
Trzy lata po wyborach temat aborcji znów wraca do Sejmu. Barbara Nowacka zapowiada "przełom", a posłowie wracają do projektów, które mogą złagodzić obowiązujące przepisy. Czy tym razem za politycznymi deklaracjami pójdą konkretne zmiany, na które kobiety czekają od lat?
Posłowie pracują nad zmianami w prawie aborcyjnym
Przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku partie prześcigały się w obietnicach wyborczych. Wśród najważniejszych tematów znalazło się również zaostrzone prawo aborcyjne. Po konserwatywnych rządach Prawa i Sprawiedliwości, za których sprawą doszło do zaostrzenia przepisów aborcyjnych, m.in. Koalicja Obywatelska podkreślała, że będzie dążyć do ich zmiany. Swoje obietnice kierowała do kobiet, które po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku brały udział w protestach przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
Niestety, od 2023 roku, kiedy koalicja 15 października wygrała wybory, prawo aborcyjne w Polsce nie zostało zmienione. Dziś wiele kobiet powtarza, że jest zawiedzionych działaniami rządu, który – w ich ocenie – jakby zapomniał o sprawie praw kobiet.
W środę 7 października 2026 roku marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował jednak, że parlament wraca do projektów ustaw dotyczących aborcji w Polsce. "Prezydium Sejmu zwołało na czwartek komisję do spraw prawa aborcyjnego" – poinformował media Czarzasty.
Na swoim profilu na X (dawniej Twitter) napisał również: "Wartości się nie porzuca. W listopadzie 2025 r. mówiłem w PAP: najpierw walka o prawa par jednopłciowych – ile się da, a potem sprawa aborcji. Dziś mamy już ponad 500 transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. [...] O prawa kobiet trzeba konsekwentnie walczyć i nie odpuszczać".
Zobacz także
Władza obiecuje przełom
Do sprawy posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej ds. Prawa Aborcyjnego odniosła się również ministra edukacji Barbara Nowacka. W rozmowie z TVN24 zapewniła, że w tej sprawie "będzie przełom".
"Są pewne sprawy, które dla całej koalicji są ważne. One oczywiście wymagają pewnych ruchów z każdej strony naszej koalicji 15 października (...). To jest też wielka praca posłanek, które były w tej komisji, posłanki (Doroty) Łobody, posłanki (Moniki) Rosy - w wynegocjowaniu zmian, które mogą być zauważalne" – mówiła szefowa MEN.
Nie chciała zdradzać szczegółów, ale zapewniała, że koalicja rządząca znalazła złoty środek w sprawie zaostrzonych przepisów aborcyjnych. Podkreślała, że nie będzie to idealny kompromis, ale poważny krok we współpracy i sprawczości koalicji, która próbuje dojść do porozumienia i wypracować rozwiązania najlepsze dla obywateli.
Wspomniana Komisja ma pracować nad dwoma aktami prawnymi. Pierwszy to złożony w lipcu 2024 roku projekt Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, który dotyczy częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz dekryminalizacji pomocy w samodzielnej aborcji.
Drugi, z lutego 2024 roku, autorstwa Trzeciej Drogi, ma na celu odwrócenie skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, co TK uznał sześć lat temu za przesłankę niezgodną z konstytucją.
Premier Donald Tusk po wygranych wyborach przyznał, że nie ma większości sejmowej pozwalającej na złagodzenie prawa aborcyjnego. Dziś widzimy jednak, że prace nad zmianami w tej kwestii ruszyły.
Być może politycy poczuli, że wybory parlamentarne w 2027 roku zbliżają się wielkimi krokami i najwyższy czas wypełnić przynajmniej część najważniejszych postulatów, dzięki którym obywatele oddali na poszczególne partie swoje głosy.
Na razie pozostaje więc czekać na konkrety. Po niemal trzech latach od wyborów, w których liberalizacja prawa aborcyjnego była jednym z ważnych postulatów koalicji rządzącej, kobiety ponownie słyszą zapowiedź "przełomu". Tym razem jednak nie wystarczą kolejne deklaracje – potrzebne są konkretne decyzje i głosy posłów, które rzeczywiście przełożą się na zmianę przepisów.
Czy "złoty środek", o którym mówi Barbara Nowacka, okaże się rozwiązaniem, na które koalicja czekała od początku kadencji? Jak podaje portal TVN24, Komisja dała poparcie do wprowadzenia obu wyżej wymienionych projektów w życie, więc być może zmiany w niedługim czasie wejdą na drogę legislacyjną.




