dzieci trenują na lekcji WF
Uczniowie na lekcjach WF w klasach I-III będą mieli testy sprawnościowe. fot. Filmed/storyblocks.com

Testy sprawnościowe dla uczniów klas I-III szkół podstawowych ruszyły od lutego 2026 roku i będą przeprowadzane podczas lekcji wychowania fizycznego aż do kwietnia. MEN wprowadził je w ramach nowej podstawy programowej, ale nie przekazał nauczycielom żadnych szczegółowych wytycznych. W efekcie w szkołach panuje chaos, a rodzice i pedagodzy są zaskoczeni.

REKLAMA

Testy sdprawnościowe dla klas I-III

Ministerstwo Edukacji Narodowej zdecydowało, że od lutego do kwietnia każdego roku szkolnego nauczyciele będą przeprowadzać wśród uczniów testy sprawnościowe w ramach lekcji wychowania fizycznego. Pierwsze testy ruszają już w 2026 roku i obejmą uczniów klas I-III szkół podstawowych. Przeprowadzać je będą nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej. Do tej pory podobne testy realizowano wyłącznie w klasach IV-VIII i stanowiły one element zajęć WF (wprowadzono je wtedy, gdy ministerm edukacji był Przemysław Czarnek).

Testy sprawnościowe są elementem nowej podstawy programowej wychowania fizycznego, która weszła do szkół wraz z początkiem roku szkolnego 2025/2026. Nauczyciele wychowania fizycznego, którzy przeprowadzają je w starszych klasach, mają już wypracowaną metodologię.

Inaczej jest jednak w przypadku pedagogów pracujących z uczniami klas I-III – ci otrzymali od MEN całkowicie wolną rękę. Zamiast ułatwić zadanie, doprowadziło to w wielu szkołach do chaosu. Uczniowie i rodzice wcześniej nie mieli żadnej wiedzy o planowanych testach, a nauczyciele głowią się, jak w ogóle przeprowadzić kwalifikacje.

MEN poinformował, że test sprawnościowy ma składać się z czterech ćwiczeń, które sprawdzą ogólną kondycję fizyczną uczniów:

  • bieg wahadłowy 10x 5 metrów (pomiar zdolności szybkościowo-siłowo-koordynacyjnych),
  • 20-metrowy wytrzymałościowy bieg wahadłowy (ocena zdolności wytrzymałościowych w biegu),
  • podpór leżąc przodem na przedramionach, tzw. deska (wytrzymałość siłowa całego ciała),
  • skok w dal z miejsca (pomiar siły nóg).
  • Chaos w szkołach, bo nie ma wytycznych dla nauczycieli

    Nauczyciele nie otrzymali żadnych szczegółowych wytycznych i w rozmowie z rmf24.pl przyznają:

    – Będę to musiała zrobić po swojemu, tak by dzieci z tego coś wyniosły. Każdy test kojarzy się dzieciom przede wszystkim ze stresem, a klasy I-III, czyli edukacja wczesnoszkolna, nie polega na stresowaniu dziecka, tylko na tym, by rozwijało swoje kompetencje. Myślę, że będzie to dobra zabawa. Zrobię to po swojemu – mówiła Joanna Polcyn-Ostrowska, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w jednej z warszawskich podstawówek.

    Co ciekawe, wyniki testów sprawnościowych nie będą informacją dostępną dla rodziców. Zarówno uczniowie, jak i ich opiekunowie są zaskoczeni faktem, że taki sprawdzian ma się w ogóle odbyć. Rezultaty będą służyły wyłącznie nauczycielom jako informacja o tym, nad czym uczniowie muszą jeszcze popracować. W rozmowie ze wspomnianym portalem jedna z matek uczniów powiedziała:

    – Każda forma promowania sportu jest dobra. Bardzo ważna jest rola nauczyciela, by odpowiednio omówić z dziećmi wyniki, tak by uczeń, który sobie gorzej poradził, nie czuł się gorszy od innych.

    MEN podkreśla również, że wyniki testów sprawnościowych nie będą miały wpływu na ocenę z przedmiotu, który w klasach I-III prowadzony jest przez nauczyciela wychowawcę, a nie nauczyciela wychowania fizycznego. Testy mają służyć monitorowaniu aktualnej kondycji fizycznej uczniów oraz umożliwić ewentualną reakcję w przypadku zbyt niskiego poziomu sprawności.

    Źródło: wprost.pl, rmf24.pl

    Czytaj także: