Na zdjęciu kadr z bajki Toy Story 5
Toy Story 5 pokazuje jak dużą konkurencją dla tradycyjnych zabawek są dziś ekrany. materiały prasowe

Po siedmiu latach przerwy wytwórnia Pixar wraca z "Toy Story 5". Tym razem Chudy i jego ekipa zmierzą się z czymś, czego wcześniej nie było – światem ekranów. Tradycyjne zabawki będą się starały stawić czoła najnowszej technologii, która zastępuje dzieciom tradycyjną zabawę.

REKLAMA

Po siedmiu latach Pixar wraca z „Toy Story 5". Tym razem Chudy i Buzz kontra tablety

Po siedmiu latach przerwy Pixar wraca do kultowej bajki „Toy Story 5". Tym razem historia nie skupia się wyłącznie na przyjaźni czy dorastaniu, ale stawia dużo bardziej współczesne pytanie — jakie miejsce mają dziś klasyczne zabawki w świecie ekranów?

Świat, który bardzo się zmienił

Poprzednie części opowiadały o relacji dziecka i zabawki w świecie, w którym to właśnie one były centrum uwagi. Dziś ten świat wygląda zupełnie inaczej.

Dzieci coraz więcej czasu spędzają przed ekranami. Tablet, telefon czy komputer często wygrywają z klockami, lalkami czy figurkami. I to właśnie ten punkt wyjścia staje się osią nowej historii „Toy Story". Pixar określił to jednym hasłem: „Toy meets Tech".

Nie jest przypadkiem, że studio sięga po ten temat właśnie teraz. Badania naukowe nieustannie potwierdzają, że nadmierny kontakt z ekranami zostawia ślad w mózgu — według najnowszych ustaleń naukowców z Singapuru i Kanady, które omawia mamadu.pl, smartfon szkodzi szybciej, niż myślisz — zmiany w strukturze mózgu dzieci są widoczne nawet wiele lat później.

Fabuła: zabawki kontra technologia

Tym razem Chudy, Buzz i reszta dobrze znanej ekipy trafiają do rzeczywistości, w której ich największym konkurentem nie są już inne zabawki, ale elektronika. Antagonistką jest Lilypad — tablet z osobowością, który wciąga Bonnie w swój świat. Dla zabawek to zupełnie nowa sytuacja: nagle okazuje się, że nie trzeba wyciągać ich z pudełka, żeby się bawić.

Jak piszą twórcy (i odnotowuje natemat.pl w tekście o zwiastunie „Toy Story 5" z polskim dubbingiem Stanisława Soyki), reżyser Andrew Stanton opisuje film nie jako tradycyjne starcie dobra ze złem, lecz jako egzystencjalne rozważanie o zabawkach stojących w obliczu przestarzałości.

„Toy Story" zawsze opowiadało o zmianie

„Toy Story" zawsze opowiadało o zmianie — i właśnie dlatego seria przetrwała trzy dekady. Pierwsza część mówiła o lęku przed zastąpieniem przez coś nowszego. Trzecia — o rozstaniu z dzieciństwem. Czwarta — o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Teraz piąta stawia pytanie, które zadaje sobie niemal każdy rodzic: co zostaje z dziecięcej wyobraźni, gdy wystarczy ekran?

Warto przy tym zauważyć, że mamadu.pl trafnie wskazuje, iż właśnie „Toy Story" jest jedną z tych rzadkich animacji, które łączą pokolenia — zarówno milenialsi wychowani na oryginale, jak i ich dzieci z pokolenia Alfa z łatwością odnajdują się w przygodach Chudego i Buzza.

Bajka z bardzo aktualnym przesłaniem

Twórcy nie ukrywają, że nowa odsłona serii dotyka tematu, który dziś dotyczy niemal każdego domu. Animacja pokazuje, jak łatwo dziecko może zniknąć w świecie ekranów i jak bardzo zmienia to sposób spędzania czasu.

To jednak nie jest historia o negatywnym wpływie technologii. Raczej o tym, co dzieje się wtedy, gdy coś zaczyna zastępować relacje, wyobraźnię i zwykłą, spontaniczną zabawę. To ważne rozróżnienie — bo jak trafnie zauważają autorzy na mamadu.pl, to nie ekrany odbierają dzieciom dzieciństwo, a decyzje dorosłych. Pixar wydaje się to rozumieć: film nie demonizuje technologii, lecz bada, co tracimy, gdy przestajemy nad nią panować.

Mózg dziecka w centrum opowieści

Naukowe tło, które nieświadomie ilustruje fabuła nowego „Toy Story", jest bardzo poważne. Badania pokazują, że ekrany niszczą istotę białą w mózgu dziecka — strukturę odpowiedzialną za mowę, koncentrację i samoregulację — i efekty te są widoczne już u przedszkolaków. To właśnie te zdolności: koncentracja, wyobraźnia, relacje z innymi — są tym, o co w filmie walczą zabawki z Pokoju Bonnie.

Choć bohaterowie pozostają ci sami, świat wokół nich jest zupełnie inny. Premiera zaplanowana jest na 19 czerwca 2026 roku.