
Kasztany, które dzieci przynoszą do domu całymi workami, mogą być warte niemałe pieniądze. Jesienią ruszają skupy tego niepozornego surowca. Sprawdziliśmy, ile można za niego dostać.
"Pełne kasztanów ulice"
Kto jest rodzicem, ten przynajmniej raz przeżył sytuację, w której dziecku nagle przypomniało się, że na jutro do szkoły lub przedszkola trzeba przynieść kasztany, żołędzie albo inne dary jesieni. Te pierwsze są szczególnie "ulubione" przez rodziców.
Wiele maluchów zbiera je do torebek i koszyków podczas spacerów w ilości niemal hurtowej, a potem dosłownie z kilku robi ludziki i wykorzystuje je do różnych zabaw. Nie wiem, jak u innych rodziców, ale w moim domu co roku w pokoju synów leży dosłownie stos kasztanów albo stoi wiklinowy koszyk z nimi. Dzieci nic z nich nie robią i szybko o nich zapominają.
Jasne, miło jest spędzić weekendowy spacer na zbieraniu kasztanów w parku, ale jeśli nie zamierzamy robić z nich armii kasztanowych ludzików, zawsze wydawało mi się, że nie ma sensu przynosić ich do domu w takiej ilości. Tymczasem okazuje się, że kasztany to prawdziwe jesienne złoto. Nie tylko pod względem zdrowotnym – bo choć są niejadalne i zawierają saponiny, które mogą prowadzić do zatrucia, szeroko wykorzystuje się je np. w farmakologii, tworząc maści i żele na obrzęki oraz niewydolność żylną.
Kiedy kasztany zaczynają spadać z drzew, branża kosmetyczna i farmaceutyczna bije się o każdą ilość tego surowca, by móc wykorzystać go do produkcji leków i kosmetyków. Co prawda na kasztanach nie da się zarobić tak jak na butelkach z kaucją (moje dzieci zbierają je w domu, a uzyskane z kaucji pieniądze oszczędzają), ale to surowiec, który – jeśli macie go w nadmiarze – naprawdę można sprzedać.
Zobacz także
Skupy kasztanów i żołędzi ruszają
Jak podaje Radio ZET, w 2026 roku w skupach można dostać od 50-70 groszy do 1-2 zł za kilogram kasztanów. Ceny wahają się w zależności od skupu i jakości kasztanów. Jeśli przyjmiemy cenę 1 zł za 1 kg, to za tonę kasztanów można otrzymać 1000 zł. To już niemały dodatkowy zarobek, który można uzyskiwać od września do listopada.
Skupy prowadzą też dodatkowe oferty, np. dla szkół i przedszkoli, w których dzieci i młodzież mogą zbierać surowiec wspólnie, by później go przekazać, a za otrzymane pieniądze kupić np. dodatkowy sprzęt do placówki.
"Dla mnie to świetna okazja do spędzenia czasu z wnuczkiem na świeżym powietrzu. Zbieramy kasztany, gdy odwiedza nas na wsi. Uważam, że takie nawyki są potrzebne. Od małego uczy się dzieci odpowiedzialności, szacunku do pracy i pieniędzy" – powiedział "Strefie Biznesu" pan Kazimierz, mieszkaniec Podlasia.
Zaraz po zbiorach kasztanów ruszy też skup żołędzi – na przełomie września i października. Wtedy zwykle pojawiają się również ogłoszenia z ogrodów zoologicznych, które zbierają ten surowiec dla zwierząt. To element edukacji dotyczącej "żywienia zwierząt, chęć rozwijania zachowań proekologicznych, wrażliwości na los zwierząt oraz nauka wykorzystywania zasobów przyrody". ZOO zwykle informuje, że organizuje zbiórki wyłącznie żołędzi, ponieważ ich podopieczni nie jedzą kasztanów.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl, strefabiznesu.pl, zoo.waw.pl




