zeszyt w szkole
Funkcjonariusze zdębieli na widok zeszytu do matematyki. fot. Pixabay.com

W Redzie w powiecie wejherowskim policjanci zatrzymali nieletniego, który w szkolnym plecaku ukrywał narkotyki, w tym marihuanę, haszysz oraz substancję przypominającą amfetaminę. Nielegalne środki były schowane między kartkami z notatkami z matematyki, co zaskoczyło funkcjonariuszy podczas kontroli.

REKLAMA

Kontrola policji w Redzie. Uczeń miał w plecaku narkotyki

Kilka dni temu policjanci z Redy zatrzymali nieletniego mieszkańca powiatu wejherowskiego. Funkcjonariusze mieli podejrzenie, że chłopak może posiadać przy sobie narkotyki, co szybko się potwierdziło.

Podczas kontroli policjanci znaleźli w plecaku nastolatka różne nielegalne substancje. Były one zapakowane w woreczki strunowe, zawinięte w folię aluminiową i ukryte pomiędzy kartkami z zeszytu od matematyki.

Jak przekazali w oficjalnym komunikacie funkcjonariusze:

"Zamiast szkolnych książek i przyborów do nauki, w plecaku nieletniego policjanci znaleźli narkotyki ukryte w woreczkach strunowych, zawinięte w srebrną folię, schowane pomiędzy kartkami z odręcznymi notatkami z lekcji matematyki, które posłużyły do ukrycia zabronionych substancji. Policjanci zabezpieczyli marihuanę, haszysz oraz biały proszek o cechach amfetaminy" – poinformowali media mundurowi.

Nielegalne środki zostały zabezpieczone. Co dalej?

Zabezpieczone środki zostały zważone, a następnie przebadane przy użyciu narkotestów, a następnie umieszczone w specjalnej kopercie dowodowej. Sprawą zajmują się funkcjonariusze z zespołu do spraw nieletnich. Materiały zostały przekazane do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszym losie chłopaka.

Jakie mogą być możliwe konsekwencje dla nieletniego? Policjanci podkreślają, że sąd rodzinny może w obliczu takiej sytuacji zastosować różne środki wychowawcze, lecznicze lub poprawcze.

Wśród nich może znaleźć się m.in. skierowanie do placówki terapeutycznej. W zależności od oceny sytuacji, sąd może też zdecydować o bardziej restrykcyjnych środkach przewidzianych prawem.

Źródło: se.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl