10-letni chłopiec z kosiarką
Historia tego chłopca poruszyła internautów. (zdjęcie ilustracyjne) pexel.com

Najpierw wzruszenie, potem zachwyt, a na końcu... dyskusja o bezpieczeństwie. Historia chłopca, który podczas koszenia trawy za każdym razem przerywał pracę, gdy obok przejeżdżał samochód, poruszyła tysiące internautów. Jedni zobaczyli w niej dowód niezwykłej odpowiedzialności. Inni zwrócili uwagę na coś zupełnie innego.

REKLAMA

Internet uwielbia historie, które przywracają wiarę w ludzi. Zwłaszcza wtedy, gdy ich bohaterem jest dziecko. Tak było i tym razem. Kilkanaście zdań opublikowanych przez autora znanego w mediach społecznościowych jako Pan Czapeczka wystarczyło, by pod wpisem pojawiły się tysiące reakcji i komentarzy.

Historia wydaje się zaskakująco prosta

Mężczyzna wracał samochodem przez wieś. W pewnym momencie zauważył chłopca, na oko dziesięcioletniego, który kosił trawę wykaszarką. Dziecko spojrzało w jego stronę, więc kierowca zwolnił, przekonany, że chłopiec chce przejść przez jezdnię.

Tak się jednak nie stało. Dopiero po chwili zorientował się, że chłopiec nie zamierza nigdzie iść. Po prostu czekał, aż samochód przejedzie. Kiedy droga znów była wolna, wrócił do pracy.

Kilkadziesiąt metrów dalej sytuacja się powtórzyła. Gdy nadjechało kolejne auto, chłopiec ponownie odłożył kosę i zaczekał, aż pojazd odjedzie.

Zaintrygowany kierowca zawrócił, by zapytać chłopca.

"Przestałeś kosić, żeby nie uszkodzić samochodów?" – zapytał.

"Tak" – odpowiedział chłopiec.

To wystarczyło, by mężczyzna wyjął z portfela 20 złotych, wręczył chłopcu i mu podziękował.

Nie chodziło o pieniądze

Najbardziej w tej całej sytuacji porusza chyba nie sam gest kierowcy, ale sposób, w jaki opisał swoje spotkanie.

Napisał, że nie wie, czy chłopiec zbierał na jakiś wymarzony zakup, pomagał rodzicom, czy może sąsiadom. Dodał tylko, że takich sytuacji spotyka się dziś coraz mniej i cieszy się, że postanowił zawrócić.

Pod wpisem szybko pojawiły się setki komentarzy.

"Super zachowanie chłopca. Dziś to jest unikalne."

"Respekt."

Wiele osób pisało, że chłopiec wykazał się większą rozwagą niż niejeden dorosły. Zwracali uwagę, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż żyłka wykaszarki może wyrzucić kamień, który uszkodzi przejeżdżający samochód.

Ale pojawił się też drugi głos

Obok zachwytów nad wychowaniem chłopca pojawiły się jednak komentarze, których również nie sposób zignorować. Internauci przypominali, że 10-letnie dziecko pracujące przy ruchliwej drodze to obrazek, który bardziej przypomina polską wieś sprzed kilkudziesięciu lat niż współczesne standardy bezpieczeństwa. No i trudno się z tym nie zgodzić.

Kosy spalinowe czy elektryczne nie są zabawkami. Mogą wyrzucać spod żyłki kamienie, gałęzie i inne przedmioty z dużą siłą. Wymagają nie tylko odpowiednich umiejętności, ale również środków ochrony – okularów, osłony twarzy czy odpowiedniej odzieży. W pobliżu jezdni dochodzi jeszcze ryzyko związane z ruchem samochodowym.

To właśnie dlatego część komentujących zastanawiała się dlaczego dziecko w ogóle wykonywało taką pracę?

Dwie prawdy mogą istnieć jednocześnie

Mam jednak wrażenie, że internet – jak to często bywa – próbował wybrać tylko jedną stronę: albo zachwycamy się odpowiedzialnym chłopcem, albo krytykujemy dorosłych za brak ostrożności.

Tymczasem prawda – jak to zwykle bywa – leży zawsze po środku i te dwie rzeczy wcale się nie wykluczają.

Można jednocześnie uważać, że dziesięciolatek nie powinien sam obsługiwać wykaszarki przy drodze i jednocześnie docenić fakt, że skoro już znalazł się w takiej sytuacji, wykazał się rozwagą, której wielu dorosłym również czasem brakuje.

Być może największą wartością tej historii nie jest sama praca dziecka, ale coś zupełnie innego. To, że ktoś nauczył je myśleć nie tylko o sobie. Pokazał, że nasze działania mogą mieć wpływ także na innych.

Może podsumowaniem całej tej sytuacji powinno być stwierdzenie, że odpowiedzialność warto chwalić, ale równie ważne jest to, by dzieci nie musiały wykazywać się nią w sytuacjach, które po prostu nie powinny na nie spadać.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tej sytuacji?