Pojemnik z przekąską dla dziecka: truskawki i winogrona
Bora C / Pexels

Dziecko nagle przestaje płakać albo mówić, łapie się za szyję, sinieje. W takiej chwili liczą się sekundy i wyćwiczona sekwencja ruchów. Aktualne wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji jasno opisują, co robić u niemowlęcia, a co u starszego dziecka.

REKLAMA

Zadławienie ciałem obcym to sytuacja, w której jedzenie albo drobny przedmiot blokuje drogi oddechowe. Najczęściej zdarza się małym dzieciom: przy jedzeniu, karmieniu albo w czasie zabawy bez nadzoru. Ten tekst opiera się na wytycznych European Resuscitation Council z października 2025 r., a dokładnie na rozdziale o resuscytacji dzieci, oraz na ich oficjalnym opracowaniu przez brytyjską Resuscitation Council UK. W Polsce wytyczne ERC upowszechnia Polska Rada Resuscytacji.

Jak rozpoznać, że dziecko się zadławiło?

Według ERC o zadławieniu trzeba pomyśleć, gdy dziecko nagle nie może mówić, a niemowlę lub maluch nie jest w stanie głośno płakać. Zwłaszcza jeśli stało się to w trakcie jedzenia, karmienia albo zabawy bez opieki. Kluczowe jest rozróżnienie dwóch sytuacji. Jeśli dziecko głośno kaszle, płacze lub mówi, kaszel jest skuteczny: zachęcaj je do kaszlu, nie uderzaj w plecy i nie spuszczaj go z oka. Jeśli kaszel cichnie albo zanika, dziecko nie może złapać tchu, sinieje lub słabnie, trzeba działać od razu.

Pierwsza pomoc u niemowlęcia do 1. roku życia

  1. Wezwij pomoc. Zadzwoń na 112 albo poproś o to kogoś obok. Jeśli jesteś sama, włącz w telefonie tryb głośnomówiący i nie przerywaj pomocy.
  2. Do 5 uderzeń w plecy. Połóż niemowlę twarzą w dół na swoim przedramieniu, a przedramię oprzyj o udo. Podtrzymuj dłonią główkę tak, by była niżej niż klatka piersiowa. Wykonaj energiczne uderzenie między łopatki i powtórz do pięciu razy.
  3. Do 5 uciśnięć klatki piersiowej. Jeśli uderzenia nie pomogły, odwróć dziecko na plecy i połóż na swoich kolanach. Obejmij klatkę piersiową dłońmi i kciukami uciskaj dolną połowę mostka, tak jak przy resuscytacji, ale gwałtowniej. Powtórz do pięciu razy.
  4. Powtarzaj cykle. Jeśli dziecko jest przytomne, a ciało obce nadal blokuje drogi oddechowe, wykonuj na zmianę 5 uderzeń w plecy i 5 uciśnięć klatki piersiowej.
  5. Przerwij od razu, gdy pojawi się kaszel, głośny oddech lub płacz.

U niemowląt nie wykonuje się uciśnięć nadbrzusza. Obejmowanie klatki piersiowej i uciskanie kciukami to jedna ze zmian w najnowszych wytycznych. Szczegóły opisuje tekst o tym, jak zmieniły się zasady resuscytacji niemowlęcia.

Pierwsza pomoc u dziecka powyżej 1. roku życia

  1. Zachęcaj do kaszlu, dopóki kaszel jest skuteczny.
  2. Wezwij pomoc pod numerem 112, najlepiej z telefonem na głośniku.
  3. Do 5 uderzeń w plecy. Pochyl dziecko do przodu, podtrzymując je jedną ręką, a drugą wykonuj uderzenia między łopatki.
  4. Do 5 uciśnięć nadbrzusza. Stań za dzieckiem, obejmij je rękami w górnej części brzucha i pochyl do przodu. Zaciśniętą pięść połóż między pępkiem a dolnym końcem mostka, chwyć ją drugą dłonią i gwałtownie pociągnij do siebie i ku górze.
  5. Powtarzaj na zmianę 5 uderzeń i 5 uciśnięć, dopóki dziecko jest przytomne, a ciało obce nie zostało usunięte. Przerwij, gdy pojawi się kaszel, płacz lub głośny oddech.

Co zrobić, gdy dziecko straci przytomność?

Jeśli pomoc nie została jeszcze wezwana, zadzwoń na 112 najpóźniej w tym momencie. Według ERC trzeba od razu rozpocząć resuscytację od pięciu oddechów ratowniczych, a potem przejść do uciśnięć klatki piersiowej i słuchać wskazówek dyspozytora. Do ust nie wkłada się palców na ślepo. Można usunąć jednym ruchem tylko przedmiot, który wyraźnie widać.

Jak zmniejszyć ryzyko zadławienia?

Amerykańska Akademia Pediatrii radzi, by produkty grożące zadławieniem trzymać z dala od dzieci co najmniej do 4. roku życia, zależnie od ich rozwoju. Chodzi m.in. o orzechy i nasiona, twarde i ciągnące się cukierki, gumę do żucia, całe winogrona i parówki. Okrągłe, twarde produkty można podawać, jeśli zostaną bardzo drobno pokrojone, a masło orzechowe trzeba rozsmarowywać cienko.

Nie oznacza to, że pewne potrawy trzeba całkiem skreślić z jadłospisu. Dietetyczka wyjaśnia na przykład, jak podawać dzieciom parówki, a winogrona wystarczy kroić wzdłuż na mniejsze kawałki.

Liczy się też to, gdzie i jak dziecko je. Powinno siedzieć, a nie biegać czy bawić się z jedzeniem w buzi, i być pod okiem dorosłego. Pediatrzy tłumaczą też, dlaczego jedzenie w samochodzie jest ryzykowne: w aucie trudno szybko zareagować, gdy coś pójdzie nie tak.

Druga grupa zagrożeń to drobne przedmioty. AAP przypomina, że lateksowe balony grożą zadławieniem nawet do 8. roku życia, że warto przestrzegać oznaczeń wiekowych na zabawkach i pilnować, by starsze rodzeństwo nie dawało maluchom drobiazgów. Ryzyko kryje się czasem tam, gdzie nikt go nie szuka. Podczas kontroli łóżeczek dziecięcych przez UOKiK laboratorium sprawdzało m.in., czy nie odpadają z nich drobne elementy grożące zadławieniem.

Osobną kategorią są baterie guzikowe i magnesy. Według zaleceń brytyjskiej publicznej służby zdrowia dziecko, które mogło połknąć baterię guzikową albo magnes, trzeba od razu zawieźć na SOR lub wezwać karetkę, nie czekając na objawy. Do tego czasu nie należy podawać mu nic do jedzenia ani picia i nie wywoływać wymiotów.

Kiedy do lekarza, kiedy dzwonić na 112?

Na 112 dzwoń od razu, gdy kaszel jest nieskuteczny, dziecko nie może oddychać, mówić lub płakać, sinieje albo traci przytomność. Nie czekaj z telefonem, aż wypróbujesz wszystkie sposoby. Rozmowę na głośniku można prowadzić w trakcie udzielania pomocy, a dyspozytor podpowie kolejne kroki. Starsze dzieci też warto przygotować na taką sytuację, a uczenie dziecka numeru 112 to dobry początek.

Do lekarza trzeba się zgłosić także wtedy, gdy zadławienie udało się opanować. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których wykonywano uciśnięcia nadbrzusza lub klatki piersiowej, bo mogą one spowodować obrażenia wewnętrzne. Pilnej oceny wymaga też dziecko, u którego po epizodzie utrzymuje się kaszel, świszczący oddech, trudność z przełykaniem albo wrażenie, że coś nadal tkwi w gardle. Kawałek jedzenia mógł przedostać się głębiej, do oskrzeli.

Ten tekst nie zastąpi kursu pierwszej pomocy. Uderzenia w plecy oraz uciśnięcia klatki piersiowej i nadbrzusza najlepiej przećwiczyć na fantomie pod okiem instruktora. W stresie ręce robią to, czego wcześniej się nauczyły.