plakat filmu "PUCIO"
Seria o Puciu to książki, które od lat znają i kochają moje dzieci. fot. Instagram @mlode_horyzonty

"Pucio", czyli jeden z najpopularniejszych bohaterów książek dla najmłodszych, trafia na wielki ekran. Filmowa wersja ukochanej serii moich dzieci ma szansę poruszyć nie tylko dzieciaki, ale i ich rodziców. W obsadzie znalazły się znane nazwiska, w tym Małgorzata Socha.

REKLAMA

"Pucio" został bohaterem filmu kinowego

Serię książek o Puciu zna dziś niemal każdy rodzic i bardzo wiele dzieci w Polsce. To jeden z najpopularniejszych cykli dla najmłodszych – trafia do czytelników dzięki prostym historiom osadzonym w codzienności, którą wszyscy dobrze znamy. Książki zostały zaprojektowane tak, by angażować zarówno dzieci, jak i dorosłych, bo od pierwszej części ich głównym celem jest wspieranie rozwoju mowy.

To nie tylko opowieści, ale także świetne narzędzie logopedyczne – i właśnie z taką intencją powstały. Początkowe tomy skupiają się na wyrażeniach dźwiękonaśladowczych i pierwszych słowach, a każda kolejna część wprowadza trudniejsze słownictwo, bardziej złożone zdania i wreszcie całe historie, które dziecko może już samodzielnie opowiadać.

Jakiś czas temu do mediów trafiła informacja, że "Pucio" stanie się nie tylko bohaterem książek, ale również produkcji kinowej. Po sukcesach ekranizacji takich serii jak "Kicia Kocia" czy "Niesamowite przygody skarpetek", twórcy filmowi sięgają po kolejną dobrze znaną dzieciom historię.

Pełnometrażowy "PUCIO" – a właściwie 45-minutowy film złożony z krótkich odcinków – trafi do polskich kin już 17 kwietnia 2026 roku. Informację o tej premierze znalazłam przypadkiem na koncie aktorki Małgorzaty Sochy.

Aktorka zdradziła swoim obserwatorom na Instagramie, że wcieli się w rolę mamy Pucia, użyczając jej głosu. Obok niej usłyszymy również innych znanych i cenionych artystów – między innymi Artura Barcisia, który zagra dziadka oraz Joannę Pach-Żbikowską, która wcieli się w tytułowego bohatera.

Na uwagę zasługuje też warstwa muzyczna: za jej stworzenie odpowiada Grzegorz Turnau – kompozytor, wokalista i poeta, którego twórczość od lat bardzo cenię.

Wspaniała opowieść: zarówno w książkach, jak i filmie

Z materiałów promocyjnych można już wywnioskować, że film wiernie oddaje charakter książek autorstwa dr n. hum. Marty Galewskiej-Kustry, zilustrowanych przez Joannę Kłos. To ważne, bo siła tej serii zawsze tkwiła w prostocie i bliskości dziecięcego świata.

Moi synowie wychowali się na "Puciu". Młodszy miał trudności z rozwojem mowy, dlatego ta seria była dla nas ogromnym wsparciem – zwłaszcza że kolejne części pojawiały się wraz z jego rozwojem. Czytałam mu od pierwszych miesięcy życia, a książeczki szybko stały się też elementem naszej codziennej zabawy.

Oglądaliśmy ilustracje, odgrywaliśmy scenki, powtarzaliśmy słowa. Dla moich dzieci to dziś wspomnienie pierwszych lat życia, a dla mnie – powrót do czasu, kiedy całe dni spędzałam na opiece, bliskości i wspólnym odkrywaniu świata.

Dlatego wiadomość o ekranizacji przyjęłam z dużą radością. Co ciekawe, równie entuzjastycznie zareagowali moi synowie. Choć dziś książki o Puciu są dla nich już za proste, to historia wciąż budzi w nich sentyment. Myślę, że wybierzemy się na ten film całą rodziną – nie tylko z ciekawości, ale też z potrzeby powrotu do czegoś, co było dla nas ważne.

"Pucio" to nie tylko książki. To dla wielu rodziców i dzieci wspólne chwile, pierwsze słowa, śmiech i bliskość. A jeśli filmowi uda się uchwycić choć część tych emocji, może stać się czymś więcej niż ekranizacją – może być dla wielu rodzin pięknym mostem między przeszłością a teraźniejszością.

Dla wielu maluchów w wieku przedszkolnym to będzie też świetna okazja, by po raz pierwszy wejść w świat Pucia – historie o nim i jego rodzinie opowiedziane w książkach to pełne ciepła i rodzinnej atmosfery opowieści o świecie dzieci, ich emocjach i postrzeganiu otoczenia.