
Wizyta u rodziny czy znajomych to dla dziecka okazja do zabawy i poznawania zasad obowiązujących poza własnym domem. Jest jednak jedna rzecz, którą warto ustalić z dzieckiem jeszcze przed wyjściem.
Dziecko nie przestaje być dzieckiem, kiedy wychodzi z domu
Kiedy dziecko idzie do kolegi, kuzynów czy znajomych rodziców, często słyszy: "Bądź grzeczny", "Nie przeszkadzaj", "Podziękuj za poczęstunek". To oczywiście ważne zasady dobrego wychowania, ale jest jeszcze jedna, znacznie ważniejsza. Dziecko powinno wiedzieć, że jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż dobre maniery.
Jeżeli coś je przestraszy, zawstydzi albo sprawi, że poczuje się źle, ma prawo powiedzieć o tym dorosłemu. Nie musi udawać, że "wszystko jest w porządku" tylko dlatego, że znajduje się w czyimś domu.
Dzieci bardzo szybko uczą się, że dorosłym zależy na tym, aby zachowywały się odpowiednio. Czasami jednak zbyt mocno koncentrujemy się na grzeczności.
Takie komunikaty mogą być potrzebne w określonych sytuacjach, ale dziecko powinno jednocześnie wiedzieć, że istnieją momenty, kiedy wolno mu odmówić i powiedzieć, że coś mu się nie podoba. To bardzo ważna umiejętność także na późniejsze lata.
Zobacz także
Dziecko powinno znać jedną prostą zasadę
Przed wyjściem z domu można powiedzieć dziecku coś bardzo prostego:
"Jeśli coś cię zaniepokoi, przestraszy albo sprawi, że poczujesz się źle, zawsze możesz mi o tym powiedzieć. Nawet jeśli ktoś poprosi cię, żebyś zachował to w tajemnicy".
Nie trzeba robić z tego wielkiej rozmowy. Kilka spokojnych zdań wystarczy. Najważniejsze, aby dziecko usłyszało je nie tylko raz. Powinno mieć pewność, że kiedy przyjdzie do rodzica z trudną informacją, nie zostanie wyśmiane, zawstydzone ani automatycznie obwinione.
Dziecko powinno wiedzieć, że "nie chcę" jest wystarczającym powodem, żeby się wycofać. Nie musi mieć idealnego argumentu. Nie musi udowadniać, że sytuacja jest naprawdę poważna. Możemy przeprowadzić z dzieckiem dziesiątki rozmów o bezpieczeństwie, ale najważniejszą lekcję dajemy mu własnym zachowaniem.
Jeżeli dziecko wraca z wizyty i mówi: "Mamo, wydarzyło się coś dziwnego", pierwsza reakcja rodzica ma ogromne znaczenie. Zamiast od razu pytać: "Dlaczego nic nie powiedziałeś?" albo "Na pewno źle to zrozumiałeś?", warto powiedzieć: "Dobrze, że mi powiedziałeś. Opowiedz mi na spokojnie, co się stało".
Dziecko musi wiedzieć, że z trudnym doświadczeniem zawsze może przyjść do rodzica.




