
Maja Chwalińska zachwyciła świat podczas Roland Garros 2026, ale za jej sukcesem stoją ludzie, których rzadko widać na pierwszych stronach gazet. Tomasz i Marcela Chwalińscy od lat wspierają córkę nie tylko na korcie. Byli przy niej również wtedy, gdy zmagała się z depresją.
Kiedy cały tenisowy świat patrzy na sukces Mai Chwalińskiej podczas Rolanda Garrosa, w cieniu reflektorów stoją osoby, bez których ta historia mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Tomasz i Marcela Chwalińscy od lat są największymi kibicami swojej córki. Towarzyszyli jej nie tylko w chwilach triumfu, ale przede wszystkim wtedy, gdy było naprawdę trudno.
Rodzice Mai Chwalińskiej w cieniu sportowego sukcesu
Podczas finału Roland Garros 2026 rodzice tenisistki byli obecni na trybunach w Paryżu. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" nie kryli wzruszenia. "Przede wszystkim duma. Duma i szczęście nas rozpierają. To uczucie, które trudno opisać słowami" – mówili.
Choć ostatecznie Maja Chwalińska zmierzyła się z Mirrą Andriejewą i poznaliśmy wynik meczu oraz relację z finału French Open, 24-latka i tak awansowała o 93 miejsca w rankingu WTA – finałowa porażka nie zmienia faktu, że to historyczne tygodnie w jej karierze.
Wszystko zaczęło się w Dąbrowie Górniczej
Maja Chwalińska pochodzi z Dąbrowy Górniczej. To właśnie tam, jako siedmiolatka, rozpoczęła swoją przygodę z tenisem. Co ciekawe, miejsce, w którym stawiała pierwsze sportowe kroki, jest związane także z jej mamą.
Marcela Chwalińska pracuje jako recepcjonistka w Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej. To właśnie tam przez lata trenowała Maja. Mama tenisistki nie ukrywa, że mecze córki kosztują ją mnóstwo emocji. Jak przyznawała w wywiadach, czasami napięcie jest tak duże, że musi na chwilę opuścić trybuny.
Ojciec zawodniczki, Tomasz Chwaliński, przez wiele lat pracował jako elektryk w kopalni. Dziś jest już na emeryturze. Choć sport zawodowy kojarzy się często z zamożnymi rodzinami i wielkimi budżetami, historia Chwalińskich pokazuje coś zupełnie innego. To opowieść o zwyczajnej rodzinie, która wspierała dziecko w realizacji marzeń, nawet gdy droga do sukcesu wydawała się bardzo długa.
Walka z depresją w cieniu kortu
Dziś Maja Chwalińska jest jedną z największych gwiazd tegorocznego Roland Garros. Kilka lat temu mówiła jednak otwarcie o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym i walce z depresją.
To właśnie wtedy rodzice znaleźli się w szczególnie trudnej sytuacji. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" przyznali, że był to jeden z najcięższych okresów w ich życiu.
"Próbowaliśmy rozmawiać, wszyscy próbowali, ale depresja jest taką chorobą podstępną. To były ciężkie czasy, ale całe szczęście mamy je już za sobą. Nie życzę nikomu, żadnym rodzicom, żeby musieli przez to przechodzić – powiedzieli.
Te słowa mogą być bliskie wielu mamom i ojcom. Kiedy dziecko cierpi psychicznie, rodzice często czują bezradność, choć robią wszystko, by pomóc. Eksperci wskazują, że młodzi coraz częściej otwarcie mówią o trudnościach – czego dowodem jest tekst, w którym czytamy, że "psycholog jest dla wariatów"? Młodzi przełamują rodzinne tabu i mówią o depresji głośno – przykład Mai Chwalińskiej i jej rodziców doskonale wpisuje się w ten trend.
Skala kryzysu psychicznego wśród młodych
Historia rodziny Chwalińskich nie jest niestety wyjątkowa. Coraz więcej dzieci i nastolatków mierzy się z depresją, lękiem i kryzysem psychicznym. O skali zjawiska pisaliśmy w tekście "lawina depresji i lęków wśród dzieci, ekspert wskazuje, gdzie naprawdę leży problem", w którym psycholog kliniczny z Harvardu wskazuje wśród przyczyn m.in. presję sukcesu, smartfony i niedobór specjalistów zdrowia psychicznego.
Rodzice, którzy zauważają niepokojące zmiany w zachowaniu nastolatka, często nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Warto wiedzieć, że problemy psychiczne u dzieci pojawiają się stopniowo i czasem trzeba udać się do psychiatry – psychiatra dziecięcy diagnozuje i prowadzi terapię osób od wieku przedszkolnego do 18. roku życia.
Największy sukces – odzyskana radość
Rodzice Mai podkreślają, że dziś najważniejsze jest dla nich nie tylko to, że córka osiąga sportowe sukcesy. Równie ważne jest to, że znów czerpie radość z gry.
Być może właśnie w tym tkwi sekret tej historii. Za wielkim sportowym sukcesem nie stoją tylko treningi, talent i ciężka praca. Równie ważna jest rodzina, która potrafi być obok wtedy, gdy dziecko wygrywa, ale też wtedy, gdy przegrywa i traci wiarę w siebie. Jak okazać nastolatkowi wsparcie w momentach, gdy odrzuca rodzicielską czułość? Pomocne wskazówki znajdziesz w tekście "daj nastolatkowi wsparcie, 7 sposobów, gdy on nie przepada za czułością mamy" – empatia, zaufanie i odpowiednia dawka wolności potrafią zdziałać więcej niż gorące deklaracje miłości.
Zobacz także


