radiowóz policji
15-latka urodziła dziecko w domu. Maluch został znaleziony w pudełku na strychu. fot. Pixabay.com

Tragedia w Sulistrowej na Podkarpaciu wstrząsnęła lokalną społecznością po tym, jak martwy noworodek 15-latki został znaleziony w jej domu. Początkowo bliscy dziewczyny mieli mówić lekarzom jedynie o obfitej miesiączce, nie informując o ciąży i porodzie.

REKLAMA

Tragedia w Sulistrowej. 15-latka trafiła do szpitala po porodzie

Do dramatycznych wydarzeń doszło 11 czerwca we wsi Sulistrowa w województwie podkarpackim. Tego dnia ojciec przywiózł swoją 15-letnią córkę na oddział ginekologiczny Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie.

Mężczyzna miał przekazać lekarzom, że dziewczyna cierpi z powodu obfitego krwawienia przypominającego miesiączkę. Nie poinformował jednak personelu medycznego o ciąży ani porodzie.

Po badaniu nastolatka została wypisana do domu. Jej stan jednak się pogorszył, dlatego do miejsca zamieszkania wezwano pogotowie.

Lekarze odkryli, że 15-latka właśnie urodziła

Podczas kolejnego badania okazało się, że dziewczyna była tuż po porodzie. Personel medyczny zauważył jednak, że nie ma przy niej dziecka. Sprawa została zgłoszona policji. Funkcjonariusze udali się do domu nastolatki w Sulistrowej, gdzie dokonali makabrycznego odkrycia.

Martwego noworodka znaleziono na strychu. Dziecko miało być ukryte w pudełku i pozostawione w tym miejscu. Początkowo zatrzymano trzy osoby z najbliższej rodziny 15-latki – jej rodziców oraz siostrę. Po wykonaniu pierwszych czynności osoby te zostały jednak zwolnione.

Obecnie nikt nie usłyszał zarzutów, ale śledczy zmienili kwalifikację sprawy. Jak przekazała Joanna Ślusarska-Stopa, Prokurator Okręgowy w Krośnie, postępowanie prowadzone jest w kierunku zabójstwa.

"Śledztwo prowadzone jest w sprawie o przestępstwo z art. 148 par. 1 kodeksu karnego. W toku wykonywanych czynności dotychczas nie zostało wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutów".

Prokuratura poinformowała, że nie otrzymała jeszcze pełnej pisemnej opinii biegłych z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, którzy przeprowadzili sekcję zwłok dziecka.

Przyczyniły się osoby trzecie

Wstępne ustalenia mają jednak wskazywać, że śmierć noworodka nie była wynikiem naturalnych przyczyn.

"Do śmierci dziecka przyczyniły się osoby trzecie. W sprawie prowadzone są zintensyfikowane czynności śledcze".

Joanna Ślusarska-Stopa zaznaczyła również, że ze względu na charakter sprawy oraz dobro postępowania śledczy nie mogą ujawniać wszystkich szczegółów. Jednym z elementów prowadzonego śledztwa jest także ustalenie ojcostwa. W tym celu wykonywane są badania genetyczne.

Prokuratura przekazała, że badania są prowadzone cyklicznie, jednak ich wyniki nie zostaną ujawnione ze względu na dobro postępowania.

Źródło: fakt.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl