nastolatka patrzy w ekran smartfona
Bezkrytyczne zaufanie do ChatGPT miało przyczynić się do prób zakończenia swojego życia przez nastolatków w USA. fot. Dima Sh/Pexels

Dzieci pytają sztuczną inteligencję o rzeczy, o których boją się porozmawiać z dorosłymi. Problem zaczyna się wtedy, gdy ChatGPT przestaje być dla nich tylko narzędziem, a staje się autorytetem, któremu wierzą bez zastrzeżeń. Władze ośmiu stanów USA alarmują, że konsekwencje mogą być tragiczne – i pozywają OpenAI, zarzucając firmie, że jej chatbot mógł nakłaniać nieletnich do zakończenia swojego życia i przemocy.

REKLAMA

Dzieci i młodzież bezkrytycznie korzystają z ChataGPT

W dzisiejszym świecie korzystanie ze sztucznej inteligencji za pośrednictwem aplikacji na telefonie staje się coraz powszechniejsze. Pytamy ChatGPT o przepisy na posiłki, prosimy o pomoc w rozwiązaniu nurtujących nas problemów, a niektórzy rozmawiają z nim niemal jak z terapeutą czy psychologiem.

W przypadku najmłodszych niepokoi jednak zjawisko bezkrytycznego zaufania do tego narzędzia. Młodzi użytkownicy nie zawsze rozumieją, że odpowiedzi sztucznej inteligencji mogą być nieprawdziwe lub wprowadzać w błąd, co może prowadzić między innymi do wiary w teorie spiskowe.

Okazuje się, że korzystanie z AI może wiązać się również z poważniejszymi zagrożeniami dla najmłodszych. Zdaniem władz ośmiu stanów USA sztuczna inteligencja mogła nakłaniać nieletnich użytkowników do wyrządzania krzywdy innym, a nawet do targnięcia się na własne życie.

Władze stanowe złożyły pozwy przeciwko firmie OpenAI, zarzucając jej naruszenie zasad bezpieczeństwa obowiązujących w świecie cyfrowym. Domagają się zmian w sposobie funkcjonowania aplikacji, a także zwrotu zysków, które firma osiągnęła dzięki korzystaniu z ChatGPT przez młodych użytkowników.

Sztuczna inteligencja "nakłaniała" do złych czynów

Agencja prasowa Bloomberg określiła tę sprawę mianem "pierwszej tego rodzaju ponadpartyjnej inicjatywy". Prokuratorzy generalni ośmiu stanów – Arkansas, Arizony, Idaho, Montany, Iowy, Kansas, Wirginii Zachodniej i Nebraski – złożyli odrębne, choć podobne pozwy przeciwko OpenAI.

"OpenAI reklamowała ChatGPT jako narzędzie bezpieczne dla dzieci poniżej 13. roku życia, jednak absolutnie nie jest on odpowiedni dla dzieci w tym wieku" – komentował prokurator generalny Nebraski Mike Hilgers.

Przedstawiciele władz stanowych podkreślają, że jednym z problemów jest niewystarczająca ochrona młodych użytkowników. Ich zdaniem z aplikacji mogą korzystać dzieci i nastolatki, które nie zawsze potrafią właściwie ocenić wiarygodność generowanych przez nią odpowiedzi ani rozpoznać potencjalnych zagrożeń.

Agencja Reutera przypomina również, że już w czerwcu 2026 roku podobne zarzuty przedstawił prokurator generalny Florydy, który jako pierwszy w tym stanie skierował sprawę przeciwko OpenAI. Firma mierzy się ponadto z dziesiątkami pozwów składanych przez inne podmioty. Ich autorzy zarzucają aplikacji, że mogła wpływać na zachowanie sprawców strzelanin i innych aktów przemocy.

Sprawa ponownie otwiera dyskusję o odpowiedzialności firm rozwijających sztuczną inteligencję za bezpieczeństwo nieletnich. ChatGPT i podobne narzędzia stają się częścią codzienności, również w życiu dzieci i nastolatków, dlatego coraz ważniejsze jest wypracowanie skutecznych zabezpieczeń. Równie istotna jest w tym kontekście edukacja cyfrowa, dzięki której młodzi użytkownicy nauczą się krytycznie podchodzić do odpowiedzi AI i rozumieć, że nie zawsze są one prawdziwe ani bezpieczne.