dzieci śpiące w łóżku
Nie każdy wiek jest dobry na nocowanki. Zbyt wcześnie to realne ryzyko. fot. Unsplash.com

Nocowanki to dla dzieci ekscytująca przygoda, ale nie zawsze są one dobrym pomysłem. Zbyt małe dzieci mogą nie rozumieć intencji dorosłych i potencjalnych zagrożeń. Najbezpieczniejszym momentem na takie doświadczenia jest okolica 9. roku życia. Dlaczego akurat wtedy?

REKLAMA

Pierwsza nocowanka u kolegi to dla dziecka ogromne wydarzenie i ważny krok w stronę samodzielności. Specjaliści podpowiadają jednak, że nie warto się z nią spieszyć – większość dzieci dopiero około 9. roku życia jest w stanie świadomie ocenić sytuację, postawić granice i poprosić o pomoc, jeśli coś pójdzie nie tak. Wiek to nie wszystko – kluczowe są rozmowa, znajomość rodziców gospodarza i decyzja podjęta bez presji.

Nocowanki to coś więcej niż zabawa – to lekcja samodzielności

Dla wielu dzieci nocowanie u kolegi czy koleżanki to ważny krok w stronę samodzielności. To też okazja do budowania relacji i przeżywania nowych emocji. Jednak dorośli często patrzą na to wyłącznie przez pryzmat dobrej zabawy. Tymczasem specjaliści zwracają uwagę, że wiek dziecka ma tutaj kluczowe znaczenie.

Młodsze dzieci nie zawsze potrafią właściwie ocenić sytuację. Mogą nie rozumieć zachowań dorosłych ani rozpoznać sytuacji, które są dla nich niekomfortowe lub niebezpieczne. Sama dyskusja o tym, czy puścić malucha na noc do koleżanki, pojawia się w wielu domach – pisaliśmy o niej szerzej w tekście nocowanie dziecka u znajomych – czy i kiedy pozwalać na to dzieciom, w którym mama 8-latki tłumaczy, dlaczego mówi takim wyjazdom stanowcze "nie", mimo że często słyszy zarzuty o przesadną ostrożność.

Wiek dziecka ma kluczowe znaczenie – około 9. roku życia to moment przełomowy

To właśnie dlatego pojawia się rekomendacja, by z nocowankami poczekać. Około 9. roku życia dziecko zwykle ma już większą świadomość i potrafi lepiej komunikować swoje granice.

To moment, w którym wiele dzieci jest już bardziej samodzielnych emocjonalnie. Lepiej rozumieją zasady, potrafią ocenić sytuację i zareagować. Takie dziecko potrafi już zauważyć, dlaczego ktoś coś robi, i rozumie kontekst. Lepiej odczytuje też ukryte znaczenia i emocje. Nie oznacza to jednak, że każde dziecko jest gotowe dokładnie w tym wieku – kluczowe jest indywidualne podejście i znajomość własnego dziecka.

Zanim dziecko pojedzie spać do kolegi, musi umieć powiedzieć "nie" i bronić swoich granic – także wobec dorosłych. To umiejętność, która nie pojawia się sama z siebie. Warto popracować nad nią dużo wcześniej, czego ciekawym przykładem jest rozmowa o tym, nie idź, jeśli nie chcesz – jak nauczyć dziecko stawiać granice, nie raniąc innych. Autonomia w podejmowaniu decyzji – nawet odmowa udziału w przyjęciu czy nocowance – jest równie ważna jak empatia wobec rówieśników. Dziecko, które ćwiczy odmawianie w bezpiecznych, codziennych sytuacjach, zrobi to też wtedy, gdy poczuje się zagrożone.

Co może pójść nie tak na nocowance

Choć większość nocowanek przebiega bez problemów, istnieją sytuacje, których nie da się przewidzieć. Dziecko może znaleźć się w nowym środowisku, bez rodziców, wśród osób, których dobrze nie zna. W takich momentach kluczowe jest, czy potrafi powiedzieć "nie", zadzwonić po pomoc albo jasno wyrazić swoje emocje. Młodsze dzieci często jeszcze nie mają takich umiejętności.

To nie jest abstrakcyjny lęk nadopiekuńczych rodziców. Portal naTemat opublikował fragment książki Anny Salter zatytułowany dlaczego pedofile polują na dzieci – książka „Drapieżcy", w którym autorka pokazuje, że napastnikami zwykle nie są obcy ludzie, ale osoby zaprzyjaźnione z rodzicami albo zawodowo zajmujące się dziećmi – takie, które przez długi czas budują zaufanie i nie wzbudzają niczyich podejrzeń. To lektura ciężka, ale dla rodzica decydującego o pierwszej nocowance – ważna.

Rozmowy o tym, że nie wszystko, co proponuje dorosły, jest w porządku, nie da się odłożyć na "potem". Już od wieku przedszkolnego warto z dzieckiem rozmawiać, kogo nazywamy obcym, kiedy zapala się "czerwona lampka" i co robić, jeśli ktoś każe coś zachować w tajemnicy przed rodzicami. Tematykę tę poruszaliśmy w tekście obcy i nieznajomy – czy trzeba się ich bać, gdzie podpowiadamy, jak rozmawiać o tych sprawach bez straszenia – i jak odgrywać z dzieckiem scenki, które wyrabiają w nim odruchowe reakcje obronne.

Jak przygotować dziecko na nocowankę

Zanim zgodzisz się na pierwszą nocowankę, warto na spokojnie porozmawiać z dzieckiem. Wytłumacz mu, że zawsze może do ciebie zadzwonić i że jego komfort jest najważniejszy. Dobrym pomysłem jest też poznanie rodziców gospodarza i upewnienie się, w jakich warunkach dziecko będzie spędzać noc. To buduje poczucie bezpieczeństwa zarówno u dziecka, jak i u rodzica.

Tak naprawdę grunt pod udaną nocowankę kładzie się długo wcześniej – w codziennych rozmowach, w okazywaniu zaufania, w pokazywaniu dziecku, że jego emocje są ważne. To wszystko składa się na bezpieczeństwo emocjonalne dziecka – co może zrobić rodzic, by je zapewnić. Dziecko, które ma takie wewnętrzne oparcie, zadzwoni do mamy, gdy poczuje się źle, i nie będzie się bało wrócić do domu w środku nocy. Najważniejsze wydaje się to, żeby decyzję podejmować świadomie, a nie pod presją innych dzieci czy rodziców.

A Wasze dzieci kiedy po raz pierwszy poszły na nocowankę?

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl