małe dziecko płacze
Dzieci, które doświadczyły trudnego dzieciństwa, szybciej w dorosłości się starzeją. fot. Polina Smelova/Pexels

To, czego dziecko doświadcza w pierwszych latach życia, może wpływać na jego zdrowie przez całe dorosłe życie. Najnowsze badania pokazują, że przewlekły stres i trudne doświadczenia mogą pozostawiać trwałe ślady w DNA oraz przyspieszać biologiczne starzenie organizmu. Naukowcy wyjaśniają, dlaczego dobrostan psychiczny dzieci ma tak ogromne znaczenie.

REKLAMA

Doświadczenia z dzieciństwa mają wpływ na zdrowie

Każdy, kto miał do czynienia z opieką i wychowywaniem dzieci, wie, choćby pobieżnie, że ich mózg jest najbardziej podatny na różnego rodzaju bodźce w pierwszych latach życia. To właśnie wtedy dziecko w bardzo krótkim czasie zdobywa ogromną liczbę nowych umiejętności.

Intensywnie rozwija się jego ciało, mózg i emocje, uczy się funkcjonowania w społeczeństwie oraz wielu innych rzeczy, które będą miały znaczenie przez całe życie. Jak się okazuje, pierwsze lata życia są również kluczowe dla zdrowia psychicznego. Eksperci sprawdzili, jak na kondycję psychiki wpływają takie doświadczenia jak utrata bliskiej osoby we wczesnym dzieciństwie, przewlekły stres czy trudne warunki życia.

Już wcześniej naukowcy udowodnili, że niemowlęta, które przez dłuższy czas doświadczają stresu z powodu braku reakcji dorosłych na ich płacz, w późniejszych latach życia są bardziej narażone na zaburzenia układu nerwowego. Najnowsze badania pokazują jednak, że trudne doświadczenia z pierwszych lat życia mogą wpływać nawet na DNA. Ich skutkiem może być pogorszenie stanu zdrowia w dorosłości, większe ryzyko chorób, a także szybsze rozpoczęcie procesu biologicznego starzenia.

Naukowcy z Uniwersytetów Arizona State i Vanderbilt zbadali to zjawisko na przykładzie rezusów, czyli makaków królewskich, których fizjologia jest jedną z najbardziej zbliżonych do ludzkiej w świecie zwierząt. Wyniki ich badań opublikowano w naukowym czasopiśmie "Science". Przez kilka lat zbierano dane dotyczące wpływu środowiska na ich zdrowie. Następnie wyniki zestawiono z analizą kolejnych 237 zwierząt i sprawdzono różnice w aktywności genów.

Badaczy szczególnie interesował proces metylacji DNA, czyli mechanizm związany m.in. z tym, jak i kiedy komórki zaczynają się starzeć. Jest on uznawany za wskaźnik biologicznej kondycji organizmu. Okazało się, że u małp, które doświadczyły trudnych przeżyć we wczesnym dzieciństwie, procesy te przebiegały szybciej niż u osobników wychowujących się w bardziej sprzyjających warunkach.

Negatywne sytuacje postarzają komórki

Do czynników, które negatywnie wpływały na organizm, należały m.in. utrata matki, niski status społeczny matki czy dorastanie w zatłoczonej grupie. "Odkryliśmy, że każdy rodzaj przeciwności ma tendencję do oddziaływania na określone regiony genomu. Kiedy jednak już obejmie te regiony, jego skutki są często wspólne dla wielu tkanek" – skomentowała badania profesor Amanda Lea z Vanderbilt University.

Co ciekawe, efekty nie były jednakowe u wszystkich badanych zwierząt. "W niektórych przypadkach zmiany związane z przeciwnościami wyglądały jak przyspieszone starzenie. W innych przebiegały w przeciwnym kierunku. To pokazuje nam, że przeciwności doświadczane we wczesnym okresie życia nie przyspieszają tak po prostu starzenia. Zamiast tego przekształcają epigenom w bardziej złożony sposób" – mówiła doktor Rachel Petersen z Vanderbilt University.

Badacze wysnuli wniosek, że to, czego doświadczamy jako noworodki, niemowlęta i małe dzieci, ma ogromny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne w późniejszych latach życia. Może również decydować o tym, jak wcześnie rozpocznie się biologiczne starzenie organizmu i jak szybko będzie ono postępowało. Zdaniem naukowców mechanizm łączący doświadczenia z dzieciństwa z późniejszym stanem zdrowia jest ściśle związany z rozwojem organizmu.

"Wczesny okres życia jest krytycznym oknem rozwoju biologicznego. Nasze ustalenia sugerują, że doświadczenia z tego okresu mogą pozostawiać trwałe ślady w genomie, które wpływają na trajektorie zdrowia w ciągu całego życia" – mówi profesor Snyder-Mackler.

"To nie jest prosta historia" – podkreśliła profesor Lea. I dodała: "Ale właśnie to czyni ją ekscytującą. Zaczynamy dostrzegać, w jaki sposób doświadczenia życiowe zapisują się w naszej biologii i dlaczego te sygnatury mogą różnić się zarówno u jednej osoby, jak i między różnymi osobami".

Choć badania przeprowadzono na rezusach, ich wyniki mogą pomóc lepiej zrozumieć, jak ogromne znaczenie dla zdrowia człowieka mają pierwsze lata życia. To kolejny argument przemawiający za tym, by najmłodszym dzieciom zapewniać poczucie bezpieczeństwa, bliską relację z opiekunami oraz możliwie stabilne warunki rozwoju.

Naukowcy podkreślają jednak, że potrzebne są dalsze badania, które pozwolą dokładniej wyjaśnić, w jaki sposób wczesne doświadczenia wpływają na ludzki organizm przez całe życie.