
"Aura farming" to nowy trend, który podbija media społecznościowe. W skrócie chodzi o udawanie, że jesteśmy już tacy, jakimi chcemy być – a z czasem naprawdę się nimi stajemy. To sposób na małe codzienne zmiany, które poprawiają nasze samopoczucie i pomagają spełniać marzenia.
"Być tym, kim chcemy być, udając, że już nim jesteśmy"
Fraza "aura farming" w polskich mediach społecznościowych sama w sobie nie jest raczej popularna. Jednak zachowanie, które określa, jest już znane wszystkim doskonale. Chodzi o zjawisko, które właściwie w mediach społecznościowych jest już pewnego rodzaju normą: to zachowywanie się w jakiś sposób i udawanie, że już jesteśmy w rzeczywistości, o której marzymy.
Brzmi nieco skomplikowanie, ale kiedy wejdziecie na Instagrama, szybko zrozumiecie, o co chodzi. To bycie tym, kim chcielibyśmy być, udając, że już nim jesteśmy. Przykład? Widzisz rolkę, na której kobieta piecze chleb, podlewa rośliny, układa książki na półce – wiecie, robi takie rzeczy, dzięki którym czuje się miło i jest jej przytulnie.
Pod takim nagraniem są hasztagi dotyczące życia w wiejskim domku otoczonym naturą. Cały "myk" polega na tym, że ta oaza spokoju z nagrania wcale nie musi być naprawdę w tym domku na wsi, a równie dobrze może mieć miejsce w mieszkaniu na 10. piętrze w warszawskim bloku. Chodzi o pewnego rodzaju afirmację i niegroźne zakrzywianie rzeczywistości.
Oszukiwanie innych czy wiara w siebie?
Z jednej strony w niektórych mediach można przeczytać, że ten trend pokazuje, jak próżni jesteśmy. Z drugiej, dzięki takiej perspektywie łatwiej nam wierzyć w siebie i dążyć do wyznaczonych celów. Jest takie powiedzenie: "Udawaj, aż ci się uda" i do tej postawy pasuje idealnie: dzięki przyjęciu takiego stanowiska, dążymy świadomie do poprawienia twojego życia, samopoczucia i w końcu osiągamy zamierzony cel.
Jasne, można powiedzieć, że ktoś z boku, kto to będzie oglądał, może czuć się urażony czy oszukany, że zakrzywiasz rzeczywistość i udajesz kogoś, kim nie jesteś. Prawda jest jednak taka, że w mediach społecznościowych nikt z nas nie jest w pełni sobą, bo przecież to my decydujemy o tym, co tam publikujemy, co pokazujemy znajomym, więc kiedy nie stosujemy "aura farming" nieświadomie, to i tak nie do końca jesteśmy szczerzy z odbiorcami.
Chcesz być osobą, która wstaje przed swoimi dziećmi i ma czas na wypicie kawy w ciszy i medytację przed pracą? Zacznij udawać, że tak jest, a potem bum! Nagle okaże się, że wstawanie o 5:00 przychodzi ci to z łatwością.
Chcesz być uważana za pewną siebie, elegancją kobietę, która odnosi w pracy sukcesy? Załóż tę wymarzoną sukienkę, podnieś brodę do góry i z uśmiechem wejdź do biura. Bum! Teraz wszyscy widzą cię jako pewną siebie, elegancką kobietę.
Brzmi bardzo banalnie, ale kluczem do tego jest wiara we własne umiejętności, a efektem – lepsze samopoczucie i radość z osiąganych celów. W świecie, w którym ciągle słyszymy, jak się doskonalić i co powinniśmy robić, aby osiągnąć cele czy nie lepiej byłoby po prostu zachowywać się tak, jakbyśmy już te wymarzone sukcesy osiągnęli?
Wtedy to faktycznie samo może do nas przyjść. Do osiągnięcia celów potrzeba też zwykle szczęścia i ciężkiej pracy, ale jeśli przy tym będziemy manifestować, efekty mogą przyjść do nas prędzej, niż nam się wydaje.
Chcesz "jakaś" być? Zacznij "taka" być
Dodatkowo nie trzeba tego aż tak poważnie traktować, bo ta metoda sprawdzi się też w prostych, codziennych sytuacjach. Rodzice wiedzą najlepiej, jak trudno jest codziennie być cierpliwym, uśmiechniętym i pełnym energii. Nie zawsze mamy ochotę na zabawę klockami czy kolejną rundę w "Uno".
A jednak siadamy na dywanie i bawimy się z dzieckiem, bo wiemy, że to dla niego ważne. To właśnie też jest forma "aura farmingu" – udajemy, że mamy w sobie cierpliwość i radość, aż faktycznie ją odnajdujemy.
To samo dotyczy bycia miłym w sklepie dla obcych osób w kolejce, wczesnego wstawania czy rozwijania nowego hobby. Nikt nie zaczyna jako ekspert w danej dziedzinie ani idealny rodzic. Ale jeśli będziemy zachowywać się tak, jakbyśmy już byli tacy, jakimi chcemy być, z czasem to naprawdę staje się częścią naszej osobowości.
Bo kiedy udajemy, że jesteśmy cierpliwi, spokojni, pełni dobrej energii – krok po kroku naprawdę się tacy stajemy. A to właśnie jest całe "aura farming".
Źródło: scarymommy.com
