
Dwie lewe ręce
"Codziennie obserwuję, jak dzieci rozwijają się i uczą nowych umiejętności. Chciałabym zwrócić uwagę na jeden z problemów, który staje się coraz bardziej widoczny – brak umiejętności wiązania butów wśród sześciolatków. Wydaje się to drobną sprawą, ale w rzeczywistości pokazuje coś więcej o współczesnym wychowaniu i podejściu do samodzielności dzieci.
Coraz więcej dzieci nie potrafi zawiązać butów. Kiedyś sześciolatki uczyły się tego naturalnie, dziś większość wybiera buty na rzepy lub wsuwane.
Czy to wygoda, brak czasu, a może zbyt częste wyręczanie przez dorosłych? Widzę, że dzieci coraz rzadziej uczą się prostych czynności, które rozwijają ich samodzielność.
To rodzi pytanie: czy naprawdę oszczędzamy czas i ułatwiamy dzieciom życie, rezygnując z nauki takich podstawowych czynności? A może nieświadomie odbieramy im szansę na rozwijanie samodzielności i sprawności manualnej? Wiązanie butów to nie tylko kwestia wygody, ale także ważny trening dla małych rączek. Wpływa na rozwój motoryki małej, koordynacji wzrokowo-ruchowej, cierpliwości i koncentracji. To także pierwszy krok do większej niezależności.
Rodzice często usprawiedliwiają swoje dzieci: 'Jeszcze się nauczy', 'Nie ma czasu rano na ćwiczenie'. Ale jeśli nie nauczą się teraz, to kiedy? W pierwszej klasie, kiedy pojawi się jeszcze więcej obowiązków? A może wcale?
Moim celem nie jest krytyka rodziców, ale zwrócenie uwagi na problem, który może wydawać się błahy, lecz w rzeczywistości ma duże znaczenie. Może warto poświęcić kilka wieczorów, by pokazać dziecku, jak wiązać buty? Może warto wybrać choć jedną parę na sznurówki, by maluch miał okazję do ćwiczeń?
Nie odbierajmy dzieciom możliwości nauki samodzielności. Dajmy im narzędzia, dzięki którym poradzą sobie w przyszłości".