nauczyciel w klasie
Wychowawca odpowiada za coraz więcej, ale dostaje tylko 300 zł. Padła propozycja dodatku. fot. Pexels.com

Dodatek za wychowawstwo od lat budzi emocje, ale dziś różnica między oczekiwaniami nauczycieli a możliwościami samorządów jest wyjątkowo duża. Związkowcy mówią o 700, 1000, a nawet 1500 zł, podczas gdy w wielu miejscach nauczyciel nadal otrzymuje ustawowe minimum, czyli 300 zł.

REKLAMA

Wychowawstwo to coraz więcej obowiązków

Funkcja wychowawcy klasy dawno przestała sprowadzać się wyłącznie do pilnowania frekwencji czy organizowania zebrań z rodzicami. Nauczyciel musi reagować na problemy uczniów, współpracować z rodzicami, zajmować się dokumentacją i uwzględniać potrzeby dzieci posiadających opinie oraz orzeczenia.

Marek Pleśniar, dyrektor Biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, uważa, że wychowawstwo powinno być naturalną i ważną częścią pracy nauczyciela.

"Wychowawstwo powinno być doceniane. To bardzo ważna rola, która sprawia, że nauczyciel staje się w pełni nauczycielem. To powinno być częścią doświadczenia nauczycielskiego, normalną i powszechną".

Problem w tym, że finansowe docenienie tej pracy często nie odpowiada zakresowi odpowiedzialności.

Związkowcy chcą nawet 1500 zł

Obecne minimum dodatku za wychowawstwo to 300 zł. Dla części nauczycieli to zdecydowanie za mało, dlatego związki zawodowe proponują znacznie wyższe stawki.

Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Forum - Oświata", uważa, że minimalny dodatek powinien być powiązany z wynagrodzeniem nauczyciela.

"Uważamy, że minimalna stawka za tę funkcję powinna wynosić 10 proc. wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego, ale jeżeli wychowawca dostawałby dodatek w wysokości 1000 czy nawet 1500 zł, to też nie byłaby kwota wygórowana, bo wtedy zaangażowanie nauczyciela do konkretnych zadań miałoby swoją rzeczywistą wartość".

Podobne stanowisko przedstawia "Solidarność" oświatowa. Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", postuluje ustalenie dodatku na poziomie 15 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela mianowanego. W praktyce oznaczałoby to około 1000 zł.

Jeszcze niedawno Związek Nauczycielstwa Polskiego wskazywał 500 zł jako oczekiwaną wysokość dodatku. Teraz stanowisko jest bardziej zdecydowane.

Urszula Woźniak, wiceprezes ZNP, mówi o minimum 700 zł. Jednocześnie zwraca uwagę, że samorządy, które ustalają zasady wynagradzania nauczycieli, powinny uwzględniać taką kwotę w swoich regulaminach.

Wspólnym mianownikiem stanowisk związkowców jest przekonanie, że 300 zł nie odpowiada już realiom pracy wychowawcy.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl