Na zdjęciu nastolatek gra na telefonie
Duże zaangażowanie emocjonalne w gry nie jest obojętne dla układu nerwowego dziecka. storyblock.com

Gry są dziś stałym elementem dzieciństwa wielu chłopców. Dla jednych to forma rozrywki i sposób na budowanie relacji, dla innych źródło niepokoju. Eksperci podkreślają jednak, że wpływ gier na dojrzewanie chłopców jest znacznie bardziej złożony i nie sprowadza się wyłącznie do kwestii agresji.

REKLAMA

Choć gry na telefon, tablet czy komputer są dziś wszechobecne. Budzą też wiele emocji i kontrowersji. Niezależnie jednak od tego, co o nich myślimy, dla wielu chłopców stanowią ważną część codziennego życia. I nie chodzi wyłącznie o rozrywkę. Eksperci podkreślają, że gry wpływają na sposób, w jaki młodzi chłopcy budują relacje, radzą sobie z emocjami i kształtują swoją tożsamość.

Gry... pozytywnie oddziaływują na dzieci

I mie chodzi tu wcale o demonizowanie gier. Badania pokazują, że gry mogą mieć także pozytywne strony. Rozwijają koordynację wzrokowo-ruchową, refleks i umiejętność rozwiązywania problemów. Produkcje takie jak np. Minecraft wspierają kreatywność i planowanie.

Dla części dzieciaków gry stają się też przestrzenią do budowania relacji, zwłaszcza gdy kontakty poza siecią są dla nich trudne.

Jak tłumaczy Zishan Khan, psychiatra dzieci i młodzieży, gry pełnią dziś funkcję, którą kiedyś spełniały podwórkowe zabawy. To miejsce rywalizacji, współpracy i eksperymentowania z rolami społecznymi. Gry wieloosobowe mogą wzmacniać więzi i dawać poczucie przynależności, szczególnie chłopcom, którzy czują się niepewnie w realnych relacjach.

Ekspert podkreśla również, że niektóre gry sprzyjają rozwojowi poznawczemu, czyli poprawiają koncentrację, myślenie przestrzenne i zdolność rozwiązywania zadań.

Umiar jest kluczem do wszystkiego

Problem zaczyna się wtedy, gdy gry przestają być dodatkiem do życia, a zaczynają je zastępować.

Rodzice często czują złość i bezradność widząc dziecko zamknięte godzinami w pokoju przed ekranem. I słusznie, bo każda aktywność w nadmiarze szkodzi. Kluczowe jest zachowanie równowagi między grami a snem, szkołą, ruchem i relacjami offline. Specjaliści zwracają uwagę, że limity czasu ekranowego powinny iść w parze z innymi aktywnościami, a nie być jedynie formą kary.

Kiedy gry stają się zagrożeniem?

Gry wideo mogą działać silnie uzależniająco. Wiele z nich jest projektowanych tak, by maksymalnie angażować mózg – poprzez nagrody, poziomy, skrzynki z losowymi bonusami czy mikropłatności. Mechanizmy przypominające hazard uczą niezdrowej relacji z ryzykiem i nagrodą, a także bywają źródłem konfliktów finansowych w rodzinach, gdy dzieci sięgają po pieniądze bez kontroli.

Dodatkowym problemem są gry online, takie jak Roblox, które (mimo zabezpieczeń) mogą narażać dzieci na kontakt z nieodpowiednimi treściami, mową nienawiści, nękaniem czy dorosłymi o złych intencjach. Otwarte czaty i interakcje z nieznajomymi wymagają szczególnej czujności dorosłych.

Badania dotyczące samej agresji są niejednoznaczne. Choć nie wykazano, by brutalne gry powodowały trwałe zmiany w zachowaniu, obserwuje się, że agresja w grach może się "udzielać", zwłaszcza gdy dziecko gra z rówieśnikami prezentującymi agresywne zachowania.

Czy zakazywać dzieciom grania?

Zdaniem dr. Khana rolą rodziców nie jest całkowite eliminowanie gier, lecz uczynienie tej przestrzeni bezpieczniejszą i bardziej zrównoważoną. Chodzi o wychowanie chłopców, którzy potrafią korzystać z technologii, a nie są przez nią pochłonięci.

Najważniejsze zasady, o których mówi Khan to dbanie o równowagę, rozmowa zamiast kar, dawanie przykładu zdrowych nawyków cyfrowych i reagowanie na sygnały ostrzegawcze. Mowa tu o kłamstwa, problemach ze snem, wycofaniu czy gwałtownych zmianach nastroju u dziecka.

Kiedy zgłosić się o pomoc do specjalisty?

Jeśli granie zaczyna wypierać szkołę, relacje lub sen, a dziecko traci kontrolę nad swoim zachowaniem, warto rozważyć konsultację ze specjalistą, który rozumie zarówno rozwój dziecka, jak i świat cyfrowy. Wsparcie na tym etapie może zapobiec znacznie poważniejszym problemom w przyszłości.

Źródło: parents.com

Czytaj także: