
Popularne wśród dzieci Squishy dumplings, czyli gniotki w kształcie azjatyckich pierożków, mogą być niebezpieczne. Jeden z nich pękł podczas zabawy i oblał 4-letniego chłopca substancją znajdującą się w środku, powodując podrażnienie oczu i problemy z widzeniem. Sprawa jest ostrzeżeniem dla rodziców kupujących tanie zabawki z niesprawdzonych źródeł.
Squishy dumpling wybuchł, parząc dziecko
Każdy rodzic wie, że wakacje w naszym kraju – niezależnie od tego, czy spędzacie je nad morzem, w górach czy nad jeziorem – nierozerwalnie wiążą się z wszechobecnymi straganami. Zazwyczaj można na nich kupić wątpliwej jakości zabawki i pamiątki, które w dużej mierze są sprowadzane z Chin. Często są to produkty, które nie spełniają europejskich norm, nie mają odpowiednich atestów i mogą być po prostu niebezpieczne.
W ostatnich tygodniach wśród dzieci prawdziwą furorę robią gniotki imitujące azjatyckie, miękkie pierożki gotowane na parze.
Squishy dumplings wykonane są z cienkiej gumy, a w środku mają substancję z kuleczkami, którą można gnieść tak jak piłeczkę antystresową. Pierożki-gniotki mają przyjemną strukturę, jaskrawe kolory i nadrukowane urocze miny. Wśród nich można znaleźć również limitowane okazy – na przykład z brokatem albo w kolorze złota czy srebra.
To wszystko sprawiło, że dzieci na ich punkcie oszalały. Nie każdy jednak dokładnie sprawdza, skąd wakacyjna pamiątka ze straganu naprawdę pochodzi i czy jest bezpieczna. Media obiegła wiadomość podawana za brytyjskim BBC, który poinformował, że 4-letni chłopiec trafił do szpitala po zabawie tego typu gniotkiem.
Dziecko dostało zabawkę po zakupie jej na chińskim portalu Shein. Bawiło się nią, zgniatając ją, gdy ta nagle pękła, a znajdująca się w środku gęsta, galaretowata substancja trafiła dziecku prosto w twarz. Początkowo wydawało się, że maź tylko lekko podrażniła oczy, ale kolejnego dnia dziecko obudziło się ze spuchniętymi powiekami, których nie mogło dobrze otworzyć.
Matka chłopca udała się z nim od razu do szpitala, gdzie przepłukano 4-latkowi oczy. Okazało się, że dziecko ma problemy z ostrością widzenia. Chłopiec dostał łagodzące krople, które pomogły złagodzić dolegliwości. Mama dziecka, Jodanna Bevan, przyznała, że z powodu zakupu zabawki z chińskiej strony ma teraz wyrzuty sumienia, bo nie sprawdziła, czy produkt jest bezpieczny.
Zaapelowała do innych rodziców, by nie popełnili jej błędu i nie kupowali zabawek oraz gadżetów dziecięcych z nie do końca sprawdzonych stron internetowych lub innych miejsc oferujących podrobione produkty.
Zobacz także
Gniotki-pierożki popularne na TikToku
Podrabiane gniotki to dziś norma na rynku. Zabawka w krótkim czasie stała się niezwykle popularna, więc producenci postanowili maksymalnie to wykorzystać. Nie pomaga również fakt, że pierożki zyskały sporą popularność w mediach społecznościowych.
Na TikToku i YouTube publikowane są tysiące filmów z ich otwierania, ponieważ kupując je, nie wiemy, jaki kolor nam się trafi. Element tajemniczości, niczym w mystery boxach, bardzo pociąga najmłodszych i stąd też ich zainteresowanie gniotkami. Brytyjskie służby celne po wypadku 4-latka poinformowały, że tylko w 2025 roku przechwyciły ponad 260 tysięcy podrobionych zabawek.
Miękkie pierożki są o tyle niebezpieczne, że wewnątrz nich mogą znajdować się niebezpieczne substancje, takie jak ftalany czy benzeny, które w produkcji zabawek są kontrolowane i nie powinny być obecne. "To po prostu nie ma sensu, że nie ma żadnych regulacji ani kontroli dotyczących importu zabawek kupowanych na stronach takich jak Shein" – komentuje matka 4-latka.
Platforma Shein od razu zareagowała na całą sytuację, publikując oświadczenie i usuwając gniotki-pierożki z oferty w swoim sklepie internetowym. "Nasz zespół ds. bezpieczeństwa i zgodności produktów przeanalizował tę sprawę, a produkt został usunięty z platformy. Nasz dział obsługi klienta skontaktował się z rodziną i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia" – czytamy na chińskiej platformie.




