mama trzyma na rękach noworodka
Noworodki od września 2025 wychodziły ze szpitala bez ważnego szczepienia. fot. artemegorov/storyblocks.com

Noworodki w Polsceprzez ostatnie miesiące wychodziły ze szpitala bez szczepienia przeciw gruźlicy. Powodem jest nowe badanie przesiewowe SCID, które czasowo rzekomo uniemożliwia podanie szczepionki w pierwszej dobie życia. GIS przypomina, że BCG należy uzupełnić jak najszybciej po otrzymaniu wyniku testu.

REKLAMA

Noworodki wychodzą ze szpitala bez szczepienia

Pierwsze szczepienia ochronne w naszym kraju noworodki otrzymują już w szpitalu, tuż po porodzie, w pierwszej dobie życia. Przed upływem 24 godzin od porodu dziecko powinno zostać zaszczepione przeciwko gruźlicy (szczepionka BCG) oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW typu B – pierwsza dawka).

Kolejne szczepionki podawane są w placówkach POZ po kwalifikacji przez pediatrę w kolejnych tygodniach życia. Obecnie Główny Inspektorat Sanitarny zbiera dane na temat szczepień przeciwko gruźlicy u niemowląt urodzonych w naszym kraju od września 2025 roku do chwili obecnej.

Wydano oficjalny komunikat na stronie rządowej sanepidu, w którym poinformowano, że od września wprowadzono nowe badanie przesiewowe dla noworodków, które wykrywa ciężki, złożony niedobór odporności (SCID). Badanie to rzekomo stanowiło przeciwwskazanie do szczepienia przeciwko gruźlicy, więc noworodki urodzone w ostatnim półroczu nie otrzymywały preparatu chroniącego przed gruźlicą w pierwszej dobie życia.

Wynik badania, które wykonuje się noworodkom w celu wykluczenia SCID, rodzice otrzymują po wypisaniu matki z dzieckiem ze szpitala. Większość rodziców dopiero wtedy decydowało się na szczepienie przeciwko gruźlicy – lekarze zalecają, by trzymać się tych kroków i nie szczepić, dopóki nie ma pewności co do braku SCID.

Dodatkowo wielu rodziców z własnej woli rezygnuje ze szczepień – jak podaje GIS, w niektórych placówkach medycznych odmowy szczepień stanowią nawet 50 proc.

Gruźlica groźniejsza niż SCID

GIS zbiera teraz dane o dzieciach, które przyjęły szczepionkę na gruźlicę po otrzymaniu wyniku badań przesiewowych, oraz o tych, które w ogóle nie przyjęły szczepienia przeciwko gruźlicy. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że szczepienie powinno zostać podane jak najszybciej po narodzinach, ponieważ ryzyko zachorowania na gruźlicę u nieszczepionych noworodków i niemowląt jest wyższe niż ryzyko wystąpienia ciężkiego, złożonego niedoboru odporności (który występuje tylko u niewielkiego odsetka dzieci – kilku rocznie).

Lekarze przyznają natomiast, że system ochrony zdrowia był nieprawidłowo przygotowany na wprowadzenie przesiewowego badania. Nie było jasnych wytycznych dotyczących przeciwwskazań do szczepienia, co prowadziło zarówno u pediatrów, jak i u rodziców do niepewności i obaw o noworodki i niemowlęta.

Problem stanowi również fakt, że wielu rodziców decyduje się na odmowę szczepień już w szpitalu. Choć poziom wyszczepialności przeciw gruźlicy wynosi obecnie 95 proc. i nadal utrzymujemy odporność zbiorową, wzrost odmów może prowadzić do ryzykownej sytuacji. Jeśli wzrośnie odsetek rodziców rezygnujących ze szczepień przeciw gruźlicy, istnieje ryzyko, że choroba zacznie pojawiać się wśród noworodków i niemowląt.

Teraz GIS w oficjalnym komunikacie na stronie rządowej zaznacza, że "nie ma racjonalnych przesłanek do odraczania szczepienia BCG do czasu wykluczenia zespołu SCID na podstawie badania przesiewowego".

Jeśli w szpitalu nie wykonano szczepienia z powodu badania przesiewowego, personel szpitala podczas wypisu ma obowiązek poinformować rodziców, jak uzyskać wynik badania przesiewowego oraz że szczepienie trzeba niezwłocznie uzupełnić – wraz ze wskazaniem placówki wykonującej uzupełniające szczepienie.

Źródło: rmf24.pl, gov.pl

Czytaj także: