dziecko przy komputerze
Koniec z pracami domowymi pisanymi przez sztuczną inteligencję? Ten pomysł już działa w szkołach. fot. Pexels.com

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do szkół, a wraz z nią pojawia się problem prac, które uczniowie mogą przygotowywać przy pomocy chatbotów. Duńskie ministerstwo edukacji zaleciło nauczycielom dodatkowe odpytywanie z prac domowych, monitorowanie uczniów podczas sprawdzianów i wykonywanie części zadań bezpośrednio w szkole. Polskie MEN nie zamierza wprowadzać podobnego pakietu.

REKLAMA

Dania chce wiedzieć, kto naprawdę odrobił pracę

W Danii rozpoczął się już rok szkolny, a nauczyciele otrzymali od ministerstwa edukacji konkretne wskazówki dotyczące korzystania przez uczniów ze sztucznej inteligencji. Jednym z pomysłów jest zadawanie pracy pisemnej w domu, a następnie sprawdzanie jej podczas rozmowy z uczniem w szkole. Nauczyciel może w ten sposób ocenić, czy dziecko rzeczywiście rozumie treść oddanej pracy i potrafi samodzielnie odpowiedzieć na pytania.

Kolejne rozwiązanie dotyczy sprawdzianów. Nauczyciele mają obserwować uczniów podczas pracy, a na szkolnych komputerach mogą zostać zastosowane blokady uniemożliwiające korzystanie z narzędzi AI.

Trzecia propozycja jest jeszcze prostsza: część prac, które do tej pory uczniowie wykonywali w domu, ma być pisana w szkole.

Polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje podobnego, osobnego pakietu zaleceń. Jak przekazała PAP rzeczniczka resortu Ewelina Gorczyca, polskie działania dotyczące sztucznej inteligencji są już elementem szerszych zmian w edukacji.

"Rolą szkoły jest nauczyć uczniów, jak korzystać ze sztucznej inteligencji, kiedy jej nie ufać i kiedy trzeba poradzić sobie bez niej".

MEN podkreśla więc, że problemu AI nie należy sprowadzać wyłącznie do sprawdzania, czy konkretną pracę napisało dziecko, czy chatbot.

"Sztuczna inteligencja już jest w polskich szkołach i będzie w nich coraz bardziej obecna".

MEN stawia na naukę korzystania z AI

Resort chce, aby uczniowie zdobywali kompetencje potrzebne do funkcjonowania w świecie, w którym sztuczna inteligencja będzie coraz powszechniejsza.

Ewelina Gorczyca wskazała na przyjętą przez rząd Politykę Cyfrowej Transformacji Edukacji. Ważnym elementem reformy "Kompas Jutra" mają być kompetencje cyfrowe, krytyczne myślenie oraz higiena cyfrowa.

Uczniowie mają poznawać między innymi podstawy sztucznej inteligencji, algorytmiki i programowania. Równie istotne ma być bezpieczeństwo w internecie, świadome korzystanie z technologii, rozpoznawanie dezinformacji oraz umiejętność krytycznej oceny informacji.

MEN zwraca uwagę, że bez odpowiednio przygotowanych nauczycieli trudno będzie skutecznie wprowadzać AI do szkół.

"Bardzo ważne jest przygotowanie nauczycieli".

W ramach projektu Lekcja bezpłatne szkolenia ma przejść 11 tys. nauczycieli. Mają oni dowiedzieć się, jak działa sztuczna inteligencja, w jaki sposób można wykorzystywać ją podczas lekcji oraz jakie wiążą się z nią ograniczenia i zagrożenia. Szkolenia dotyczące praktycznego wykorzystania AI prowadzi również Ośrodek Rozwoju Edukacji.

Problem jest jednak szerszy niż samo odrabianie prac domowych. Coraz trudniej na podstawie gotowego zadania wykonanego poza szkołą ocenić, ile pracy wykonał sam uczeń, a ile zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

To jeden z powodów, dla których zmienia się podejście do prac domowych w szkołach podstawowych. Nauczyciele muszą szukać takich sposobów sprawdzania wiedzy, które pozwolą lepiej ocenić rzeczywiste umiejętności dziecka.

Do odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji zachęcał młodych także premier Donald Tusk podczas wydarzenia "Sztuczna inteligencja w edukacji – inwestycje i perspektywy".

Premier zwracał uwagę na potrzebę zachowania autonomii wobec coraz bardziej zaawansowanych narzędzi. Jednocześnie apelował, aby nie bagatelizować zagrożeń, które może przynieść rozwój AI.

Źródło: pulshr.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl