dziecko odrabia pracę domową
Nie róbcie tego dziecku pod koniec wakacji. Rodzice często nie wiedzą, jak bardzo utrudniają mu powrót do szkoły. fot. Unsplash.com

Ostatnie dni wakacji wielu rodziców traktuje jako czas na nadrobienie wszystkiego, na co nie było czasu wcześniej. Tymczasem jedna z pozoru niewinna rzecz może sprawić, że dziecku znacznie trudniej będzie odnaleźć się we wrześniowej rutynie.

REKLAMA

Wakacje rozregulowują dziecięcy rytm dnia

Podczas wakacji łatwo pozwolić dziecku na późniejsze chodzenie spać i dłuższe spanie rano. Nie ma przecież lekcji, sprawdzianów ani konieczności wstawania o konkretnej godzinie. Problem zaczyna się wtedy, gdy taki tryb zostaje utrzymany aż do ostatniego dnia wakacji. Dziecko może mieć później spory kłopot z przestawieniem się na wcześniejsze zasypianie i poranne pobudki.

Powrót do szkolnego rytmu najlepiej zacząć stopniowo. Nie trzeba od razu wprowadzać pobudki o szóstej rano, jeśli przez całe wakacje dziecko wstawało dwie lub trzy godziny później. Wystarczy co kilka dni przesuwać godzinę zasypiania i pobudki o kilkanaście lub kilkadziesiąt minut. Dzięki temu organizm ma czas przyzwyczaić się do nowych godzin.

Nagła zmiana rytmu dnia może sprawić, że pierwsze dni szkoły będą dla dziecka wyjątkowo trudne. Niewyspane dziecko może mieć mniej energii, być rozdrażnione i mieć problemy ze skupieniem uwagi. Warto pamiętać, że początek roku szkolnego sam w sobie jest dla wielu dzieci dużą zmianą. Nowe obowiązki, wcześniejsze pobudki i powrót do nauki wymagają od organizmu dodatkowego wysiłku.

Wieczorem warto wyciszyć dziecko

Przed rozpoczęciem szkoły dobrze też ograniczyć wieczorne korzystanie z telefonu, tabletu czy komputera. Zamiast tego można zaproponować dziecku spokojną zabawę, książkę albo wspólne przygotowanie rzeczy na następny dzień. Pomaga również stały rytuał przed snem. Kąpiel, mycie zębów, czytanie i gaszenie światła o podobnej porze dają dziecku jasny sygnał, że dzień się kończy.

Ważne jest też podejście rodziców. Powrót do szkoły nie powinien być przedstawiany jako koniec wszystkiego, co przyjemne, ani jako kara za wakacyjne lenistwo. Lepiej spokojnie przygotować dziecko na zmianę. Można wspólnie kupić potrzebne przybory, przygotować ubrania i porozmawiać o tym, co czeka je we wrześniu.

Nie trzeba rezygnować z wakacyjnej atmosfery tylko dlatego, że zbliża się szkoła. Wystarczy stopniowo przywracać rytm dnia, który będzie obowiązywał we wrześniu.

Dzięki temu pierwszy szkolny poranek nie będzie dla dziecka aż tak dużym szokiem. Kilka spokojnych zmian pod koniec wakacji może sprawić, że powrót do codziennych obowiązków będzie znacznie łatwiejszy.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl