"Trudno pogodzić się z tym, że jej nie pomogłam". Rodzice bagatelizują te zachowania, a dzieci cierpią w samotności

ADD to choroba z którą można żyć, ale jest ciężko odnaleźć szczęście.
ADD to choroba z którą można żyć, ale jest ciężko odnaleźć szczęście. kmiragaya / 123RF
Jeżeli wasze dzieci są uśmiechnięte i spokojne, ale brak im wiary w siebie i nie wystarcza koncentracji, by zrealizować zamierzone cele, powinniście przeczytać opowieść tej mamy. ADD jest chorobą, którą powinno się właściwie zdiagnozować, by pomóc dziecku.


Naprawdę warto wiedzieć
To trudny moment dla rodzica dowiedzieć się, że jego dziecko cierpi na jakąś chorobę. Warto zadać sobie jednak pytanie, czy lepiej wiedzieć o tym jak najszybciej i pomóc dziecku w prawidłowym wzrastaniu, czy też dowiedzieć się po latach, że nie zrobiliśmy nic, by pomóc mu zrozumieć, dlaczego jest inne i nie radzi sobie tak samo dobrze, jak rówieśnicy.


List mamy
"Kiedy moja córka miała 18–mcy zabrałam ją na zajęcia muzyczne. Myślałam, że to będzie super zabawa oraz dobry sposób na nawiązanie przez dziecko pierwszych znajomości. Gdy tylko weszliśmy do pomieszczenia, zauważyłam, że coś jest nie tak. Dzieci śmiały się i tańczyły, a moja córeczka przytuliła się do mnie i zaczęła płakać. Ludzie pytali – dlaczego płacze?, a ja nie wiedziałam. Myślałam, że przestraszyła się nowego miejsca, głośnej muzyki, nowych twarzy. Jak to dziecko.

Po pierwszym dniu w przedszkolu nauczycielka powiedziała mi, że córka siedziała pół godziny pod stołem. Potem wspominała, że mała się nie odzywa i nie jest aktywna na zajęciach. Wiedziałam, że jest nieśmiała, obawia się nowych sytuacji i tak właśnie traktowałam jej zachowanie. Tym bardziej że w domu szalała wraz z siostrami, rysowała i chętnie słuchała opowieści. Była owszem drażliwa i męcząca, gdy miała za dużo bodźców, ale wydawało mi się, że tak właśnie zachowuje się wrażliwe dziecko. Ciche, spokojne, ale zadowolone, zwłaszcza gdy przebywała w domu.

W szkole radziła sobie średnio. Przerażał ją tłum dzieci zbiegających się na gwizdek nauczyciela, była strasznie wrażliwa na krzywdę innych i wszystko przeżywała. Wykonywała polecenia pedagogów, ale musieli ją ciągle upominać, by nie błądziła myślami gdzieś daleko. Potrzebowała na wszystko więcej energii i czasu niż inne dzieci. Nad zadaniami domowymi siedziała godzinami i płakała, gdy jej siostry biegły się bawić.


Miała cały czas poczucie, że jest coś z nią nie tak. Była zbyt wrażliwa, zbyt cicha, zbyt krucha. Gdy była nastolatką, powiedziała mi, że zdaje sobie sprawę, że musi się cały czas starać bardziej niż inni. Dopiero kiedy poszła na studia, zaczęła sama dociekać. To właśnie wtedy lekarze zdiagnozowali u niej ADD, czyli zaburzenia koncentracji.

Wiele razy zadawałam sobie pytanie – jak mogłam nie zauważyć, jak mogłam nie wiedzieć? Potem przyszło pytanie – gdybym wiedziała wcześniej, co mogłabym zrobić dla swojego dziecka, by mu pomóc?

Moja córka brała przez pewien czas leki, które, choć pomagały jej w organizowaniu życia, to jednak mają swoje skutki uboczne, gdyż hamują jej kreatywność, wywołują bezsenność i epizody depresyjne. Dziś dzięki zdrowej diecie, akupunkturze i konsekwentnemu wysiłkowi, radzi sobie coraz lepiej. Czasem tylko mówi, że jest zbyt wrażliwa na ten świat, a ja płaczę".
Jak rozpoznać chorobę u dziecka?
ADD, czyli zespół zaburzeń koncentracji uwagi, jest pochodną ADHD. Nie jest to choroba uleczalna, zaburzenia często leczone są farmakologicznie, ale nie daje to rezultatów. Jak rozpoznać chorobę u dziecka?

– brak koncentracji na wykonywanej czynności
– wydaje się, że dzieci nie słuchają tego, co się do nich mówi
– są niecierpliwe i mają „słomiany zapał”
– nie opowiadają, co było w szkole/przedszkolu
– nie zwracają uwagi na szczegóły
– są raczej spokojne, nie mają zachowań impulsywnych i nadpobudliwych
– niska samoocena i brak wiary w siebie
– nie biorą aktywnego udziału w zajęciach
– problemy z czytaniem i pisaniem, szybkim liczeniem
– problemy z podejmowaniem decyzji

Nie można bagatelizować takich objawów, ale nie można także dopasowywać dziecka do nich za wszelką cenę. Jeżeli jednak odnajdziecie w tych opisach więcej cech, którymi charakteryzuje się wasze dziecko, może warto jednak poradzić się psychologa i nie musieć żałować, że nie zrobiło się niczego.

źródło: Scary Mommy

Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...