Żywienie dzieci na większym luzie. Pediatrzy opracowali nowy schemat żywienia niemowląt

Według nowych zaleceń pediatrów, to dzieci mają decydować, ile zjedzą i kiedy.
Według nowych zaleceń pediatrów, to dzieci mają decydować, ile zjedzą i kiedy. Fot. a4gps /http://bit.ly/1seujyz / CC BY-SA 2.0 /http://bit.ly/1dsePQq
Jak zdrowo żywic dzieci? Pediatrzy modyfikują swoje dotychczasowe zalecenia i publikują nowy schemat żywienia niemowląt. Jest nieco inaczej niż do tej pory. Wszystko po to, by zmniejszyć liczbę otyłych dzieci, których jest w Polsce coraz więcej.

Czy to na pewno potrzebne, bo może wystarczy tylko zdrowy rozsądek rodzica? Niestety tak, bo badania pokazują, że z wiedzą na temat żywienia niemowląt wciąż nasi rodacy są na bakier.



Z badań przeprowadzonych przez specjalistów – dietetyków z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie wynika, że aż co piąte małe dziecko w Polsce dostaje dziesięć posiłków dziennie nie licząc przekąsek. A prawie 60 proc. dzieci poniżej roku dostaje produkty, które nie są dla nich przeznaczone. Dlaczego? Z niewiedzy rodziców, bo niemal 40 proc. ankietowanych nigdy nie słyszało o tzw. schemacie żywienia dzieci.

To co podajemy naszym dzieciom, jak podchodzimy do karmienia, nasze zwyczaje żywieniowe, to wszystko będzie miało odzwierciedlenie za jakiś czas w żywieniu, zdrowiu i jakości życia naszego dziecka w przyszłości – komentuje prof. dr hab. n. med. Piotr Socha.

Nowy schemat bardziej na luzie
Nie ma się co oszukiwać – jeszcze kilka lat temu karmienie dziecka zgodnie ze schematem był dla rodziców sporym wyzwaniem. Były w zasadzie dwa – jeden dla dzieci karmionych piersią, drugi – butelką. Rodzice, którzy wybierali karmienie mieszane, musieli nieźle się nagimnastykować, by połączyć bardzo szczegółowe zalecenia z obu grup.

Opublikowane niedawno nowe zalecenia polskich pediatrów przy starych wydają się bajką. Teraz podstawowym zaleceniem jest, by do żywienia podchodzić na większym luzie, a wprowadzanie nowych pokarmów, zwłaszcza tych, które wymagają gryzienia czy żucia, było uzależnione od stopnia rozwoju dziecka. Generalnie – jeśli niemowlę zaczyna później siadać i ma kłopoty z przełykaniem, pokarmy stałe też wprowadza się później.

Dziecko samo decyduje, ile zje
Oczywiście pierwszą zalecaną zasadą jest karmienie piersią aż do ukończenia szóstego miesiąca życia dziecka. Oczywiście zdarza się, że cześć dzieci karmione jest mlekiem modyfikowanym.

Jeśli jednak z pokarmem coś jest nie tak – już od czwartego miesiąca można podawać dodatkowe produkty. W tym samym czasie zaczyna się wprowadzać dodatkowe pokarmy, gdy dziecko jest karmione od samego początku mieszanką. Co ważne, nie ma tu, jak dotychczas, rozróżnienia na karmienie naturalne i mieszanką. W obu przypadkach rozszerzenie diety odbywa się według identycznych reguł.

Co do zasady dążymy do tego, by dziecko jadło pięć posiłków dziennie. Pediatrzy podkreślają, że co prawda dziecku jedzenie podaje rodzic, ale to dziecko decyduje, czy zje posiłek i ile zje. Do tej pory w schemacie podawało się, ile powinno zjeść dziecko w danym wieku. Co jeśli nie zjadło? Często rwanie włosów z głów.

Teraz po prostu nie zwraca się na to uwagi. Dziecko je tyle, ile potrzebuje. Jeśli prawidłowo przybiera na wadze, nie ma co robić dramatu z tego, że czasami nie je. Co ważne – o tym, czy wprowadzamy nowe produkty, decyduje to, czy dziecko samo siedzi i gryzie, a nie to, ile ma miesięcy.

Najpierw warzywa, potem owoce
Pokarmy podaje się tylko łyżeczką. W pierwszej kolejności dziecko powinno dostać warzywa takie jak np. gotowana marchew. Dopiero kiedy przyzwyczai się do jarzyn, można podawać owoce. Chodzi o to, by dziecko od początku nie przyzwyczajało się do słodkiego smaku, bo wtedy nie będzie chciało jeść innych pokarmów.
Zmieniły się zasady podawania jajek. Już nie oddzielamy żółtka od białka, tylko podajemy je razem. Jajko może dostawać dziecko już od 5 – 6 miesiąca życia, najlepiej kilka razy w tygodniu.

Mitem okazało się nadmierne opóźnienia w podawaniu mleka krowiego. Pediatrzy stwierdzili, że może je już pić po pierwszym roku życia. Najpierw jednak podajemy jogurty, kefiry czy twarożki. Można je podawać już po ukończeniu siódmego miesiąca. Z truskawkami powinno się jednak poczekać do pierwszych urodzin.

Mięso, z uwagi na wysoką zawartość żelaza, polecane jest praktycznie od początku rozszerzania diety. Pod koniec pierwszego roku życia dziecko powinno dostawać 20 g dziennie.
Ryby podajemy dziecku najpierw raz w tygodniu, a potem dwa razy w tygodniu.

Do picia dziecku służy woda. Soki, tylko przecierowe, traktowane są jako dodatkowy posiłek. Nie powinno się jednak dziennie podawać ich więcej niż 100 gramów.

Dziecko powinno dostawać więcej witamin
Opracowano także zalecenia dotyczące podawania witaminy D i K. Wszystkie niemowlęta powinny w pierwszym półroczu życia dostawać 400 IU witaminy D dziennie. W drugim półroczu dawka wzrasta do 600 IU, a powyżej 1. roku rekomenduje się podawanie 600-1000 IU. Niemowlętom karmionym piersią od 2. tygodnia życia do końca 3. miesiąca podajemy 25 mikrogramów witaminy K.

Zielone światło dla BLW
Pediatrzy zajęli się także coraz popularniejszą wśród rodziców alternatywną metodą rozszerzania diety niemowlęcia - Baby Led Weaning (BLW, Bobas Lubi Wybór). Polega ona na tym, że dziecko, które już dobrze siedzi samo decyduje, co będzie jadło. Dziecku daje się do wyboru kilka pokarmów, np. ugotowanych na miękko warzyw, gęstej i pokrojonej w kostkę kaszy, miękkich kawałków banana. Ważne jednak, by przypilnować, aby dziecko odżywiało się różnorodnie.
Trwa ładowanie komentarzy...