smutny uczeń
Najstarszy czy najmłodszy w klasie? Ta różnica może zostać z dzieckiem na lata. fot. Pexels.com

Kilka miesięcy różnicy wieku między dziećmi w jednej klasie dla dorosłego może wydawać się niewielką różnicą, ale dla siedmio- czy ośmiolatka może mieć ogromne znaczenie. O nowym badaniu opowiedział na swoim Instagramie dr Wojciech Feleszko.

REKLAMA

Najstarszy i najmłodszy uczeń. Może ich dzielić prawie rok

W jednej klasie mogą znaleźć się dzieci, które dzieli nawet kilkanaście miesięcy różnicy wieku. Dla dorosłych taki odstęp często jest praktycznie niezauważalny, ale w pierwszych latach życia kilka miesięcy może oznaczać różnicę w rozwoju fizycznym, emocjonalnym czy społecznym.

To właśnie zjawisko określane jako efekt względnego wieku zainteresowało badaczy. Sprawdzali oni, czy pozycja dziecka względem wieku kolegów z klasy może mieć znaczenie również wiele lat później.

Jak wynika z opisu badania przywołanego przez dr Wojciecha Feleszko na Instagramie, szczególnie interesujące rezultaty zaobserwowano u chłopców. W okresie licealnym chłopcy, którzy byli jednymi z najstarszych w swojej klasie, mieli średnio o około 11 proc. większe sieci społeczne niż ci, którzy należeli do najmłodszych. To nie była jedyna różnica. Starsi względem kolegów chłopcy byli również o 42 proc. częściej wybierani do samorządu lub innych funkcji przywódczych.

Badacze zauważyli też większe zaangażowanie tej grupy w aktywności pozalekcyjne. Starsi uczniowie częściej uprawiali sport, należeli do klubów i uczestniczyli w zajęciach dodatkowych.

Dlaczego kilka miesięcy może mieć aż takie znaczenie?

Możliwe wyjaśnienie wiąże się z tym, że starsze dziecko na początku edukacji może być nieco bardziej dojrzałe od młodszych kolegów. Taka przewaga może ułatwiać wejście w grupę, podejmowanie nowych aktywności i budowanie pewności siebie.

Jeżeli dziecko częściej uczestniczy w zajęciach, sporcie czy życiu grupy, ma jednocześnie więcej okazji do poznawania innych osób. Kolejne relacje mogą prowadzić do następnych doświadczeń społecznych.

W ten sposób może powstawać coś w rodzaju efektu kuli śnieżnej: niewielka przewaga na początku może tworzyć kolejne możliwości rozwoju. Trzeba jednak podkreślić, że jest to hipoteza dotycząca możliwego mechanizmu, a nie ostateczny wniosek, który badanie udowodniło.

Co ciekawe, różnice nie kończyły się wraz z ukończeniem liceum. W wieku od 21 do 30 lat mężczyźni, którzy wcześniej należeli do najstarszych uczniów w klasie, zdobywali średnio 1,77 znajomości rocznie. Zaobserwowano również różnicę dotyczącą aktywności zawodowej. Mężczyźni, którzy w czasach szkolnych byli starsi względem swoich kolegów, byli o 50 proc. częściej związani zawodowo z zarządzaniem lub przedsiębiorczością.

Nie oznacza to oczywiście, że miesiąc urodzenia decyduje o przyszłej karierze. Wyniki pokazują jedynie zależność zaobserwowaną przez badaczy.

U dziewcząt efekt był znacznie słabszy

Badanie przyniosło jeszcze jedną interesującą obserwację. U dziewcząt efekt względnego wieku był znacznie słabszy albo praktycznie nieobecny. To o tyle ciekawe, że wcześniejsze badania wskazywały na przewagę starszych dzieci obu płci w zakresie wyników szkolnych na początku edukacji. Tym razem różnice dotyczące późniejszych relacji społecznych i aktywności były zdecydowanie bardziej widoczne u chłopców.

Czy młodsze dziecko powinno później rozpocząć szkołę? To pytanie może pojawić się u wielu rodziców, szczególnie jeśli dziecko urodziło się pod koniec roku i w swojej klasie będzie jednym z najmłodszych. Nie oznacza to jednak, że należy automatycznie opóźniać rozpoczęcie szkoły. Nawet gdy zmienimy moment rozpoczęcia edukacji, w każdej grupie ktoś będzie starszy, a ktoś młodszy.

Wyniki badania nie powinny więc być traktowane jako argument za przesuwaniem dzieci do kolejnego rocznika. Mogą natomiast zwracać uwagę rodziców i nauczycieli na to, że młodsze dzieci w klasie mogą potrzebować dodatkowego wsparcia w budowaniu relacji, pewności siebie i poczucia sprawczości.

Źródło: instagram.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl