Na zdjęciu Wojciech Szczęsny
Mama bramkarza wyznała, że miał on siostrę, która zginęła w tragicznym wypadku. Instagram @wojciech.szczesny1

Niewiele osób wie, że zanim Wojciech Szczęsny przyszedł na świat, jego rodzina przeżyła ogromną tragedię. W jednym z wywiadów jego mama wróciła do bolesnej historii sprzed lat i ujawniła, że bramkarz miał starszą siostrę, która zginęła w tragicznym wypadku.

REKLAMA

Choć dziś Wojciech Szczęsny kojarzy się głównie z sukcesami sportowymi i spokojnym życiem rodzinnym, niewiele osób wie, że jego rodzina przed laty przeżyła ogromną tragedię.

Jakiś czas temu mama bramkarza – Alicja Szczęsna – w jednym z wywiadów wróciła do bolesnych wydarzeń sprzed lat. Okazuje się, że zanim piłkarz przyszedł na świat, miał starszą siostrę. Zresztą sam Wojtek też kilkukrotnie nawiązał do tych tragicznych wydarzeń sprzed lat, wyrażając podziw dla mamy, że po tak ogromnej tragedii, nie zamknęła swoich dwóch synów "pod kloszem".

"Po tak traumatycznym przeżyciu, jakim była śmierć mojej siostry, dała bratu i mnie tyle wolności i zaufania na niełatwym grochowskim podwórku. Jestem jej bardzo wdzięczny. Wracaliśmy do domu, dopiero kiedy piłki już nie było widać. Czasem pokrwawieni, bo biliśmy się z chłopakami, którzy byli od nas starsi" – wspomina Wojciech Szczęsny w jednym z wywiadów.

Tragiczny w skutkach wypadek na spacerze

Dziewczynka miała na imię Natalia i zmarła tragicznie w 1987 roku, mając zaledwie półtora roku. Do wypadku doszło podczas spaceru, na którym była z mamą. W pewnym momencie na dziecko przewrócił się metalowy trzepak.

Mimo szybkiej pomocy i przewiezienia do szpitala, obrażenia okazały się zbyt poważne. Dziewczynka zmarła dwa dni później. Na domiar złego, mama przyszłego piłkarza była wtedy w ciąży z jego starszym bratem, Janem. Jak pokazują opowieści innych kobiet, strata dziecka w tak dramatycznych okolicznościach to doświadczenie, które zmienia całą resztę życia rodziny.

Wojciech Szczęsny urodził się niemal dokładnie trzy lata po tej tragedii. Nigdy nie miał szansy poznać swojej siostry.

"Nie dawało oznak życia" – wspomnienia Alicji Szczęsnej

W jednym z wywiadów mama piłkarza opowiadała o dramatycznych chwilach, które na zawsze zmieniły życie całej rodziny. Wspominała moment, gdy zobaczyła swoją córkę pod przewróconą konstrukcją. Jak relacjonowała, dziecko nie dawało oznak życia.

To doświadczenie odcisnęło piętno na bliskich, choć sam Szczęsny rzadko wraca publicznie do tego tematu. Psychologowie zwracają uwagę, że poronienie zostawia ślad w psychice matki na długie lata – a utrata dziecka, które zdążyło już zostać częścią rodziny, bywa jeszcze trudniejsza do udźwignięcia.

Podziw syna dla siły mamy

Szczęsny wielokrotnie podkreślał, że gdyby mama zdecydowała się trzymać jego i brata z dala od rówieśników, mogłaby ich mimowolnie skrzywdzić. Wiele kobiet po stracie opowiada wręcz, że trzymały dziecko pod kloszem, teraz tego żałują i chciałyby cofnąć czas – bo nadmierna kontrola odebrała ich dzieciom samodzielność.

Tragedia, która zostaje w rodzinie na zawsze

Dziś, jako ojciec, piłkarz inaczej patrzy na historię swojej rodziny i często podkreśla siłę swojej mamy. W jednym z wywiadów przyznał, że dopiero z perspektywy rodzica rozumie, jak ogromnym wyzwaniem było dla niej dalsze życie po takiej stracie. O trudnych relacjach rodzinnych Szczęsny otwarcie opowiedział też w swoim filmie na platformie streamingowej – zwiastun dokumentu "Szczęsny" zapowiadał, że będzie to przede wszystkim opowieść o bliskich i trudnych relacjach rodzinnych, które ukształtowały bramkarza.

Jednocześnie specjaliści ostrzegają, że nawet najbardziej kochająca, ale nadopiekuńcza matka, działając z lęku po trudnych doświadczeniach, może nieświadomie odebrać dziecku przestrzeń do rozwoju. Alicja Szczęsna – choć miała wszelkie powody, by chronić synów przed światem – postanowiła oprzeć wychowanie na zaufaniu. I być może właśnie ta decyzja przesądziła o tym, kim dziś jest Wojciech Szczęsny.