starsza kobieta patrzy oceniającym wzrokiem
Starsze pokolenia od zawsze narzekały na zachowanie młodzieży. fot. Matt Barnard/Pexels

Starsze pokolenia od dekad narzekają na młodzież i przekonują, że dawniej było lepiej. Tymczasem wielu nastolatków każdego dnia pokazuje kulturę, życzliwość i empatię, których nie powstydziliby się ich dziadkowie. Może więc problem nie tkwi w młodych, lecz w stereotypach, które powtarzamy od pokoleń.

REKLAMA

Narzekanie na młode pokolenie to najstarsza tradycja świata

Narzekanie na młode pokolenie jest chyba jedną z najbardziej trwałych tradycji świata. Trudno znaleźć pokolenie, w którym starsi nie byliby przekonani, że młodzież jest gorzej wychowana, mniej uprzejma i bardziej skupiona na sobie niż kiedyś.

Starsi nie rozumieją zwyczajów i przekonań młodych, którzy szukają czegoś nowego, świeżego i innego niż to, co znają od rodziców i dziadków. Dziś również można odnieść wrażenie, że wielu seniorów patrzy na nastolatków z nieufnością, dezaprobatą i gotowością do wystawiania surowych ocen.

Problem polega na tym, że rzeczywistość nie jest tak prosta, jak chcieliby ją widzieć krytycy młodego pokolenia.

Młodzież bywa lepiej wychowana, niż nam się wydaje

Sama, będąc nastolatką, wciąż słyszałam od starszych, że moje pokolenie ma fiu-bździu w głowie, że jesteśmy nowocześni i w ogóle jesteśmy niewychowani. A to wcale nie była prawda i myślę, że z dzisiejszą młodzieżą jest podobnie. Dziś obserwuję nastolatków, którzy zachowują się z dużą kulturą osobistą.

Ustępują miejsca w autobusach i tramwajach, pomagają starszym osobom z zakupami, przytrzymują drzwi i reagują, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Robią to bez rozgłosu i bez oczekiwania wdzięczności. Podobne obserwacje opisywałyśmy w tekście o tym, że nastolatki w tramwaju ustępują miejsc, a starsi się kłócą.

Zobaczcie 23-letniego Łatwoganga. Chłopak znany był na YouTube, ale nie jakoś spektakularnie. W jeden weekend zaskarbił sobie sympatię całej Polski z powodu rekordowej zbiórki na dzieci chore na raka.

Jednego głośnego nastolatka pamięta się lepiej niż dziesięciu życzliwych

Takie zachowania nie zawsze jednak trafiają do zbiorowej świadomości. Znacznie łatwiej zapamiętać jednego głośnego i bezczelnego nastolatka niż dziesięciu życzliwych i dobrze wychowanych młodych ludzi.

Starsze pokolenie często patrzy na młodzież przez pryzmat pojedynczych sytuacji. Kilku hałaśliwych nastolatków wystarczy, by pojawiła się opinia o całym pokoleniu. By pomyśleć, że ci wszyscy młodzi to są okropnie wulgarni i niegrzeczni.

Nikt nie stosuje jednak podobnych zasad wobec seniorów. Kiedy starsza osoba zachowuje się nieuprzejmie, rzadko słyszymy, że wszyscy emeryci są roszczeniowi albo źle wychowani.

Seniorzy też nie zawsze dają dobry przykład

Tymczasem także wśród osób starszych nie brakuje zachowań, które trudno uznać za wzór dobrych manier. Wystarczy przyjrzeć się codziennym sytuacjom w sklepach, przychodniach czy komunikacji miejskiej.

Można spotkać seniorów, którzy przepychają się w kolejkach, zwracają się do innych podniesionym tonem lub traktują młodszych ludzi z wyraźną wyższością. Zdarza się, że sam wiek staje się dla nich argumentem, który ma usprawiedliwiać ich zachowanie.

Wielu starszych ludzi oczekuje od młodzieży szacunku, uprzejmości i empatii, ale nie zawsze oferuje to samo w zamian. Młody człowiek słyszy, że jego pokolenie jest leniwe, niekulturalne i zapatrzone w telefony. Tymczasem warto zadać sobie pytanie, skąd bierze się bezczelne i roszczeniowe pokolenie. Spójrzcie najpierw na ich rodziców: nie jest tajemnicą, że zachowania młodych są często lustrem dorosłych, którzy ich wychowali. Trudno budować dobre relacje, gdy jedna strona od początku zakłada najgorsze intencje o drugiej.

Szacunek nie jest nagrodą – działa w dwie strony

Szacunek nie jest przecież nagrodą. Jest czymś, co należy się w społeczeństwie każdemu z nas, niezależnie od wieku. Młodzi ludzie, podobnie jak starsi, chcą być traktowani poważnie i z życzliwością. Kiedy spotykają się z pogardliwymi komentarzami lub nieustanną krytyką, nie uczą się szacunku.

A przecież szacunek to podstawa wszystkich wartości i warto go wpoić dziecku przede wszystkim własnym przykładem. Nie ma więc go u młodych w stosunku do starszych, jeśli to nie funkcjonuje w dwie strony.

Nostalgia zniekształca wspomnienia o własnej młodości

Być może część problemu wynika z tego, że starsze pokolenia idealizują własną młodość. Wspomnienia mają tendencję do nieco zakłamanej nostalgii. Łatwo zapomnieć o własnych wybrykach, głośnych rozmowach i buntach przeciwko starszym. Jeszcze łatwiej uwierzyć, że dawniej młodzież była bardziej zdyscyplinowana i lepiej wychowana.

Każde pokolenie ma wady i zalety

Każde pokolenie ma swoje wady i swoje zalety. Dzisiejsi nastolatkowie nie są wyjątkiem. Potrafią być niecierpliwi, rozproszeni i nadmiernie przywiązani do technologii. Jednocześnie są często bardziej otwarci, bardziej świadomi społecznie i bardziej skłonni do pomagania innym niż przypisują im krytycy.

Pół żartem, pół serio pisał o tym naTemat.pl, wyliczając 8 absurdalnych zachowań Zetek – ale i przypominając, że to właśnie to pokolenie najmocniej dba o zdrowie psychiczne i równowagę. Ja osobiście bardzo cenię u młodych i samoopiekę, świadomość rozwoju, dbałość o swój komfort.

Dlatego warto zachować ostrożność, zanim po raz kolejny uznamy, że z młodzieżą dzieje się coś złego. Historia pokazuje, że podobne opinie powracają regularnie od dziesięcioleci. Być może więc problem nie tkwi w młodych ludziach, lecz w naszym przekonaniu, że każde nowe pokolenie powinno zachowywać się dokładnie tak, jak życzyłoby sobie tego poprzednie.