
Jeszcze niedawno wakacje u dziadków były dla wielu rodzin czymś zupełnie naturalnym, dziś coraz częściej rodzice słyszą: "nie damy rady" albo "mamy własne plany". Zmieniają się role i oczekiwania wobec babć i dziadków, którzy coraz częściej chcą korzystać z własnego czasu, podróżować i odpoczywać. Czy odmowa opieki nad wnukami oznacza brak zaangażowania w rodzinę, czy może jest wyrazem nowych zasad, w których pomoc powinna wynikać z chęci, a nie obowiązku?
Kiedyś to było oczywiste. Dziś coraz częściej słyszymy "nie"
Jeszcze kilkanaście lat temu wielu rodziców nie wyobrażało sobie wakacji bez pomocy dziadków. Dzieci wyjeżdżały na wieś, spędzały całe tygodnie u babci i dziadka, a rodzice mogli spokojnie pracować. Dziś coraz częściej okazuje się, że ten scenariusz przestaje już być normą. Coraz więcej dziadków mówi wprost: "mamy własne plany i nie chcemy brać na siebie kilkutygodniowej opieki nad wnukami".
Nie da się ukryć, że to temat, który wywołuje ogromne emocje. Rodzice często liczą na pomoc, bo wakacje trwają dwa miesiące, a urlopu mają zaledwie kilka tygodni. Kiedy więc słyszą od teściów: "Nie damy rady" albo "Wyjeżdżamy", pojawia się rozczarowanie.
Z drugiej strony trudno nie zrozumieć także dziadków. Wielu z nich jest dziś aktywnych zawodowo nawet po sześćdziesiątce. Inni podróżują, rozwijają swoje pasje albo po prostu chcą odpocząć po latach pracy i wychowywania własnych dzieci. Dla nich emerytura nie oznacza dyżuru przy wnukach przez całe lato.
Problem zaczyna się wtedy, gdy nikt ze sobą nie rozmawia
Najwięcej konfliktów rodzi się wtedy, gdy jedna ze stron "coś zakłada". Rodzice są przekonani, że dziadkowie na pewno pomogą. Dziadkowie z kolei nie rozumieją, dlaczego ich plany mają zostać podporządkowane cudzym potrzebom.
Jak to się zazwyczaj kończy? Zamiast spokojnej rozmowy pojawiają się pretensje. Jedni słyszą, że są egoistami. Drudzy czują się wykorzystywani, a przecież w większości przypadków żadna ze stron nie ma złych intencji.
Myślę, że nie ma nic piękniejszego niż relacja dziadków z wnukami, jeśli wynika z chęci, a nie z poczucia przymusu. Dziecko bardzo szybko wyczuje, czy babcia i dziadek cieszą się z jego obecności, czy odliczają dni do końca wakacji.
Kilka wspólnie spędzonych dni pełnych uwagi i zaangażowania może być dla dziecka cenniejsze niż miesiąc opieki, która wynika wyłącznie z obowiązku.
Wychowanie dzieci zawsze było odpowiedzialnością rodziców. Pomoc dziadków jest ogromnym wsparciem, ale nie można jej traktować jako czegoś, co nam się należy.
Warto pamiętać, że dzisiejsi dziadkowie są zupełnie innym pokoleniem niż ich rodzice. Są aktywniejsi, częściej podróżują, mają więcej planów i chcą korzystać z życia. Nie oznacza to, że mniej kochają wnuki. Po prostu coraz częściej chcą sami decydować o tym, jak spędzają swój czas.
Zobacz także


