
W polskich szkołach narasta zjawisko "wakacji przed wakacjami", czyli wcześniejszych wyjazdów uczniów jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego. Placówki edukacyjne w czerwcu często świecą pustkami, mimo że obowiązek szkolny trwa do ostatniego dnia zajęć. Do sprawy odniosło się Ministerstwo Edukacji Narodowej, które szuka sposobów na ograniczenie tego trendu.
Szkoły pustoszeją przed końcem roku
Pod koniec roku szkolnego coraz więcej uczniów opuszcza zajęcia. Jak opisują nauczyciele i eksperci, klasy zaczynają się wyludniać na kilka tygodni przed oficjalnym zakończeniem roku.
Według Marka Pleśniara z OSKKO, "rośnie odsetek uczniów opuszczających zajęcia pod koniec roku szkolnego".
Wskazuje on, że decyzje o wcześniejszych wyjazdach podejmują rodzice, często traktując czerwiec jako moment "już po szkole".
Eksperci zwracają uwagę na kilka powodów tego zjawiska. Jednym z nich są kwestie organizacyjne – w czerwcu oceny są już zazwyczaj wystawione, a uczniowie po egzaminach końcowych nie mają już intensywnej nauki.
Robert Górniak, nauczyciel i wicedyrektor szkoły, zauważa:
"Trudno wygrać z tym trendem, zwłaszcza że wcześniejsze wyjazdy często są znacznie tańsze niż te organizowane w sezonie". W praktyce oznacza to, że rodziny wybierają ekonomię i wygodę.
MEN reaguje na zjawisko
Do sprawy odniosła się wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer. W wywiadzie dla "Wprost" podkreśliła, że szkoły powinny organizować radę klasyfikacyjną jak najpóźniej, aby utrzymać uczniów w trybie nauki do końca roku.
Jak powiedziała: "Przede wszystkim zachęcamy do tego, żeby szkoły jak najpóźniej organizowały klasyfikacyjną radę pedagogiczną, aby uczniowie mieli świadomość, że trzeba uczyć się praktycznie do samego końca roku szkolnego".
Lubnauer dodała również, że "obowiązek szkolny trwa do ostatniego dnia roku szkolnego", który oficjalnie kończy się 26 czerwca.
Wiceministra podkreśla, że sama organizacja końcówki roku ma znaczenie. Jej zdaniem szkoły, które potrafią przygotować ciekawe zajęcia po wystawieniu ocen, mogą zatrzymać uczniów na lekcjach.
Zwróciła uwagę, że przy cyfrowym systemie dokumentacji szkoły nie potrzebują już dużo czasu między zatwierdzeniem ocen a wydaniem świadectw. To otwiera przestrzeń na dodatkowe aktywności.
Zobacz także
Źródło: wprost.pl


