uśmiechnięta dziewczynka
Chwalisz dziecko za każdy rysunek, zadanie i zwycięstwo? Uważaj, żeby nie wpaść w tę pułapkę. fot. Pixabay.com

Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko wierzyło w siebie, dlatego pochwały szybko stają się częścią codziennych rozmów. Problem zaczyna się wtedy, gdy "super", "brawo" i "jesteś najlepszy", pojawiają się automatycznie, niezależnie od sytuacji.

REKLAMA

Pochwała sama w sobie nie jest problemem

Dzieci potrzebują zauważenia i zainteresowania ze strony rodziców. Miłe słowo po wykonaniu trudnego zadania może być dla nich ważnym sygnałem:

"Widzę cię. Zauważam, ile pracy w to włożyłeś".

Kłopot może pojawić się wtedy, gdy pochwała staje się automatyczną reakcją dorosłego. Dziecko pokazuje rysunek – słyszy "ale pięknie!". Buduje wieżę – "jesteś genialny!". Dostaje dobrą ocenę – "wiedziałam, że jesteś najlepszy!".

Po pewnym czasie taka reakcja może sprawić, że dziecko zacznie oczekiwać oceny dorosłego po niemal każdym działaniu. Dlatego nie chodzi o całkowite zrezygnowanie z pochwał. Chodzi o to, żeby były prawdziwe, konkretne i adekwatne do sytuacji.

Jedną z prostych zmian jest zamiana ogólnych pochwał na komunikaty opisujące konkretne zachowanie.

Zamiast:

  • "Ale jesteś mądry!".
  • "Jesteś najlepszy!".
  • "Piękny rysunek!".
  • "Ale zdolne dziecko!".
  • możesz powiedzieć:

  • "Widzę, że długo próbowałeś rozwiązać to zadanie".
  • "Zauważyłam, że poprawiłeś ten fragment, kiedy nie wyszedł za pierwszym razem".
  • "Użyłeś tutaj bardzo wielu kolorów. Opowiesz mi, co narysowałeś?".
  • "Sam wymyśliłeś sposób, żeby ta konstrukcja się nie przewróciła".
  • Różnica wydaje się niewielka, ale komunikat staje się bardziej konkretny. Dziecko dowiaduje się, co zrobiło, zamiast jedynie otrzymywać ogólną ocenę własnej osoby.

    Doceniaj wysiłek, ale nie udawaj, że wszystko jest świetne

    Rodzice czasami obawiają się, że krytyczna uwaga zrani dziecko, dlatego reagują pochwałą nawet wtedy, gdy coś wyraźnie się nie udało. Przykładem jest sytuacja, w której dziecko przynosi rysunek, na którym samo widzi błędy, a rodzic odpowiada: "Przepiękny!". Dziecko może wtedy poczuć, że dorosły nie mówi naprawdę tego, co myśli.

    Można natomiast połączyć szczerość z docenieniem.

    "Widzę, że bardzo chciałeś narysować ten samochód. Co chciałbyś następnym razem zrobić inaczej?".

    Taka odpowiedź nie odbiera dziecku satysfakcji, ale jednocześnie pozwala mu zauważyć, że nauka często polega na poprawianiu własnych prób.

    Pochwała nie powinna zastępować doświadczenia. Dziecko potrzebuje czasami samo przekonać się, że coś nie działa. Jeżeli buduje skomplikowaną konstrukcję i rodzic za każdym razem podpowiada, co zrobić, a następnie zachwyca się efektem, dziecko może mieć mniej okazji do samodzielnego szukania rozwiązania.

    Czasem lepiej powiedzieć:

    "Co możesz zrobić, żeby tym razem wieża była stabilniejsza?".

    albo:

    "Masz jakiś pomysł, co możemy zmienić?".

    To nie oznacza zostawienia dziecka samego z problemem. Rodzic nadal jest obok, ale zamiast natychmiast podawać rozwiązanie, daje dziecku przestrzeń do samodzielnego myślenia.

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl