Katarzyna Lubnauer
Jednym z obszarów, za które odpowiadam w Ministerstwie Edukacji Narodowej, jest cyfryzacja edukacji. instagram @klubnauer

Sztuczna inteligencja dla wielu uczniów już dawno przestała być czymś nowym. Korzystają z niej w domu, szukają za jej pomocą informacji, tworzą teksty i rozwiązują zadania. Teraz AI oficjalnie wkracza także do szkół. Tysiące placówek otrzymało specjalne pracownie, które mają przygotować młodych ludzi do życia i pracy w świecie nowych technologii.

REKLAMA

Jeszcze niedawno dyskusja o sztucznej inteligencji w szkole koncentrowała się przede wszystkim na zagrożeniach. Nauczyciele zastanawiali się, jak rozpoznać wypracowanie napisane przez ChatGPT, czy zadawanie prac domowych ma jeszcze sens i gdzie przebiega granica między pomocą technologii a zwykłym oszustwem.

Dziś podejście zaczyna się zmieniać. Skoro sztuczna inteligencja stała się elementem codzienności i prawdopodobnie będzie coraz mocniej obecna także na rynku pracy, uczniowie mają nauczyć się nie tylko tego, czego z AI robić nie wolno, ale przede wszystkim jak korzystać z niej świadomie i odpowiedzialnie.

12 tysięcy pracowni AI trafiło do szkół

O nowych pracowniach poinformowała Katarzyna Lubnauer, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, która odpowiada m.in. za cyfryzację edukacji.

– Sztuczna inteligencja zmienia świat – dlatego szkoła nie może pozostawać w tyle – podkreśliła w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych i udostępnionym również przez MEN.

Jak przekazała, dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz wspólnym działaniom Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Cyfryzacji do polskich szkół trafiło już 12 tys. pracowni AI. 8 tys. z nich otrzymały szkoły podstawowe, a kolejne 4 tys. szkoły ponadpodstawowe. Zdaniem wiceministry to inwestycja przede wszystkim w kompetencje, które młodym ludziom będą potrzebne w przyszłości.

Nie chodzi tylko o lekcje informatyki

Pracownie mają służyć uczniom do poznawania możliwości sztucznej inteligencji, ale ważnym elementem ma być także nauka odpowiedzialnego korzystania z nowych narzędzi.

I niekoniecznie będzie się to odbywać wyłącznie podczas informatyki. Według MEN rozwiązania wykorzystujące AI mogą znaleźć zastosowanie również na innych przedmiotach i sprawić, że lekcje staną się bardziej angażujące.

To istotna zmiana w myśleniu o obecności sztucznej inteligencji w edukacji. AI nie jest już traktowana wyłącznie jako narzędzie, za pomocą którego uczeń może pójść na skróty i w kilka sekund wygenerować gotowe zadanie. Ma stać się technologią, której obsługi – ale też ograniczeń – szkoła powinna nauczyć.

– Nowoczesna szkoła to szkoła, która przygotowuje do świata, w którym technologia jest codziennością – mówi Katarzyna Lubnauer.

AI już jest w życiu uczniów

Trudno zresztą udawać, że sztuczna inteligencja dopiero pojawi się w życiu młodych ludzi. Dla wielu z nich jest już zwyczajnym narzędziem. Generatory tekstu i obrazu, chatboty czy funkcje wykorzystujące AI są dostępne z poziomu telefonu i komputera.

Dlatego jednym z największych wyzwań dla szkoły może być nie samo udostępnienie uczniom technologii, ale właśnie nauczenie ich, jak z niej korzystać. Wygenerowana przez AI odpowiedź nie zawsze jest prawdziwa, narzędzia mogą popełniać błędy, a korzystanie z nich nie powinno zastępować samodzielnego myślenia.

I właśnie tutaj szkoła ma do odegrania znacznie większą rolę niż samo postawienie nowego sprzętu w sali. Jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście będzie jednym z podstawowych narzędzi przyszłego rynku pracy, umiejętność zadawania jej właściwych pytań, sprawdzania otrzymanych odpowiedzi i krytycznej oceny informacji może okazać się równie istotna jak sama znajomość technologii.

Źródło: instagram @klubnauer i @ministerstwoedukacjinarodowej