Narzędzia i instrukcja montażu leżące na komodzie
Athena Sandrini / Pexels

Kiedy moja czteroletnia córka potraktowała szuflady komody jak drabinę, zrozumiałem, że montaż mebla nie kończy się na ostatniej śrubce. Przewracające się meble i telewizory co roku ranią tysiące dzieci, a zabezpieczenie ich to jedna z najprostszych rzeczy, jakie można zrobić w domu.

REKLAMA

W naszym domu meble skręcam ja. Lubię moment, w którym z kartonu pełnego płyt i śrubek powstaje coś, co stoi. Przez lata ten rytuał miał jednak słaby punkt: mały metalowy kątownik i kawałek taśmy, które producent dorzuca do każdej komody. Lądowały w szufladzie „na później”. To „później” przyszło w dniu, w którym moja czteroletnia córka sprawdziła, czy po wysuniętych szufladach da się wejść na samą górę, bo tam leżał pilot. Komoda się zachwiała, ja zdążyłem. Wieczorem wiertarka poszła w ruch.

Ile dzieci rani przewracający się mebel?

Najdokładniejsze dane zbiera amerykańska Komisja Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich. Z raportu amerykańskiej komisji CPSC wynika, że w latach 2020–2022 przewracające się telewizory, meble i sprzęty AGD powodowały średnio 17,8 tys. wizyt na oddziałach ratunkowych rocznie, a 44 proc. poszkodowanych stanowiły dzieci. Statystycznie jedno dziecko trafiało na SOR co 53 minuty. Od 2013 roku do połowy 2023 roku urząd odnotował 137 zgonów dzieci, a w ponad połowie wszystkich śmiertelnych wypadków ofiarami były maluchy w wieku od roku do trzech lat.

Porównywalnych polskich danych nie znalazłem, ale nie widzę powodu, żeby nasze komody były stabilniejsze od amerykańskich. Fizyka jest ta sama: wysunięte szuflady przesuwają środek ciężkości do przodu, a dziecko, które na nich staje, działa jak obciążenie na końcu dźwigni.

Głośno zrobiło się o tym w 2016 roku. Po śmierci siedmiorga dzieci IKEA wycofała wtedy w Stanach Zjednoczonych około 29 milionów komód, w tym 8 milionów z serii MALM, a w Kanadzie kolejne 6,6 miliona. W komunikacie o wycofaniu komód klientów wezwano, by natychmiast przestali używać egzemplarzy nieprzymocowanych do ściany.

W tym roku sieć zapowiedziała, że IKEA kończy z serią MALM, ale miliony takich komód i ich krewniaków od innych producentów wciąż stoją w polskich mieszkaniach i pokojach dziecięcych.

Jak przymocować komodę do ściany?

Sam montaż to kwadrans. Trzymam się zaleceń pediatrów i tego, czego nauczyłem się na własnych błędach:

  1. Nie odkładaj zestawu antywywrotnego. Przykręć go od razu, kiedy mebel staje na miejscu. Amerykańska Akademia Pediatrii radzi wybierać metalowe kątowniki zamiast plastikowych, które z czasem kruszeją, i kupować je od znanych producentów, bo w sieci sprzedaje się podróbki.
  2. Dobierz kołek do ściany, a nie do tego, co akurat leży w szufladzie. Inaczej mocuje się w betonie, inaczej w cegle, a jeszcze inaczej w płycie gipsowo-kartonowej, gdzie potrzebny jest kołek do płyt albo przykręcenie do metalowego profilu. Jeśli otwór już raz się rozkruszył, przyda się wiedza o tym, jak wkręcić wyrobioną śrubę.
  3. Cięższy mebel, więcej punktów mocowania. Wysoki regał na książki nie utrzyma się na jednym kątowniku.
  4. Ciężkie rzeczy na dół, lekkie na górę. Szuflady warto wyposażyć w ograniczniki, żeby nie dało się wyciągnąć ich do końca.
  5. Nic kuszącego na szczycie. Pilot, słodycze czy ulubiona zabawka na górze komody to dla trzylatka zaproszenie do wspinaczki.

Gdzie postawić telewizor?

Tu zalecenia Amerykańskiej Akademii Pediatrii są jednoznaczne. Telewizora nie stawia się na komodzie, zwłaszcza w pokoju dziecka. Płaski ekran powinien wisieć na uchwycie ściennym albo być przypięty specjalnym pasem do szafki, a stary kineskopowy lepiej oddać do recyklingu niż „do pokoju dzieciaków”. Pediatrzy zwracają też uwagę, że mniej więcej połowa śmiertelnych wypadków z udziałem dzieci zdarza się w sypialniach, często wtedy, gdy rodzice są przekonani, że dziecko śpi.

Od siebie dodam kable. Zwisający przewód od telewizora czy lampy to dla małego dziecka uchwyt, a za uchwyt się ciągnie. U nas przewody poszły w listwy, zanim córka nauczyła się chodzić.

Co jeszcze sprawdzam w mieszkaniu?

Kiedy już miałem w ręku wiertarkę, przeszedłem się po domu z listą. Balustrada balkonu, bo historie takie jak ta, w której dziecko utknęło między barierkami balkonu, nie biorą się znikąd. Okna z blokadą otwierania, lustro w przedpokoju, regał w pokoju syna, który w wieku ośmiu lat waży już tyle, że sam potrafi przewrócić to, czego nie przykręciłem.

Sprawdziłem też drzwi wejściowe. Zwyczaj, jakim jest klucz zostawiony na noc w zamku, wygląda na bezpieczny, dopóki nie trzeba szybko wyjść z domu, a ktoś z zewnątrz nie może wejść.

Kiedy do lekarza, kiedy dzwonić na 112?

Pediatrzy z AAP radzą, by po każdym przewróceniu się mebla lub telewizora na dziecko od razu pokazać je lekarzowi, nawet jeśli wygląda na to, że nic mu nie jest. Według wytycznych brytyjskiej NHS po urazie głowy natychmiast dzwoń na 112, jeśli dziecko:

  • straciło przytomność i się nie budzi albo nie może utrzymać otwartych oczu,
  • ma drgawki,
  • ma problem ze wzrokiem lub słuchem, z chodzeniem, równowagą albo mówieniem,
  • ma przejrzysty płyn lub krew wypływające z ucha albo nosa, siniaka za uchem albo wokół oka, choć w oko nie uderzyło,
  • ma nowe osłabienie albo drętwienie ręki czy nogi,
  • ma ranę lub wgniecenie na głowie, a w przypadku niemowlęcia poniżej roku także guz, obrzęk albo duże rozcięcie,
  • zachowuje się inaczej niż zwykle: jest rozdrażnione, nieobecne, traci zainteresowanie otoczeniem.
  • Jeśli dziecko wymiotuje albo ma zawroty głowy, nie czekaj do jutra, tylko pilnie skontaktuj się z lekarzem. Ten tekst nie zastąpi kursu pierwszej pomocy ani porady lekarza.

    Czy to naprawdę ojcowska robota?

    Nie piszę tego, żeby zbierać oklaski. Wiem, jak to działa: ojciec przewinie dziecko i od razu jest bohaterem, a mama robiąca to samo nie usłyszy nawet słowa. Przykręcenie komody też nie jest żadnym bohaterstwem. To kwadrans z wiertarką, który należy do tej samej kategorii co zmiana pieluchy: zwykły obowiązek, o którym łatwo zapomnieć, bo przecież „do tej pory nic się nie stało”. Mój kątownik leżał w szufladzie dwa lata. Wasz niech nie leży.