
W Australii wysokie temperatury są codziennością, dlatego mieszkańcy od lat uczą się, jak skutecznie chronić organizm przed przegrzaniem i promieniowaniem UV. Jednym z najważniejszych elementów tej edukacji jest zasada "5S", którą zna tam niemal każde dziecko. Na czym ona polega?
Australia od lat żyje w cieniu ekstremalnych upałów
Australia należy do najgorętszych miejsc na świecie. Latem, które trwa tam od grudnia do lutego, temperatury w wielu regionach regularnie osiągają 30–40 st. C, podczas fal upałów przekraczają 45 st. C, a na terenach pustynnych mogą zbliżać się nawet do 50 st. C.
W północnej części kraju wysokim temperaturom towarzyszy bardzo duża wilgotność powietrza. Nawet noce bywają gorące, a temperatura często nie spada poniżej 25 st. C, co utrudnia regenerację organizmu.
Okazuje się, że Australijczycy dostosowali codzienne życie do klimatu. Większość dnia spędzają w klimatyzowanych samochodach, domach i miejscach pracy, ograniczając piesze przemieszczanie się do minimum.
Aktywność fizyczną planują głównie wcześnie rano lub po zachodzie słońca. Po powrocie do domu dbają o nawodnienie, piją chłodną wodę i uzupełniają elektrolity.
Polska lekarka opowiada o życiu w Australii
Jak wyglądają takie warunki w praktyce, opowiedziała serwisowi medonet.pl lekarka mieszkająca w Australii: Ela Karel.
Ochrona przed słońcem w Australii od wielu lat opiera się na kampanii edukacyjnej "5S", wprowadzonej jeszcze w latach 80.
Jak wyjaśnia lek. Ela Karel:
Eksperci podkreślają, że wszystkie elementy tej zasady powinny być stosowane jednocześnie. Sam krem z filtrem nie zapewnia pełnej ochrony przed promieniowaniem UV.
Wysoka świadomość przekłada się na zdrowie
Ela Karel zwraca uwagę, że w Australii bardzo dużą wagę przywiązuje się do profilaktyki nowotworów skóry.
"Jest dużo klinik dermatologicznych, do których można wejść z ulicy, gdzie odpowiednio wyszkolona pielęgniarka albo lekarz pierwszego kontaktu zbadają, a jeśli trzeba, to i usuną podejrzaną narośl".
Jak dodaje, mieszkańcy od najmłodszych lat uczą się obserwowania swojej skóry, dzięki czemu wykrywalność nowotworów skóry należy tam do najwyższych na świecie, a umieralność pozostaje bardzo niska.
W Polsce mamy teraz iście tropikalne upały. Zakrywanie skóry, stosowanie kremów z filtrem, noszenie kapelusza, szukanie cienia i używanie okularów przeciwsłonecznych to proste działania, które mogą zmniejszyć ryzyko przegrzania, oparzeń słonecznych oraz nowotworów skóry. Nie zapominajmy też oczywiście o piciu dużych ilości wody.
Zobacz także
Źródło: medonet.pl


