staw wodny
Na chwilę stracili go z oczu. Kilka minut później trwała walka o życie 3-latka. fot. Pexels.com

Do dramatycznego wypadku doszło podczas rodzinnej wizyty w gminie Łapanów w Małopolsce. Trzyletnie dziecko w niewyjaśnionych okolicznościach znalazło się w głębokim przydomowym stawie i po wydobyciu z wody nie wykazywało oznak życia. Stan malucha pozostaje bardzo ciężki.

REKLAMA

Chwila, która zmieniła wszystko

To miała być zwyczajna wizyta u znajomych. Rodzina odwiedzała bliskich na prywatnej posesji w gminie Łapanów w powiecie bocheńskim, gdy doszło do dramatycznego zdarzenia.

Według informacji przekazanych przez policję zgłoszenie wpłynęło w sobotę 30 maja około godziny 19:47. W pewnym momencie trzyletnie dziecko zniknęło z pola widzenia opiekunów.

Na terenie posesji znajdował się duży zbiornik wodny. To właśnie tam odnaleziono malucha.

"Do zdarzenia doszło na terenie prywatnej posesji, gdzie znajdował się duży, przydomowy zbiornik wodny" – powiedziała podkomisarz Iwona Szelichiewicz z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Funkcjonariuszka dodała:

"Mamy informację, że to był staw dość głęboki. Woda sięgała tam ponad metr".

Okoliczności, w jakich dziecko znalazło się w wodzie, są obecnie wyjaśniane przez śledczych.

Rozpaczliwa walka o życie maluszka

Gdy bliscy odnaleźli trzylatka, natychmiast wyciągnęli go ze stawu. Dziecko nie wykazywało oznak życia, dlatego jeszcze przed przyjazdem służb rozpoczęto reanimację.

"Gdy dziecko wydobyto z wody, nie wykazywało czynności życiowych. Natychmiast rozpoczęto reanimację. Na miejsce zadysponowano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Medycy przejęli akcję ratunkową i zdołali przywrócić funkcje życiowe dziecka" – poinformowała podkomisarz Iwona Szelichiewicz.

Po przywróceniu funkcji życiowych podjęto decyzję o natychmiastowym transporcie do specjalistycznego szpitala. Trzylatek został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Krakowa, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.

Jak przekazała policja, rodzice dziecka zostali przebadani na obecność alkoholu. Wyniki nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

Choć ratownikom udało się przywrócić czynności życiowe, sytuacja nadal jest bardzo poważna. Według informacji przekazanych przez policję lekarze nie chcą obecnie wypowiadać się na temat rokowań.

"Stan trzyletniego dziecka jest bardzo poważny" – podkreśliła w rozmowie z mediami podkomisarz Iwona Szelichiewicz.

Śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia oraz zabezpieczają materiał dowodowy.

Źródło: fakt.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl