
Dzisiejsze dzieci grają w gry jeszcze więcej niż pokolenie Z, a różnica w skali tego zjawiska ciągle rośnie. Pokolenie Alfa dorasta w świecie, w którym gry mobilne i online są codziennością od najmłodszych lat. Wraz z tym rośnie jednak liczba zagrożeń, z którymi muszą mierzyć się rodzice.
Dzisiejsze dzieciaki grają w gry jeszcze więcej niż Zetki
Pokolenie Z to dzieciaki, które wychowały się już w całkowicie cyfrowym świecie. Co prawda internet nie był jeszcze tak zaawansowany jak dziś, a media społecznościowe dopiero zaczynały raczkować, jednak dorastali oni w otoczeniu ekranów, cyfrowych rozwiązań i niemal nieograniczonego dostępu do sieci.
Wcześniejsze pokolenia również miały kontakt z technologią – graliśmy przecież na Atari, Pegasusie czy później na PlayStation 1. Dziś jednak gry na konsolach i urządzeniach mobilnych są dla pokolenia Alfa codziennością. Wraz z coraz łatwiejszym dostępem do nich rosną jednak również różnego rodzaju zagrożenia.
Badanie "Essential Facts about the U.S. Video Game Industry" z 2024 roku pokazało, że aż 79 proc. dzieci urodzonych między 2010 a 2024 rokiem gra w różne gry przynajmniej raz w tygodniu.
To drugi najwyższy wynik po pokoleniu Z, którego przedstawiciele w tym samym wieku deklarowali cotygodniowe granie w 63 proc. przypadków. Same gry nie są oczywiście czymś złym – mogą dawać radość, wspierać rozwój społeczny i poznawczy, a czasem pełnić także funkcję edukacyjną. Problem polega jednak na tym, że współczesne gry w dużej mierze funkcjonują na platformach internetowych, co niesie ze sobą wiele zagrożeń dla najmłodszych.
Mowa zarówno o ryzyku kontaktu z treściami nieodpowiednimi do wieku, jak i o rozmowach z obcymi osobami, które nie zawsze mają dobre zamiary. Jeśli więc chcesz pozwalać dziecku na granie, warto zwracać uwagę nie tylko na to, w co gra, ale również jak długo spędza czas przed ekranem.
Zagrożenia w grach online
Każda platforma wyposażona w funkcję wiadomości prywatnych lub publicznego czatu może stwarzać zagrożenie dla dzieci. Dotyczy to między innymi Robloxa, Minecrafta, Fortnite’a, Discorda czy Twitcha. Wiele dzieci gra online z nieznajomymi. Badanie Pew Research wykazało, że 59 proc. chłopców gra ze znajomymi poznanymi wyłącznie w internecie.
Eksperci wskazują kilka najważniejszych zagrożeń związanych z grami online:
Istnieje jednak kilka zasad, których rodzice mogą się trzymać, pozwalając dziecku na granie. Warto ustalać granice dużo wcześniej – jeszcze zanim dziecko całkowicie zanurzy się w świecie technologii. Higienę cyfrową najlepiej wprowadzać już w pierwszych latach życia, gdy maluch zaczyna korzystać np. z bajek na ekranie. Dzięki temu limity dotyczące czasu przed ekranem naturalnie przejdą także na gry.
Oto kilka zasad, które warto stosować:
Używaj kontroli rodzicielskiej i innych narzędzi bezpieczeństwa
Nie ukrywaj przed dzieckiem, że korzystasz z takich ograniczeń. Wyjaśnij, że są one potrzebne dla jego bezpieczeństwa. Kontrola rodzicielska nie ma na celu odbierania dziecku przyjemności, ale ograniczenie ryzyka kontaktu z treściami, które mogą być dla niego szkodliwe. Jeśli spokojnie wytłumaczysz to już kilkuletniemu dziecku, łatwiej zaakceptuje fakt, że rodzic chce je chronić.
Rozmawiaj z dzieckiem o zagrożeniach
Zanim pozwolisz dziecku grać online, porozmawiaj z nim o tym, że w sieci można spotkać osoby, które nie mają dobrych zamiarów. Uświadamiaj, że nie każdy człowiek poznany w internecie chce jego dobra i że ktoś może jedynie udawać przyjaciela.
Bądź dla dziecka bezpieczną przestrzenią
W rozmowach podkreślaj, że dziecko zawsze może zwrócić się do ciebie z problemem. Staraj się być otwarta, szczera i wspierająca. Dzięki temu w razie kłopotów dziecko będzie czuło, że może ci zaufać i poprosić o pomoc bez obawy przed oceną czy karą.
Grajcie wspólnie
Dziecko chce grać? Warto czasem usiąść obok niego i wspólnie spędzić wieczór przy grach online. Granie razem pomaga lepiej zrozumieć środowisko gry i szybciej zauważyć sygnały, które powinny wzbudzić czujność. Jeśli wiesz, co twoje dziecko robi w sieci, możesz stać się dla niego przewodnikiem i na bieżąco rozmawiać o różnych zagrożeniach. Gdy rodzic nie interesuje się aktywnością dziecka online, często popada w jedną z dwóch skrajności – albo pozwala na wszystko, albo wszystkiego zakazuje. Oba podejścia mogą być dla dziecka krzywdzące.
Źródło: parents.com, pewresearch.org, theesa.com, prnewswire.com
Zobacz także
