
30 września warto spojrzeć w niebo, bo tej nocy Księżyc spotka się z Plejadami, tworząc wyjątkowo efektowny widok. Nie potrzeba teleskopu ani specjalistycznej wiedzy, żeby go zobaczyć – wystarczy wyjść wieczorem z domu i unieść głowę. Jeśli pogoda dopisze, już około 19.30 będzie można obserwować jasną tarczę Księżyca w pobliżu charakterystycznej gromady gwiazd, a zwykła lornetka pozwoli dostrzec jeszcze więcej szczegółów.
Księżyc spotka się z Plejadami
Są takie wieczory, kiedy wystarczy na chwilę wyjść z domu i spojrzeć w niebo, żeby zobaczyć coś naprawdę ładnego. 30 września Księżyc spotka się na niebie z Plejadami, czyli jedną z najbardziej charakterystycznych gromad gwiazd widocznych z Ziemi. Nie będzie potrzebny profesjonalny teleskop, a jeśli pogoda dopisze i niebo nie będzie zachmurzone, ten jesienny spektakl można obserwować nawet z własnego balkonu czy podwórka.
Plejadami nazywamy gromadę młodych gwiazd. Choć w rzeczywistości jest ich tam kilkaset, bez specjalistycznego sprzętu zobaczymy tylko kilka najjaśniejszych. To właśnie dlatego Plejady są tak charakterystyczne. Gwiazdy układają się w niewielką, zwartą grupę i wyglądają trochę jak miniaturowy wzór rozsypany na niebie.
30 września dodatkowo znajdzie się w ich pobliżu Księżyc. Będzie już kilka dni po pełni, a jego tarcza pozostanie mocno oświetlona. Dzięki temu obserwowanie nocnego nieba będzie stosunkowo łatwe, choć jasny Księżyc może nieco przyćmić słabsze gwiazdy.
Najlepiej rozpocząć obserwacje wieczorem, około godziny 19:30. Plejady będą widoczne przez kolejne godziny, więc nie trzeba idealnie trafić w konkretną godzinę. Warto jednak wybrać miejsce, z którego mamy możliwie szeroki widok na niebo i niewiele sztucznego światła, dlatego lepiej unikać przestrzeni miejskich, gdzie łuna światła rozprasza widoczność nieba.
Lornetka może zrobić dużą różnicę
Do zobaczenia tego zjawiska nie potrzebujemy teleskopu. Kilka najjaśniejszych gwiazd Plejad można dostrzec gołym okiem, szczególnie jeśli znajdziemy się poza mocno oświetlonym centrum miasta. Jeśli jednak mamy w domu zwykłą lornetkę, warto po nią sięgnąć.
Przez lornetkę Plejady wyglądają znacznie ciekawiej, ponieważ można zobaczyć więcej tworzących je gwiazd. Dobrym pomysłem jest takie ustawienie sprzętu, aby w polu widzenia znalazły się zarówno Plejady, jak i część księżycowej tarczy. Właśnie wtedy najlepiej widać, jak różne obiekty znajdujące się w ogromnej odległości od siebie mogą wyglądać na ziemskim niebie, jakby były blisko siebie.
Jeśli obserwujemy niebo z dziećmi, nie trzeba od razu robić z tego wielkiej lekcji astronomii. Wystarczy wyjść na kilka minut i wspólnie poszukać charakterystycznej grupy gwiazd. To jeden z tych prostych jesiennych pomysłów, które nie wymagają przygotowań, pieniędzy ani kolejnej atrakcji do zaplanowania.
Zobacz także
Plejady mają swoją historię
Ta niewielka gromada gwiazd od wieków przyciągała uwagę ludzi. W mitologii greckiej Plejady były córkami tytana Atlasa i nimfy Plejone. Według jednej z opowieści zostały umieszczone na niebie przez Zeusa. Z Plejadami wiązano także historię Oriona, który miał je ścigać.
Co ciekawe, swoje nazwy i opowieści związane z tą gromadą miały również inne kultury. W polskiej tradycji ludowej Plejady nazywano między innymi Kurkami, Kokoszkami czy Babami. Ich charakterystyczny układ sprawiał, że przez pokolenia łatwo było je rozpoznać na nocnym niebie.
Plejady bywają też mylone z Małym Wozem. To jednak zupełnie różne obiekty. Mały Wóz jest częścią gwiazdozbioru Małej Niedźwiedzicy, natomiast Plejady są gromadą gwiazd znajdującą się w gwiazdozbiorze Byka.
Jesienne wieczory mają jedną ogromną zaletę dla miłośników nieba. Słońce zachodzi coraz wcześniej, więc nie trzeba czekać do późnej nocy, aby zobaczyć gwiazdy. 30 września wystarczy więc po kolacji wyjść na chwilę przed dom albo stanąć przy oknie z dobrym widokiem na niebo.
Jeśli chmury nie pokrzyżują planów, Księżyc i Plejady będą tego wieczoru ciekawym duetem na jesiennym niebie. Nie jest to wydarzenie, do którego trzeba kupować specjalny sprzęt ani planować całej wyprawy. Czasem naprawdę wystarczy kubek herbaty, ciepła bluza i kilka minut spędzonych z głową uniesioną do góry.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl, wiadomosci.wp.pl




