
Kłótnie z nastolatkiem potrafią wyprowadzić z równowagi, ale – jak podkreśla psychiatra dziecięcy – są one naturalnym elementem rozwoju. Bunt, emocje i potrzeba stawiania na swoim to nie problem, a ważny etap dojrzewania mózgu.
Okres dojrzewania to czas intensywnych zmian – nie tylko emocjonalnych, ale przede wszystkim neurologicznych. Mózg nastolatka wciąż się rozwija, a jednym z kluczowych obszarów jest kora przedczołowa, odpowiedzialna m.in. za podejmowanie decyzji, kontrolę impulsów i przewidywanie konsekwencji. Problem w tym, że ten proces trwa, a w jego trakcie młodzi ludzie częściej działają pod wpływem emocji niż racjonalnej analizy.
Mózg nastolatka jak "plac budowy" – kora przedczołowa wciąż w przebudowie
To etap, który bywa trudny zarówno dla młodych ludzi, jak i ich rodziców. Pojawia się bunt, potrzeba niezależności i coraz częstsze konflikty. Choć dla wielu dorosłych to sygnał alarmowy, specjaliści patrzą na to zupełnie inaczej.
O tym, jak działa psychika nastolatka, mówiła dr Agata Misera, psychiatra dziecięcy, która była gościnią podcastu prowadzonego przez profesor Stachowską.
"U nastolatków naprawdę masz na czole napisane »budowa zamknięte«" – powiedziała. "To, że nastolatek się z nami kłóci, walczy o swoje racje, to jego święte prawo. I dobrze, że tak jest" – dodała psychiatra.
Jak wyjaśnia lekarka, gdyby młodzi ludzie mieli już w pełni rozwiniętą korę przedczołową, ich energia i potrzeba działania mogłyby być trudne do opanowania. "Gdyby nastolatki miały wykształconą korę przedczołową i ze swoją energią oraz buntem się za coś zabrały, to by cały świat na głowę postawiły" – zaznaczyła.
Bunt nastolatka i jak rozmawiać z dzieckiem – święte prawo dorastającego człowieka
Wielu rodziców traktuje konflikty jako porażkę wychowawczą, choć z punktu widzenia psychologii rozwojowej to coś zupełnie naturalnego. Specjaliści wskazują, że bunt nastolatka i to, jak rozmawiać z dzieckiem, to dwa wątki, które warto rozpatrywać łącznie – sposób komunikacji często decyduje o tym, czy uda się przejść przez ten etap bez utraty więzi.
To jednak nie wszystko. Badania pokazują, że nastoletnie mózgi mają także trudność z odczytywaniem emocji innych osób. "Mają kłopot z kontrolą własnej mimiki, ale jeszcze większy z czytaniem twarzy innych ludzi" – tłumaczyła w podcaście dr Misera. To może prowadzić do nieporozumień i napięć w relacjach, także tych najbliższych.
To jedna z rzeczy, o których powinien wiedzieć każdy rodzic nastolatka – że za milczeniem, opryskliwością czy pozornym lekceważeniem często kryje się realna trudność neurologiczna, a nie zła wola czy chęć zranienia bliskich.
Internet i media społecznościowe pogłębiają problemy w relacjach nastolatków
W rozmowie pojawił się również temat współczesnych relacji i tego, co dziś obciąża psychikę młodych ludzi. Odpowiedzi można się było spodziewać. "Niestety internet" – przyznała psychiatra. Jak wyjaśniła, sposób budowania relacji coraz częściej przypomina ten znany z dzieciństwa – jednoczesne rozmowy z wieloma osobami, szybkie urywanie kontaktów i powierzchowność.
"Rozmawiamy z dziesięcioma osobami naraz. Jak łatwo jest młodym ludziom napisać: »nie chce mi się z tobą gadać«" – zauważyła dr Misera.
To nie tylko obserwacja kliniczna. Eksperci od dawna wskazują na 7 pułapek Instagrama, które niszczą nastolatki – od presji wyglądu po uzależnienie od lajków – a skala zjawiska samotności wśród młodych nieustannie rośnie. Najnowsze wyniki badań pokazują, że 68 proc. Polaków czuje się samotnych, a problem dotyka przede wszystkim nastolatków i tzw. młodych dorosłych – pokolenia, które dorastało już w pełni cyfrowym świecie.
Bunt i kłótnie jako naturalny element drogi do dorosłości
To wszystko sprawia, że okres dojrzewania jest dziś jeszcze bardziej złożony. Z jednej strony młodzi ludzie mierzą się z naturalnymi zmianami rozwojowymi, z drugiej – funkcjonują w świecie, który dodatkowo potęguje emocje i utrudnia budowanie głębokich relacji. Kiedy nastolatek zamyka się w pokoju, 5 sposobów, jak nawiązać z nim kontakt bywa jedyną realną drogą do tego, żeby nie stracić więzi z dzieckiem w najtrudniejszym momencie jego rozwoju.
Jedno pozostaje niezmienne – bunt i kłótnie nie są oznaką "zepsucia", ale stanowią element rozwoju. I choć bywają trudne, są częścią procesu, który pozwala młodemu człowiekowi stać się niezależnym dorosłym.
Źródło: TikTok / podcast prof. Stachowskiej
Zobacz także
