
Czy płacić dzieciom za wykonywanie obowiązków domowych? To pytanie budzi wśród rodziców wiele emocji i wywołuje gorące dyskusje. Sprawdź, kiedy wynagrodzenie może być edukacyjnym wsparciem, a kiedy lepiej stawiać na naturalną odpowiedzialność w domu.
Czy płacić dzieciom za obowiązki domowe?
Dawanie dzieciom obowiązków uczy je przede wszystkim samodzielności, ale pozytywnie wpływa również na wiele innych aspektów życia. Dzięki temu dzieci uczą się odpowiedzialności, budują poczucie sprawczości i bycia potrzebnymi, co z kolei przekłada się na ich pewność siebie.
Wymaga to jednak od rodziców zgody na tę samodzielność oraz dbania o to, by zadania powierzane dziecku były dostosowane do jego wieku i umiejętności. Wielu rodziców w pierwszych latach życia dziecka wpada jednak w pułapkę nadopiekuńczości i w wielu sytuacjach wyręcza swoje pociechy, odbierając im możliwość samodzielnego działania.
Kiedy po czasie chcemy, by dziecko było bardziej samodzielne i zaangażowane w życie domowe, często okazuje się, że staje się to wyzwaniem – zarówno dla rodzica, jak i dla dziecka. Część rodziców otwarcie przyznaje, że aby wypracować nawyk np. sprzątania, zdarza im się wprowadzać zasadę płacenia pociechom za wykonywanie obowiązków.
O takie praktyki pojawiło się też pytanie na Threads.
Pod jego filmem wywiązała się dyskusja na temat tego, czy płacenie dzieciom za wykonywanie obowiązków to dobry pomysł. Zdania w tej sprawie są podzielone. Część rodziców uważa, że nie powinno się za to płacić, ponieważ może to od najmłodszych lat nastawiać dzieci i młodzież wyłącznie na pieniądze. Pojawiły się też głosy, że jeśli za każde zlecone zadanie dziecko otrzymuje wynagrodzenie, to później bez zapłaty może nie chcieć angażować się w życie rodzinne.
Argumentem było także to, że domowe obowiązki powinny dotyczyć wszystkich domowników po równo, ponieważ wszyscy korzystają z domu czy auta. Pojawił się nawet komentarz mamy, która napisała: "Trochę późno pytasz, ale ja zrobiłabym to inaczej, mianowicie spytałabym, czy chce nadal jeździć ze mną (bądź drugim rodzicem) samochodem. Jeśli odpowiedź byłaby twierdząca, podałabym cenę (posprzątanie) za podwózki i wygodę podroży".
Zobacz także
Naucz je wartości pieniądza i pracy
Komentująca kobieta uważa, że sprzątanie auta nie powinno być opłacane przez rodzica, bo wykonanie tego zadania przez dziecko byłoby swego rodzaju zapłatą za czas, pieniądze i energię, jakie rodzic poświęca na podwożenie dziecka w różne miejsca. Taka perspektywa jest dla mnie jednak wyjątkowo kontrowersyjna i zupełnie się z nią nie zgadzam.
Jestem zdania, że jeśli decydujemy się na dziecko, to jednym z elementów rodzicielstwa jest właśnie to, że czasami trzeba je gdzieś zawieźć, skądś odebrać czy pomóc w codziennych sprawach. Dzieci nie powinny tego w żaden sposób "odpracowywać" u rodziców.
Wydaje mi się natomiast, że płacenie za wykonywanie podstawowych obowiązków domowych nie do końca jest dobrym pomysłem. Psychologowie zwracają uwagę, że kiedy zrezygnujemy z wynagrodzenia, dziecku może spaść motywacja do działania. W tym przypadku mówimy jednak o zadaniach, które dzieci mają w domu na co dzień.
Kiedy natomiast chodzi o dodatkowe prace, takie jak wspomniane sprzątanie auta (czyli coś, co zdarza się np. raz na sezon) i jest to coś wyjątkowego, dodatkowego – zapłata nie wydaje się złym rozwiązaniem. Może ona uczyć dziecko szacunku do pieniędzy, zarządzania finansami, oszczędzania, a także wyceniania własnej pracy.
Na koniec warto pamiętać, że w wychowaniu rzadko istnieją rozwiązania uniwersalne. Najważniejsze jest znalezienie równowagi między uczeniem dziecka odpowiedzialności za wspólną przestrzeń a pokazywaniem mu wartości pracy i pieniędzy. Czasem najlepszą lekcją będzie po prostu wspólne wykonywanie obowiązków, a innym razem – okazjonalne zlecenie dodatkowej pracy za wynagrodzenie.
Kluczowe jest jednak to, by dziecko rozumiało, że domowe obowiązki są naturalną częścią życia rodzinnego, a nie tylko sposobem na zarabianie pieniędzy.




