dziewczynka z pluszakiem zakrywa sobie twarz
O podejrzeniu molestowania dzieci policję zawiadomiła żona mężczyzny. fot. iddea photo/Pexels

Rodzina zastępcza miała zapewnić dziewczynkom bezpieczeństwo i stabilny dom. Zamiast tego doszło do wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną. Sąd Rejonowy w Głogowie skazał 47-letniego rodzica zastępczego na 15 lat więzienia za wykorzystywanie seksualne dzieci pozostających pod jego opieką.

REKLAMA

Rodzina zastępcza miała dać dziewczynkom bezpieczeństwo

W maju 2025 roku w mediach pojawiła się szokująca informacja dotycząca dzieci pozostających pod opieką rodziny zastępczej. Mariusz D. z Głogowa (woj. dolnośląskie), który wraz z żoną sprawował pieczę nad dziećmi i miał zapewniać im bezpieczny dom, został oskarżony o molestowanie dwóch dziewczynek w wieku 7 i 8 lat.

Teraz, po ponad roku trwania procesu, Sąd Rejonowy w Głogowie ogłosił wyrok skazujący wobec mężczyzny. Mariusz D., który razem z żoną prowadził rodzinę zastępczą, był oskarżony o znęcanie się oraz wykorzystywanie se***alne dzieci znajdujących się pod jego opieką.

47-letni mężczyzna został skazany na 15 lat więzienia oraz zobowiązany do poddania się terapii. Otrzymał również zakaz kontaktowania się z ofiarami i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów. Dodatkowo sąd nałożył na niego obowiązek wypłaty zadośćuczynienia dzieciom w wysokości 15 tys. i 25 tys. zł.

Sąd orzekł także, że po odbyciu kary pozbawienia wolności mężczyzna przez kolejne 15 lat nie będzie mógł wykonywać żadnego zawodu związanego z opieką nad dziećmi, ich wychowywaniem, edukacją lub leczeniem.

Ten zakaz skomentowała Grażyna Szuskiewicz, zastępczyni Prokuratora Okręgowego w Legnicy: "Okres, na który orzeczono zakazy, nie biegnie w czasie odbywania kary pozbawienia wolności".

Co ciekawe, oskarżona o znęcanie się nad dziewczynkami była również żona 47-latka. Zarówno ona, jak i jej mąż zostali jednak uniewinnieni od tego zarzutu. Wyrok związany z molestowaniem usłyszał wyłącznie mężczyzna.

Zbyt łagodny wyrok wg nowych opiekunów dzieci

Małżeństwo Mariusz i Marta D. pełniło funkcję rodziny zastępczej od stycznia 2021 roku do stycznia 2025 roku. W tym czasie opiekowali się łącznie dziesięciorgiem dzieci. Jednocześnie pod ich dachem przebywało maksymalnie pięcioro dzieci w wieku od kilku tygodni do 6 lat.

Po ujawnieniu szokujących wydarzeń dziećmi zajęła się inna rodzina zastępcza, u której dziewczynki przebywają do dziś. Nowi opiekunowie są oburzeni wyrokiem sądu, uznając go za zbyt łagodny.

"Dla mnie ten wyrok jest śmieszny – ocenia obecny ojciec zastępczy dziewczynek. Dodaje, że dzieci uczą się i prawidłowo funkcjonują, jednak wciąż potrzebują pomocy psychologa" – czytamy w Radiu ZET.

Portal cytuje również kolejną wypowiedź nowych rodziców: "Teraz jest dobrze, ale za 10 lat starsza zacznie dojrzewać, zacznie do niej docierać, co się tak naprawdę stało".

Rodzice przyznali, że będą walczyć o apelację i zaostrzenie kary, ponieważ nawet prokuratura domagała się wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Jak podaje portal "Głogów Nasze Miasto", zawiadomienie złożyła matka adopcyjna za pośrednictwem Dolnośląskiego Ośrodka Polityki Społecznej we Wrocławiu. Po tym fakcie wszystkie dzieci zostały zabrane od rodziny zastępczej w wszczęto postępowanie. Małżeństwo zostało zatrzymane: mężczyzna przebywał w areszcie, a kobieta miała dozór policji.

Źródło: rmf24.pl, wiadomości.radiozet.pl, glogow.naszemiasto.pl