
Sprawa rozwodowa Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego ponownie trafiła na wokandę, budząc duże emocje. Jak twierdzi była żona aktora, Królikowski nie tylko nie widział syna od 3 lat, ale chce widywać się z dzieckiem jedynie raz w miesiącu. Joanna Opozda nie kryje oburzenia – "Jak w takim trybie spotkań można zbudować relację z dzieckiem?".
Królikowski nie widział 4-letniego syna od 3 lat
W piątek 17 kwietnia odbyła się rozprawa rozwodowa Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego. Para miała bardzo medialny związek, ślub, a także rozstanie, któremu towarzyszyło sporo kontrowersji. O nieprzyjemnym zachowaniu mężczyzny względem byłej partnerki media piszą już od kilku lat, a podczas spotkania przed salą sądową ponownie nie obyło się bez lekceważenia z jego strony.
Przebieg rozprawy i wniosek o kontakty raz w miesiącu
Jak podał Pudelek, sąd nie zakończył rozprawy decyzją o rozwodzie, a ponadto Królikowski wyszedł z budynku w trakcie przerwy i nie wrócił na drugą część posiedzenia. To nie pierwsze takie zachowanie aktora przed salą sądową, na które zwracają uwagę media śledzące burzliwy rozwód pary.
Czarę goryczy przelało jednak jego zachowanie w pierwszej części rozprawy. Według relacji, którą Joanna Opozda przedstawiła na swoim stories na Instagramie, były partner złożył w sądzie wniosek o ustalenie kontaktów z synem Vincentem raz w miesiącu.
Aktorka przyznała, że jest to dla niej nie do pomyślenia – trudno jej uwierzyć, że przy takim trybie spotkań można zbudować relację z dzieckiem.
Podkreśliła, że jej zdaniem minimum to spotkania raz w tygodniu w weekendy (z zaznaczeniem, że nie chodzi o 1–2 godziny, lecz o wspólne spędzenie całych dwóch dni). Z jej wypowiedzi wyraźnie wynika, że zależy jej na tym, aby jej 4-letni syn miał realną więź z ojcem.
Ojciec, który nie widział dziecka od trzech lat
Jak wynika z doniesień medialnych, Królikowski nie odczuwa podobnej potrzeby. Opozda przyznała, że były partner nie widział własnego syna od ponad trzech lat, choć chłopiec ma już ponad cztery lata.
Warto przypomnieć, że temat ten pojawiał się już wcześniej w wywiadach — Królikowski o kulisach spotkań z synem mówił m.in. w kontekście sprzedaży domu i regulowania zaległości alimentacyjnych.
"To właśnie pokazuje, jak bardzo nie interesuje go ta sprawa. Serio. Spotykamy się po czterech latach, żeby w końcu cokolwiek ustalić, a on wychodzi z sądu w trakcie przerwy, bo 'nie ma czasu'. Czy tak zachowuje się ktoś komu zależy? Nie widział syna od ponad trzech lat i naprawdę nie obchodzi go, co zdecyduje sąd? Czy zostaną ustalone jakiekolwiek kontakty i spotkania? Dla mnie to jest po prostu nie do pomyślenia. Przez trzy lata byłam publicznie linczowana, pisano, że to on tak bardzo chce widywać dziecko, a ja mu to uniemożliwiam" – mogliśmy przeczytać na stories na Instagramie Opozdy.
Budowanie relacji z dzieckiem wymaga czasu i obecności
Jako kobieta i matka muszę przyznać, że ta sytuacja jest dla mnie na wielu poziomach szokująca. To, że matka dziecka musi w sądzie walczyć o to, by jej syn miał jakąkolwiek relację z ojcem, uważam za przykre.
Trudno uwierzyć w to, że spotkania z 4-latkiem raz w miesiącu zrekompensują mu wychowywanie się w niepełnej rodzinie. Kiedy zresztą słyszymy termin „rodzina rozbita lub niepełna", najczęściej myślimy o rozwodzie, tymczasem problemem nie jest sam rozwód, a brak zaangażowania któregoś z rodziców.
Mimo tego dorosły mężczyzna, który ma już drugie dziecko i zna perspektywę rodzica uznał, że jedno spotkanie raz na cztery tygodnie będzie dla dziecka wzmacniające.
Skutki nieobecnego ojca dla rozwoju chłopca
Ojcostwo nie sprowadza się jedynie do nadania nazwiska czy płacenia alimentów, ale do budowania więzi z dzieckiem. Psychologowie od lat zwracają uwagę na to, że nieobecność ojca w życiu syna ma poważne konsekwencje emocjonalne, a w dorosłym życiu często trzeba pracować nad tym, jak pomóc dziecku z niską samooceną, której źródłem bywa właśnie brak męskiego wzorca w dzieciństwie.
Słuchając wypowiedzi Opozdy na Instagramie, można dojść do gorzkiej refleksji, że dla jej syna być może mniej obciążające byłoby całkowite ograniczenie kontaktu z ojcem – tak jak dotychczas.
Jeśli dziecko zrozumie, że jego tata znajduje dla niego czas jedynie raz w miesiącu, może to być dla niego bardzo trudne emocjonalnie. Eksperci podkreślają też, że w czasie rozwodu nigdy nie mów źle o swoim partnerze — ale równie ważne jest to, aby drugi rodzic sam nie dawał dziecku powodów do rozczarowań, bo konsekwencje takiej nieobecności dziecko może nosić w sobie latami.
Źródło: pudelek.pl, instagram.com
Zobacz także
