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Dzięki błyskawicznej reakcji nauczycielek i prawidłowo udzielonej pierwszej pomocy dziecko przeżyło, a lekarze podkreślili, że to właśnie działania kadry uratowały mu życie. Wdzięczni rodzice chcą, aby bohaterki tej historii zostały oficjalnie uhonorowane.
Szybka reakcja kadry przedszkola
Sytuacje, w których dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń zagrażających zdrowiu i życiu, zawsze mrożą krew w żyłach. Te z udziałem dzieci są jeszcze trudniejsze, szczególnie gdy poszkodowane dziecko znajduje się pod opieką nauczycieli lub wychowawców, a nie swoich rodziców.
Dla rodziców to często traumatyczne doświadczenie, któremu towarzyszy poczucie całkowitej bezradności. Kiedy przeczytałam o tej historii, jako mama przedszkolaka zaczęłam jeszcze bardziej doceniać odpowiedzialność i gotowość nauczycieli, którzy każdego dnia opiekują się naszymi dziećmi.
Jak podaje portal hej.mielec.pl, 9 lipca 2026 roku w Przedszkolu nr 12 im. Marii Konopnickiej w Mielcu doszło do dramatycznego zdarzenia. Dzieci z jednej z grup miały właśnie czas odpoczynku, gdy u jednej z dziewczynek nagle doszło do zatrzymania krążenia. Według medialnych doniesień pracownicy przedszkola natychmiast rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy i prowadzili resuscytację aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Po dotarciu karetki dziecko było nadal reanimowane, a następnie przewiezione do szpitala, gdzie spędziło ponad tydzień. Dziś dziewczynka jest już zdrowa, a lekarzom nie udało się ustalić przyczyny zatrzymania krążenia. Uznano, że był to jednorazowy incydent. Jednocześnie medycy podkreślili, że to właśnie szybka reakcja pracowników przedszkola uratowała dziecku życie.
Wdzięczni rodzice chcą podziękowań prezydenta
Rodzice dziewczynki postanowili publicznie podziękować nauczycielkom. Ich słowa zostały opublikowane na łamach regionalnego portalu:
"Chcielibyśmy skierować ogromne podziękowania dla personelu Przedszkola nr 12 im. Marii Konopnickiej w Mielcu, a w szczególności Pani Dominice Stachura i Pani Dorocie Chrabąszcz za uratowanie życia naszej córeczce w dniu 9.07.2026 r. Brakuje słów, by wyrazić wdzięczność, jaką nosimy w sercach. W chwili, gdy decydowały się sekundy, Panie nie zawiodły.
Pań czujność, błyskawiczna reakcja, niezwykła odwaga i natychmiastowa pomoc w obliczu zagrożenia ocaliły nasz największy skarb i dały naszej rodzinie drugą szansę na szczęście. Codziennie oddajemy Wam pod opiekę nasze dziecko, ale to, co Panie zrobiły w tym krytycznym momencie, wykracza poza zwykłe obowiązki – to był dowód prawdziwego powołania i miłości do drugiego człowieka. Nigdy nie zapomnimy tego, co Panie dla naszego dziecka, ale i dla całej naszej rodziny zrobiły. Słowo dziękujemy wobec tego, co czujemy, to za mało...".
Anna i Krzysztof, rodzice dziewczynki, zapowiedzieli również, że zwrócą się do prezydenta Mielca z prośbą o przyznanie pracownicom przedszkola nagród za wzorową postawę i uratowanie życia ich córki.
O całej sytuacji napisał na swoim Instagramie także ratownik medyczny Mateusz Mokrzycki. Specjalista pogratulował pracownikom przedszkola zachowania zimnej krwi oraz skutecznego udzielenia pierwszej pomocy do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Często wydaje nam się, że hasła mówiące o tym, iż "liczy się każda sekunda", są jedynie utartymi sloganami. Tymczasem właśnie w takich sytuacjach nabierają one dosłownego znaczenia. To od szybkiej reakcji świadków zdarzenia bardzo często zależy, czy uda się uratować czyjeś zdrowie i życie.
Źródło: instagram.com, hej.mielec.pl
Zobacz także




