Latem często zapominamy o... piciu wody. Dlaczego tak się dzieje?
Latem często zapominamy o... piciu wody. Dlaczego tak się dzieje? Materiały prasowe / Aquaphor

W gorące dni latem nasz organizm szybciej się odwadnia – to chyba wszyscy wiemy. Teoretycznie powinniśmy więc siłą rzeczy nawadniać go w większym stopniu. Tymczasem często zapominamy o... piciu. Dlaczego tak się dzieje? I jak to zmienić, by nie igrać ze swoim zdrowiem i samopoczuciem?

REKLAMA

Wysokie temperatury sprawiają, że nasz organizm uruchamia mechanizm termoregulacji, aby nie doszło do jego przegrzania. W tym celu zaprzęga znajdujące się na skórze gruczoły potowe do wzmożonej pracy. Pod wpływem ciepła wydzielany pot paruje z powierzchni skóry, obniżając temperaturę ciała. Intensywne pocenie się może jednak zakłócić delikatną równowagę płynów w ciele, zwłaszcza u dzieci.

W odpowiedzi na większą utratę wody powinien zadziałać prosty mechanizm – przy tak dużym i dojmującym uczuciu pragnienia o niczym innym nie powinniśmy myśleć, jak tylko o natychmiastowym sięgnięciu po szklankę czy butelkę wody. Tak, miewamy taki odruch, ale bardzo często nie odczuwamy tej silnej potrzeby, przez co zaniedbujemy kwestię nawodnienia w upalne dni. Z czego to wynika?

Dlaczego latem zapominamy o piciu wody?

Sprawa jest złożona. Po pierwsze, w wysokich temperaturach mechanizm pragnienia może ulec zaburzeniu. Szybsze parowanie potu z powierzchni skóry daje złudne poczucie chłodu i orzeźwienia, niejako maskując sygnały wskazujące na konieczność uzupełnienia płynów. Ponadto o tej porze roku uczucie pragnienia, które pojawia się, gdy organizm jest już częściowo odwodniony, bywa mylone z uczuciem głodu.

Po drugie, lato to okres, kiedy częściej korzystamy z atrakcji na urlopach oraz aktywności na świeżym powietrzu. Nasz rytm dnia ulega zmianie, a my odchodzimy od dziennej rutyny picia wody, abstrahując już od faktu, że wielu z nas ma problem z przestrzeganiem tego nawyku również w zwykłe dni. W ferworze letnich zajęć, które są angażujące, łatwiej zapomnieć o potrzebie uzupełniania płynów.

logo
Odwodnienie organizmu w gorące dni latem szczególnie zagraża zdrowiu dzieci. Materiały prasowe / Aquaphor

Podczas wakacji, urlopów, wyjazdów czy innych pomysłów na spędzanie wolnego czasu latem nasza uwaga skoncentrowana jest na niecodziennych przyjemnościach. Ta dekoncentracja sprawia, że pierwsze, subtelne sygnały wysyłane przez organizm, takie jak suchość w ustach, bywają ignorowane. To szczególnie niebezpieczne w przypadku dzieci. Tym bardziej, jeśli letni wypoczynek ma aktywną formę.

Jak wesprzeć nawyk nawadniania w upalne dni?

Najlepsza metoda? Pamiętajmy o wodzie, zanim w ogóle wyjdziemy w teren i doprowadzimy swój organizm do odwodnienia. Innymi słowy, wyróbmy w sobie nawyk traktowania wody jako elementu wyprawki wypoczynkowej, którą musimy zabrać ze sobą na spacer, do samochodu, na plażę czy w dowolne inne miejsce. Ba, jej ciężar odczuwany w torebce czy plecaku tylko przypomni nam o jej wypiciu.

W dni, kiedy doskwiera upał, szczególnie zwracajmy uwagę na jakość wody. Możemy oczywiście zaopatrywać się w wodę mineralną ze sklepu, ale równie dobrze możemy posiłkować się wodą domową z kranu. Tylko pamiętajmy o jej przefiltrowaniu, czyli oczyszczeniu z chloru, jonów metali ciężkich czy potencjalnych innych zanieczyszczeń. Mamy tu do wyboru kilka opcji.

logo
Dzbanek filtrujący np. Aquaphor Glass Maxfor+ MG. Materiały prasowe / Aquaphor

W filtracji wody kranowej pomogą nam szklane dzbanki filtrujące np. Aquaphor Glass Maxfor+ MG, który nie tylko zadba o czystość wody, ale także wzbogaci ją w magnez, poprawiając jej smak. Jeśli dysponujemy większym budżetem, możemy pomyśleć o montażu stałych instalacji do filtrowania wody w domu, takich jak kuchenne filtry podzlewozmywakowe ECO H Pro czy system odwróconej osmozy RO-101S Morion.

Świetnym rozwiązaniem w upalne dni może okazać się wygodna w przenoszeniu butelka filtrująca np. termiczna z filtrem City Cool. Poza tym, że oczyści wodę z aktywnego chloru, metali ciężkich i zanieczyszczeń mechanicznych, to jeszcze utrzyma ją schłodzoną przez wiele godzin! W takiej przenośnej formie płyn niezbędny do nawodnienia będzie zawsze dostępny pod ręką.

Po dotarciu na miejsce miejmy butelkowaną wodę w zasięgu wzroku. Postarajmy się, by jednak nie znajdowała się w miejscu nasłonecznionym. Niech przynajmniej wystaje ze skrytej w cieniu torby podróżnej, by dawała nam znać o swojej obecności. W razie wyjątkowo notorycznego zapominalstwa ustawmy powiadomienia alarmowe w telefonie lub w aplikacjach, które monitorują ilość wypitej wody.

logo
Butelka termiczna z filtrem City Cool. Materiały prasowe / Aquaphor

Do picia wody latem mogą zachęcić też wszelkie pomysły, które służą jej urozmaiceniu. Monotonność jest tym, co utrudnia powtarzanie pewnych czynności. Dotyczy to również smaku pitej wody, dlatego możemy go zmienić, dodając np. plasterki cytryny czy listki mięty. Dobrym pomysłem są też domowe lemoniady. Uzupełnieniem mogą być przekąski bogate w wodę np. arbuzy, melony czy truskawki.

Okazuje się, że tak niewiele potrzeba, by wyrobić u siebie i dzieci nawyk regularnego sięgania po wodę w gorące dni. Proste sposoby na podręczny dostęp do wody w domu i podróży, wsparcie ze strony technologii dbających o jej jakość, a także kilka dietetycznych trików czyniących z niej atrakcyjny wybór do częstszego picia mogą zdziałać cuda (i zadbać o nasze zdrowie). Przyjemnego orzeźwienia latem!

MATERIAŁ REKLAMOWY