
Gorączka wraca dwie godziny po podaniu syropu? Zanim uznasz, że infekcja jest wyjątkowo ciężka, sprawdź jedną rzecz. Pediatra zwraca uwagę na to, że rodzice mogą podawać dzieciom zbyt małe dawki leków przeciwgorączkowych.
Gorączka nie spada albo wraca zaledwie dwie godziny po podaniu leku? Pierwsza myśl rodzica jest zwykle jedna, że infekcja jest naprawdę silna. Pediatra zwraca jednak uwagę, że przyczyna czasem może być znacznie bardziej prozaiczna. Dziecko mogło dostać zbyt małą dawkę leku przeciwgorączkowego.
"Nie dawkujemy leku przeciwgorączkowego z opakowania"
Gorączka u dziecka potrafi przestraszyć, szczególnie gdy mimo podania leku temperatura nie spada tak, jak się tego spodziewaliśmy, albo szybko zaczyna ponownie rosnąć.
Lekarz Monika Działowska prowadząca profil "Pediatria na Zdrowie" zwróciła uwagę na jeden z błędów, który jej zdaniem popełniają rodzice dosyć często.
"Uwaga! Nie dawkujemy leku przeciwgorączkowego z opakowania. Zwłaszcza jeżeli są podane albo przedziały kilogramowe, albo wiek" – mówi lekarz w nagraniu opublikowanym na Instagramie.
Nie oznacza to oczywiście, że mamy ignorować informacje zawarte w ulotce czy na opakowaniu leku. Pediatra zwraca uwagę na coś innego – przy podawaniu dziecku paracetamolu czy ibuprofenu bardzo ważna jest jego aktualna masa ciała dziecka, a dawkę substancji czynnej oblicza się właśnie w przeliczeniu na kilogramy.
Za mała dawka i gorączka szybko wraca
Jak tłumaczy pediatra, podanie zbyt małej dawki może sprawić, że rodzice uznają lek za nieskuteczny. "Rodzice myślą, że gorączki są bardzo ciężkie, ponieważ występują pomimo leków przeciwgorączkowych. Albo niepotrzebnie przychodzą do lekarza, bo nawracają po dwóch godzinach, co też jest niepokojącym objawem" – wyjaśnia.
Według lekarki w części takich sytuacji problemem może być właśnie niedostateczna dawka leku. Dawkowanie najczęściej stosowanych u dzieci leków przeciwgorączkowych opiera się na masie ciała. Naczelna Izba Aptekarska podaje dla paracetamolu dawkę jednorazową rzędu 10–15 mg/kg masy ciała, natomiast w przypadku ibuprofenu dawka zależy m.in. od nasilenia gorączki i wynosi 5–10 mg/kg masy ciała.
Nie oznacza to jednak, że rodzic powinien samodzielnie zwiększać ilość podawanego syropu. Trzeba uwzględnić także stężenie konkretnego preparatu, odstępy między dawkami i maksymalną dawkę dobową.
Zobacz także
Ten sam lek może mieć różne stężenie
Warto to dokładnie sprawdzić, żeby uniknąć pomyłki. W domowej apteczce możemy mieć dwa syropy zawierające tę samą substancję czynną, ale o różnych stężeniach.
Sformułowanie 5 ml paracetamolu nie zawsze oznacza tę samą dawkę leku. Wszystko zależy od tego, ile substancji czynnej znajduje się w danym preparacie.
Pediatra poleca rodzicom stworzone przez siebie bezpłatne narzędzie – kalkulator Pediatria na Zdrowie. Wybiera się w nim preparat, który mamy w domu, a następnie wpisuje aktualną masę ciała dziecka. Kalkulator przelicza dawkę na podstawie stężenia danego syropu.
Narzędzie obejmuje preparaty zawierające paracetamol i ibuprofen i samo zaznacza, że ma charakter pomocniczy, a w przypadku wątpliwości należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
"Albo prawidłowa dawka, albo wcale"
Pediatra zwraca uwagę na jeszcze jeden częsty sposób myślenia – skoro boimy się podać dziecku "za dużo" leku, na wszelki wypadek damy trochę mniej. To również nie jest dobre rozwiązanie.
"Albo dawać prawidłowe dawki leków, albo wcale, bo podawanie połowy dawki należnej to jest niepotrzebne narażenie dziecka na działanie niepożądane, a efektu właściwego nie ma" – mówi lekarz.
Nie chodzi więc o to, żeby podczas kolejnej gorączki nalać do strzykawki więcej syropu niż zaleca producent. Wręcz przeciwnie, dawka musi być policzona prawidłowo dla konkretnego dziecka i konkretnego preparatu.
Zamiast kierować się wyłącznie wiekiem dziecka, warto znać jego aktualną wagę, sprawdzić stężenie leku i stosować dawkę zgodną z zaleceniami dla danej substancji. A jeśli nie jesteśmy pewni obliczeń, zapytać lekarza lub farmaceutę.
Źródło: instagram.com @pediatranazdrowie, Naczelna Izba Aptekarska



