
Rodzice od dawna narzekają, że za część funkcji popularnych e-dzienników trzeba dodatkowo płacić. Wkrótce może pojawić się alternatywa. Państwo przygotowuje własny eDziennik, który ma być całkowicie bezpłatny i pozbawiony reklam. Zanim jednak trafi do wszystkich zainteresowanych szkół, czeka go test.
Elektroniczny dziennik jest dziś dla wielu rodziców podstawowym narzędziem do sprawdzania ocen, frekwencji, wiadomości od nauczycieli czy szkolnych ogłoszeń. Problem zaczyna się wtedy, gdy okazuje się, że niektóre dodatkowe funkcje dostępne w aplikacjach wymagają opłat.
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce stworzyć dla komercyjnych systemów bezpłatną alternatywę. Państwowy e-dziennik jest coraz bliżej – parlament zakończył już prace nad ustawą umożliwiającą przeprowadzenie jego pilotażu.
Państwowy eDziennik coraz bliżej
6 sierpnia Senat przyjął bez poprawek nowelizację Prawa oświatowego i ustawy o systemie informacji oświatowej. Za głosowało 56 senatorów, nikt nie był przeciw, a 35 osób wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa czeka na podpis prezydenta.
Jeśli przepisy wejdą w życie zgodnie z planem, w roku szkolnym 2026/2027 ruszy pilotaż państwowego e-dziennika. Na początek obejmie około 40 szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Udział w nim będzie dobrowolny.
Nadchodzący rok szkolny ma być przede wszystkim czasem testowania systemu i zbierania opinii użytkowników. Dopiero później rozwiązanie ma zostać udostępnione szerzej.
Zgodnie z założeniami państwowy eDziennik ma być dostępny dla zainteresowanych szkół od 1 września 2027 roku. Placówki nie będą jednak zobowiązane do korzystania właśnie z niego – ma być alternatywą dla obecnych na rynku komercyjnych systemów.
Rodzice nie będą musieli płacić
Jedną z najważniejszych różnic ma być cena. Państwowy e-dziennik ma być bezpłatny zarówno dla szkół, jak i jego użytkowników. Nie będą się w nim również pojawiać reklamy.
To odpowiedź m.in. na dyskusję, która rozgorzała wokół opłat za dodatkowe funkcje komercyjnych e-dzienników.
Jak podaje Onet, wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer zwracała uwagę, że rodzice wydają na płatne aplikacje związane z e-dziennikami około 100 mln zł rocznie. Według przytoczonych przez nią szacunków opłata może wynosić 30-50 zł na jednego rodzica, co w przypadku rodzin korzystających z kilku kont oznacza już wyraźnie większy wydatek.
Państwowa wersja ma działać inaczej – podstawowym założeniem jest pełna bezpłatność dla użytkowników.
Oceny, frekwencja i kontakt ze szkołą w jednym miejscu
Nowy e-dziennik nie ma być przy tym jedynie prostym odpowiednikiem papierowego dziennika przeniesionym do internetu. Zgodnie z założeniami Ministerstwa Edukacji Narodowej zostanie zintegrowany z Systemem Informacji Oświatowej (SIO).
System ma być również powiązany z państwowymi rozwiązaniami cyfrowymi. Rodzice mają otrzymać dostęp do informacji związanych z edukacją dzieci za pośrednictwem aplikacji mObywatel, a uczniowie – mObywatel Junior.
Państwowy dziennik ma umożliwiać m.in. prowadzenie dokumentacji przebiegu nauczania oraz przekazywanie rodzicom i uczniom informacji związanych z edukacją. Resorty edukacji i cyfryzacji podkreślają również kwestie bezpieczeństwa przechowywania i przetwarzania danych.
Zobacz także
Na razie tylko około 40 szkół
Na możliwość korzystania z państwowego e-dziennika na większą skalę trzeba więc jeszcze poczekać. Pierwszy rok działania będzie testem.
Pilotaż w około 40 szkołach ma pozwolić sprawdzić, jak system radzi sobie w codziennym użytkowaniu i jakie zmiany trzeba wprowadzić przed jego szerszym udostępnieniem. Opinie mają przekazywać m.in. dyrektorzy, nauczyciele oraz rodzice.
Co ważne, szkoły nadal będą miały wybór. Państwowy e-dziennik nie ma wyeliminować z rynku obecnych systemów ani zmusić placówek do rezygnacji z dotychczasowych rozwiązań.
Na razie pozostaje poczekać na zakończenie procesu legislacyjnego i start pilotażu. Dopiero wtedy rodzice i nauczyciele będą mogli sprawdzić, czy państwowy e-dziennik rzeczywiście okaże się wygodniejszym – i przede wszystkim całkowicie darmowym – rozwiązaniem.
Źródła: Onet Kobieta, Ministerstwo Edukacji Narodowej, PAP Samorząd




