
Lekarze w USA obserwują niepokojący wzrost przypadków ciężkich krwotoków u noworodków, które w skrajnych sytuacjach kończą się śmiercią. Problem dotyczy dzieci, których rodzice odmawiają podania standardowego zastrzyku z witaminą K zaraz po porodzie. Według ekspertów to właśnie ten krok może decydować o życiu lub śmierci w pierwszych tygodniach życia dziecka.
Niepokojące przypadki w różnych stanach
Jak opisuje ProPublica, w ostatnim czasie odnotowano tragiczne historie z kilku stanów USA, m.in. z Maryland, Kentucky i Alabamy. U dzieci, które początkowo były zdrowe, nagle pojawiły się poważne objawy: drgawki, wymioty, letarg, a nawet zatrzymanie oddechu.
Wszystkie te przypadki łączy jedno rozpoznanie: krwawienie z powodu niedoboru witaminy K (VKDB), które może prowadzić do śmiertelnych krwotoków.
Czym jest VKDB i dlaczego jest groźne?
Lekarze podkreślają, że noworodki rodzą się z bardzo niskim poziomem witaminy K. Jak wyjaśnia dr Candice Foy ze Stony Brook Children’s Hospital:
"Dzieci rodzą się z ograniczoną ilością czynników krzepnięcia, które dość szybko się zużywają".
Jak dodaje: "Witamina K pomaga im wytwarzać więcej czynników krzepnięcia, co pomaga zapobiegać znacznym krwawieniom".
W praktyce oznacza to, że brak witaminy K może prowadzić do niekontrolowanych krwawień, w tym do krwotoków w mózgu i jelitach.
Dlaczego dzieci są szczególnie narażone?
Witamina K nie przechodzi w dużych ilościach przez łożysko ani z mlekiem matki. Jak wskazują specjaliści, dzieci nie zaczynają jej naturalnie otrzymywać w większych dawkach aż do momentu rozszerzania diety, zwykle około 6. miesiąca życia. W tym czasie ryzyko ciężkich krwawień jest najwyższe.
Od 1961 roku Amerykańska Akademia Pediatrii zaleca podanie witaminy K wszystkim noworodkom zaraz po urodzeniu. Mimo tego część rodziców odmawia.
Powody są różne: od dezinformacji, że zastrzyk jest szczepionką, po brak zaufania do systemu ochrony zdrowia. Pojawiają się też niepotwierdzone obawy o związek z nowotworami.
Jednak, jak podkreślają badania, nie znaleziono żadnych dowodów na taki związek.
Rosnące liczby i statystyki
Według danych National Institutes of Health, w latach 2017–2024 około 200 000 noworodków nie otrzymało zastrzyku z witaminą K. Oznacza to wzrost z 2,92% do 5,18%, czyli o 77%.
Dzieci, które nie otrzymały ochrony, są według ekspertów aż 81 razy bardziej narażone na rozwój VKDB w pierwszych sześciu miesiącach życia.
Stan ten może przebiegać bardzo gwałtownie i bez wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych. Objawy obejmują m.in. krwawienia do mózgu, krwawienia z przewodu pokarmowego, siniaki, wymioty krwią, krew w stolcu, drgawki oraz uszkodzenia mózgu.
W wielu przypadkach choroba rozwija się nagle i kończy tragicznie.
Witamina K u noworodków w Polsce – dlaczego podaje się ją po porodzie?
W Polsce również rutynowo podaje się witaminę K noworodkom bezpośrednio po porodzie, ponieważ dzieci przychodzą na świat z jej naturalnym niedoborem. To standardowa procedura profilaktyczna, która ma zapobiegać groźnym krwawieniom we wczesnym okresie życia.
Noworodki mają bardzo niskie zapasy witaminy K, ponieważ substancja ta w niewielkim stopniu przechodzi przez łożysko w czasie ciąży. Dodatkowo układ pokarmowy dziecka nie jest jeszcze zasiedlony przez bakterie jelitowe, które u starszych dzieci i dorosłych pomagają w jej produkcji.
Sytuację pogłębia fakt, że mleko matki zawiera jedynie 1–4 mikrogramy witaminy K na litr, co jest ilością niewystarczającą do pokrycia zapotrzebowania noworodka.
Profilaktyka witaminą K może być prowadzona w formie zastrzyku lub kropli, jednak metody te różnią się skutecznością. Zastrzyk domięśniowy jest uznawany za najskuteczniejszą formę, ponieważ zapewnia około 99,9% ochrony i wymaga tylko jednej dawki podanej po urodzeniu.
Z kolei krople doustne są mniej skuteczne i wymagają wielokrotnego podawania – zwykle trzech dawek: tuż po porodzie, w 3–5 dobie życia oraz około 4. tygodnia. Mogą być też gorzej wchłaniane, a w niektórych przypadkach dziecko może je zwrócić, co dodatkowo obniża ich skuteczność.
Najczęściej zaleca się podanie witaminy K w ciągu pierwszych 6 godzin po narodzinach dziecka. W niektórych sytuacjach można nieznacznie opóźnić procedurę, aby umożliwić spokojny pierwszy kontakt matki z noworodkiem.
Zobacz także
Źródło: nypost.com, leki.pl


