
Szkoła tradycyjna a szkoła "bezstresowa"
Większość z nas uczyła się zapewne w szkołach, w których oceny, kartkówki, plusy i minusy były codziennością. Na pewno każdy z nas przeżył choć jedną traumę — odpowiadania pod tablicą, gdy nic nie przychodzi nam do głowy, albo niespodziewanej kartkówki, na której czerwonym długopisem wymalowana została potem ogromna jedynka.Może cię zainteresować także: "Wszystkie dzieci mają rdzeń odporności". Właśnie teraz możemy dać im najlepszy trening
Zalety tradycyjnej szkoły
Jako osoba, która uczyła się i dorastała w tradycyjnej szkole, widzę jej minusy. Jednak zastanawiam się, czy całkowite odejście od oceniania, sprawdzania i odpytywania nie jest zbyt utopijne — czy nie wychowamy tak dzieci, nieodpornych na jakikolwiek stres?"Należy wziąć z każdego systemu jego najlepsze elementy"
Inne zdanie na ten temat ma Katarzyna Peresada, która uczy matematyki w szkole podstawowej oraz fizyki i chemii w szkole średniej.Zgoda pomiędzy systemami — ocena z zachowania
Niezależnie od systemu, któremu dany nauczyciel czy rodzic hołduje, w jednej kwestii większość jest zgodna. Oceny z zachowania nie mają sensu i w obecnej formie są wyłącznie krzywdzące.Nowoczesna treść i tradycyjna forma
Nauczycielki podkreślają także, że nie w każdej szkole są możliwości pozwalające na zupełne odejście od ocen i zrewolucjonizowanie systemu nauczania. Jednak nawet w tradycyjnych szkołach nauczyciele mają w wielu kwestiach dowolność, z której powinni korzystać.Może cię zainteresować także: Nauczyciel zadał uczniom trzy pytania. Odpowiedzi powinna przeczytać minister Zalewska!