kiedy niemowlę przestanie płakać
Niemowlęta dużo płaczą, ale rodzice często nie wiedzą, co jest normą, a kiedy należy zacząć się martwić. fot. Pexels

Nie ma nic bardziej frustrującego niż płacz niemowlaka. Rodzice się dwoją i troją, by zaspokoić wszystkie potrzeby dziecka, ale ono nadal płacze? Spokojnie, najpewniej wszytko robisz, jak należy, po prostu to taki etap. Tylko pytanie, jak długo on potrwa? W latach 60. powstała tzw. krzywa płaczu. Zgodnie z nią po 6. tygodniu powinno być coraz lepiej, a co mówią najnowsze badania?

REKLAMA
  • Niemowlęta dużo płaczą, ale rodzice często nie wiedzą, co jest normą, a kiedy należy zacząć się martwić.
  • Specjaliści prowadzą badania i poszukują schematów, by pomóc rodzicom.
  • Najnowsze doniesienia naukowe niestety nie do końca są tym, czego oczekiwaliby rodzice.
  • Czy dziecko płacze za dużo?

    Coś, co bez wątpienia łączy wszystkie niemowlaki to fakt, że płaczą. Już połowie ubiegłego wieku specjaliści zauważyli, dzieci na całym świecie mają okresy, gdy płaczą więcej i takie gdy tego płaczu jest znacznie mniej i nie ma nic wspólnego ze sposobem zaopiekowania się, kompetencjami rodziców czy intensywnością opieki. Absolutnie wszystkie dzieci na świecie przeżywają okres, w którym poziom płaczu wzrasta maksymalnie, a następnie stopniowo maleje. W latach 60-tych pediatra Thomas Berry Brazelton udowodnił, że częstotliwość płaczu podnosi się, po czym po 6. tygodniu życia zaczyna spadać, a po 12. tygodniu się stabilizuje na niskim poziomie. Specjalista wiązał to z okresem kolek, które mijają zwykle ok. 2 miesiąca życia. Zostało to nazwane krzywą płaczu, jednak najnowsze badania wykazały, że to nie do końca prawda, a dzieci wcale nie przestają płakać po 6. czy 12. tygodniach. Więc kiedy?

    Nowe badania

    Najnowsze doniesienia naukowe dotyczące płaczu niemowląt zostały opublikowane w kwietniu 2022 r. w "Child Development". Aktualizują one teorię Brazeltona na temat płaczu niemowląt. Badacze postanowi zebrać wszystkie dostępne dziś dane, by na nowo nakreślić krzywą płaczu. Za definicję nadmiernego płaczu naukowcy przyjęli płacz ponad trzy godziny dziennie i przez co najmniej trzy dni w tygodniu, głównie z powodu kolki.

    Naukowcy przeanalizowali dane 7580 niemowląt z 57 różnych projektów badawczych. Dzieci pochodziły z 17 różnych krajów. W odróżnieniu od badań z 1962 roku przyjrzeli się jednak nie pierwszym 12 tygodniom, ale 12 miesiącom życia dziecka. Wyniki mówią (na nieszczęście rodziców), że nadmierny płacz maluszka może utrzymywać się znacznie dłużej, niż sądzono w latach 60-tych.

    Płaczą inaczej?

    Badacze przeanalizowali informacje i stworzyli dwa modele statystyczne: jeden z nich pokazuje szczyt płaczu po 4 tygodniach od urodzenia, a drugi – stały poziom płaczu przez pierwsze tygodnie życia, po czym jego nasilenie stopniowo spada. Co więcej, żaden z tych, modeli nie pokrywa się z tym stworzonym w latach 60. Zauważyli, że płacz może się ciągnąć nie tylko tygodniami, ale i całymi miesiącami. Na przykład wskaźniki płaczu niemowląt w Indiach, Meksyku i Korei Południowej są niższe niż w krajach takich jak USA, Wielka Brytania i Kanada. Choć to mało pocieszające doniesienia, to jednak dane te dają do zrozumienia rodzicom, że niekoniecznie muszą robić coś źle. Płacz to główne narzędzie komunikacji niemowlaka z rodzicami. Reakcja rodziców natomiast ma wpływ na rozwój poznawczy i emocjonalny niemowlęcia. – To ważne, by lekarze mieli najnowsze dane na temat tego, co jest normalne, jeśli chodzi o płacz niemowląt, aby mogli jak najlepiej wspierać młodych zaniepokojonych rodziców – wyjaśnia Christine Parsons, współautor badania.

    Czytaj także: